podstawowe pojęcia
podstawowe pojęcia
napięcie między dwoma punktami to wykonana
praca potrzebna do przeniesienia
jednostkowego ładunku dodatniego z punktu o
niższym potencjale do punktu
o wyższym potencjale, czyli:
---O----------------------------O------
A = 6 V ..........................B = 4V
punkt A jest bardziej dodatni względem B,
czyli ładunek wędruje od B do A ?
i będzie tak wędrował dopóty, dopóki panuje
taka różnica potencjałów? czy ta różnica może ulec
zmianie, tzn zmniejszyć swoją wartość? może przy
prądzie zmiennym, ale nie przy stałym,
chodzi o różnice potencjałów między B i A,
czy A i B ? bo to nie jest to samo,
ponieważ U(BA) = 4 - 6 = -2V, a U(AB) = 6 - 4 = 2V
praca potrzebna do przeniesienia
jednostkowego ładunku dodatniego z punktu o
niższym potencjale do punktu
o wyższym potencjale, czyli:
---O----------------------------O------
A = 6 V ..........................B = 4V
punkt A jest bardziej dodatni względem B,
czyli ładunek wędruje od B do A ?
i będzie tak wędrował dopóty, dopóki panuje
taka różnica potencjałów? czy ta różnica może ulec
zmianie, tzn zmniejszyć swoją wartość? może przy
prądzie zmiennym, ale nie przy stałym,
chodzi o różnice potencjałów między B i A,
czy A i B ? bo to nie jest to samo,
ponieważ U(BA) = 4 - 6 = -2V, a U(AB) = 6 - 4 = 2V
najpierw należy wyraźnie zaznaczyć, że oba punkty zostały połączone przewodnikiem umożliwiający przepływ ładunku z jednego do drugiego, dopiero wtedy można mówić o przepływie ładunku...punkt A jest bardziej dodatni względem B,
czyli ładunek wędruje od B do A ?
Punkt A bardziej dodatni - mniej elektronów
Punkt B mniej dodatni - więcej elektronów
w przewodnikach nośnikami ładunku są elektrony czyli tak jak mówisz, tam gdzie jest ich więcej do tam gdzie jest ich mniej a więc - od B do A (