Matematyka fizyka itd...
Matematyka fizyka itd...
Mam pytanko... Czy wiedzą może koledzy skąd można sie skutecznie nauczyć matmy fizyki itd na poziomie wyżej niż to co w szkole? Znaczy sie do przodu. W elektronice jest potrzebne często troche więcej niż potęgowanie itp., np. całkowanie, jest potrzebne do części wzorów itd. Nie wiem wogle czy to jest nawet w liceum, czy przypadkiem nie wyleciało z programu... Może jakieś sensowne książki, które w miare umiejętnie wytłumaczą? To samo sie tyczy fizyki... Zna ktoś jakieś sprawdzone pozycje? 
- gwozdex
- Użytkownik
- Posty: 879
- Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
- Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
- Kontakt:
Może i nie ma w liceum całek, natomiast nie chce mi się wierzyć, że jeśli ktoś zdecydowałby się zdawać maturę z matematyki to na fakultecie nie byłyby opisane całki. Co prawda jak się późniejszy student przekona takie całki jakie pokazywali w technikum czy liceum (w porównaniu z całkami "studenckimi") to nie całki.
Re: Matematyka fizyka itd...
Mój kurs matmy (mat-fiz LO) skończył sie na liniowych równaniach różniczkowych dowolnego rzędu (i nie były to zajęcia fakultatywne). Niedawno miałem okazje zapoznać sie z aktualnym zakresem matariału z mamy w LO i doznałem szoku. To nie jest nawet duża różnica, to jest PRZEPAŚĆ. W jakim kierunku zmierza nasza edukacja?misha89 pisze:Całek nie ma w liceum. Ja miałem jeszcze pochodną funkcji na lekcjach ale już jej nie będe miał na maturze. A szkoda bo była całkiem przyjemna. Standardy wymagań z matmy zostały strasznie okrojone!! Nie wiem w jakim kierunku to zmierza...
Ale wracając do tematu...
to ja proponuję:Kulpina pisze:Mam pytanko... Czy wiedzą może koledzy skąd można sie skutecznie nauczyć matmy fizyki itd na poziomie wyżej niż to co w szkole? Znaczy sie do przodu.
http://www.wnt.pl/product.php?action=0&prod_id=30&hot=1
sam się z tego uczyłem, jest to przystepnie napisane.
Warto jeszcze ewentualnie:
Leitner, Żakowski, "Matematyka Dla Kandydatów Na Wyższe Uczelnie" ale tego chyba nie kupisz już w księgarni.
Jeżeli chodzi o fizykę, to dobrym rozwiązaniem jest zrobienie w pierwszej kolejności kursu z matmy i wtedy fizyka staje sie automatycznie prosta i zrozumiała.
- przemeksag
- Użytkownik
- Posty: 191
- Rejestracja: 06 mar 2008, 14:09
- Lokalizacja: owni
- Kontakt:
No to ja jestem w drugiej klasie technikum i z tego co wiem okroili strasznie matmę.
Czwarte klasy miały różniczki my już nie. A podomno pierwsze to nawet logiki nie mają.
Ja siedze teraz właśnie w krainie całek i różniczek i jak czegoś nie wiem to albo sorów się dopytam (dobrze że są jeszcze ludzie którzy chc czegoś nauczyć) albo na forum się pytam.
Narazie siedze tylko w części matematycznej i próbuje się przesiąść na zastosowanie ale idzie mi to jak krew z nosa.
Czwarte klasy miały różniczki my już nie. A podomno pierwsze to nawet logiki nie mają.
Ja siedze teraz właśnie w krainie całek i różniczek i jak czegoś nie wiem to albo sorów się dopytam (dobrze że są jeszcze ludzie którzy chc czegoś nauczyć) albo na forum się pytam.
Narazie siedze tylko w części matematycznej i próbuje się przesiąść na zastosowanie ale idzie mi to jak krew z nosa.
To raczej nie jest film moim skromnym zdaniem zbyt wiarygodny...c4r0 pisze:Obejrzyj sobie jeszcze film Zeitgeist (rozpowszechniany za darmo) Głupie narody dają się łatwo kontrolować i karmić ściemami
Mało udana próba (kolejna zresztą nieudana) obalenia Chrześcijaństwa..., a to co pokazują 2 kolejne części to już śmieszne
Myśle, że jesteś i jesteście na tyle inteligentni, żeby nie tracić czasu na takie bzdety
Dobra ale postarajmy sie już nie odchodzic od tematu
W każdym razie dzieki za porady
Jak coś to po skonczeniu gimnazjum ide do liceum
Wiarygodny może nie jest, bo trudno żeby taki film był, ale tak czy siak do myślenia daje i dlatego moim zdaniem warto go obejrzećKulpina pisze:To raczej nie jest film moim skromnym zdaniem zbyt wiarygodny...c4r0 pisze:Obejrzyj sobie jeszcze film Zeitgeist (rozpowszechniany za darmo) Głupie narody dają się łatwo kontrolować i karmić ściemami
Mało udana próba (kolejna zresztą nieudana) obalenia Chrześcijaństwa..., a to co pokazują 2 kolejne części to już śmieszneAle coś jest w tym co powiedziałeś, bo niektórzy wierzą w ten film...
Myśle, że jesteś i jesteście na tyle inteligentni, żeby nie tracić czasu na takie bzdety![]()
No wiesz, to zależy. Ja kończyłem LO przed reformą, czyli 4-letnie, i nie miałem większych problemów z lekturą. Teraz, gdy w programie matmy nie ma analizy, to może być różnie, ale dla chcącego .... itp.Kulpina pisze:gaweł, Jest przystępnie napisane, to znaczy, że można coś pojąć po przeczytaniu samemu? Czy trzeba sie pytać innych osób dalej?
![]()
To, że proponowana książka należy do podręczników akademickich nie koniecznie musi wiele znaczyć. Biorąc pod uwagę, że w dzisiejszym LO kurs nie zawiera analizy matematycznej, to każda książka traktująca minimum o pochodnych, będzie miała status podręcznika akademickiego, więc nie ma co się przerażać. W sumie jak pokonasz podstawowe pojęcia i "zatrybisz" parę rzeczy, to wszystko nagle staje się proste.
Ja znak całki pierwszy raz zobaczyłem jak sor od matmy powiedział że odwrotnością różniczkowania jest całkowanie. Na fakultetach nic nie było wspomniane o całkach, realizowaliśmy materiał którego nie będzie na maturze
Po trzech latach w LO spokojnie mogę powiedzieć że żadne liceum nie przygotuje do matury nawet na poziomie podstawowym! Jak chce się zdać dobrze mature to trzeba chodzić na korepetycje.
c4r0, ma racje. Niewykształconym narodem łatwiej jest sterować.
c4r0, ma racje. Niewykształconym narodem łatwiej jest sterować.