oscyloskopy przenośne vs stacjonarne

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
novice
Użytkownik
Posty: 184
Rejestracja: 27 cze 2006, 21:52
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

oscyloskopy przenośne vs stacjonarne

Post autor: novice » 25 lut 2008, 23:12

A tak odnośnie oscyloskopu. Jak wypadają "stacjonarne" oscyloskopy w porownaniu do cyfrowych, przenosnych modeli np wellmana?

Choćby takie porównanie:
http://www.sklep.avt.com.pl/p/pl/1177/o ... 10mhz.html

http://www.sklep.avt.com.pl/p/pl/48868/ ... 10mhz.html

Czy takie "ręczne" urzadzenie ma jakieś istotne wady w stosunku do stacjonarnych. Np analogia stacjonarny komputer-laptop?
Ostatnio zmieniony 26 lut 2008, 23:44 przez novice, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Gutek
Użytkownik
Posty: 323
Rejestracja: 27 sty 2006, 13:05
Lokalizacja: Wadowice
Kontakt:

Post autor: Gutek » 26 lut 2008, 22:35

Zła analogia.One się dużó różnią są mniej dokładne mają przeważnie wiekszy błąd mniejszą rozdzielczość i słabsze parametry.Ale np do warsztatu samochodowego do telekomunikacji są niezastąpione.Osobicie nie mam oscyloskopu jeszcze ale chciałbym stacjonarny duży :D laobratoryjny hehe.

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 27 lut 2008, 16:32

Stacjonarne są lepsze bo mają lepsze parametry no i nie trzeba się martwić "że bateria padnie" :)

Awatar użytkownika
olo16
Użytkownik
Posty: 396
Rejestracja: 12 paź 2007, 16:37
Lokalizacja: w-wa

Post autor: olo16 » 29 lut 2008, 18:06

MichalKaszuba pisze:Stacjonarne są lepsze bo mają lepsze parametry no i nie trzeba się martwić "że bateria padnie"
Przeczytaj sobie część piątą "Purpurowej magicznej lampki" (Edw 2/08). Nie zawsze warto zasilać z sieci.

wwmajor
-
Posty: 18
Rejestracja: 28 sie 2004, 21:29
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Post autor: wwmajor » 27 sie 2008, 21:02

A to musi być oscyloskop ręczny? Jest spoto stacjonarnych oscyloskopów cyfrowych z zasilaniem bateryjnym. Ja mam oscyloskop z analizatorem logicznym firmy OWON (zasilanie bateryjne zrzucanie danych na dysk USB) koszt jakieś 2000zł (uwaga na kiepski LCD)

novice
Użytkownik
Posty: 184
Rejestracja: 27 cze 2006, 21:52
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: novice » 27 sie 2008, 21:38

Owego czasu miałem własnie do wyboru, tani oscyloskop analogowy, albo doskładać troche do przenosnego oscyloskopu wellmana.

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 27 sie 2008, 21:47

Luminofor pisze:Stacjonarne są lepsze bo mają lepsze parametry no i nie trzeba się martwić "że bateria padnie"
Niestety ale o jedną rzecz trzeba się martwić. Większość z nich (tych "tanich" do 3000zł) ma nieizolowane wejścia. Po prostu masa wejściowa jest podpięta do przewodu uziemiającego w gnieździe zasilania. Jeśli teraz chciałbyś zmierzyć sobie przebieg z sieci (np. w regulatorze z triakiem) to kłopot murowany, a nawet możliwe zniszczenie oscyloskopu! Wersja bateryjna nie będzie miała wtedy tego problemu.
Przykład: Tektronix TDS2012

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 27 sie 2008, 21:51

Dlatego do takich pomiarów stosuje się transformatory separacyjne przy zasilaniu sprzętu pomiarowego.

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 27 sie 2008, 22:02

Tylko, że nie każdy dowiaduje sie o tym "przed". Zwykle jest to "po". A kosty jak widać nie małe.
Dlatego dla amatora bezpieczniejszym zakupem jest "ręczniak", najlepiej z opcją multimetru. Być może będzie to jeden oscyloskop na całe życie (pomijając opcję zniszczenia w trakcie używania), a jak już przyjdzie wprawa i "ręczniak" przestanie wystarczać to wtedy warto zastanawiać się nad zmianą.
Zresztą za cenę nie większą niż 1000zł można mieć dość ciekawego "ręczniaka". Nie koniecznie Velleman-a, który dziwnie żle Mi się kojarzy.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 27 sie 2008, 22:41

Nie wiem jak z cenami ale na pracowni w szkole mieliśmy oscyloskopy elektroniczne i na każdym była informacja aby nie mierzyć napięć sieciowych. A na starych z ZSSR robiliśmy wszystko były nie do zniszczenia :)

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 27 sie 2008, 23:29

Ostatnio miałem pewne kłopoty z uruchomieniem mojego sonaru ( pisałem o nim nawet w jednym z tematów na forum). Nie miałem wyjścia- wziąłem swojego Tektronixa (stacjonarny dość dużych wymiarów) i zainstalowałem go w i tak już ciasnej kabinie pojazdu. Potem pozostało już tylko pociągnąć mnóstwo metrów przedłużacza i można pracować... A przynajmniej udawać ze się pracuje :). W takich sytuacjach przyrząd ręczny jest niezastąpiony.

Warto też wiedzieć, że jest też- wg. mnie- rozwiązanie pośrednie. Co prawda nie na każdą kieszeń ale jest. Nazywa się na przykład Tektronix TDS2024(B).

Awatar użytkownika
michalstec1
Użytkownik
Posty: 202
Rejestracja: 20 kwie 2007, 13:24
Lokalizacja: Jazowsko
Kontakt:

Post autor: michalstec1 » 28 sie 2008, 11:27

Dlatego do takich pomiarów stosuje się transformatory separacyjne przy zasilaniu sprzętu pomiarowego.
Trafo nie rozwiąże problemu jeśli masa oscyloskopu jest podłączona do uziemienia w gniazdku. No a jeśli nie jest podłączona to przy pomiarach w sieci na obudowie może się pojawic napięcie sieci. A w ręcznych z plastikową obudową nie ma problemu.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 28 sie 2008, 18:58

Trafo nie rozwiąże problemu jeśli masa oscyloskopu jest podłączona do uziemienia w gniazdku.
Po trafie separacyjnym nie wykorzystuje się "uziemienia w gniazdku"

zyraf
Użytkownik
Posty: 145
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:34
Lokalizacja: Nowy Dwor Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: zyraf » 28 sie 2008, 23:48

Witam
Posiadam ogromnego OS-352, ma dwa kanaly. Mysle ze w niektorych ukladach podlaczenie czegos tak wielkiego do jakiegos punktu moze powaznie wplynac na prace ukladu (np zasilacz impulsowy, strona pierwotna), tak wiec nie zawsze trafo wystarczy do rozwiazania problemow. Jak cos kiedys w takim miejscu mierzylem to masa trafila na mase/uziemienie, a do pomiarow miedzy dwoma punktami uzywalem trybu dodawania z jednym sygnalem odwroconym.
Czasem mysle ze przydal by sie jakis oscyloskop maly i zasilany z baterii, ale glownie do zastosowan motoryzacyjnych

Awatar użytkownika
michalstec1
Użytkownik
Posty: 202
Rejestracja: 20 kwie 2007, 13:24
Lokalizacja: Jazowsko
Kontakt:

Post autor: michalstec1 » 29 sie 2008, 9:35

Po trafie separacyjnym nie wykorzystuje się "uziemienia w gniazdku"
W moim oscyloskopie masa wejścia sygnału, obudowa i uziemienie we wtyczce są połączone. Z tego co mi wiadomo to dosyc często stosowane rozwiązanie.

ODPOWIEDZ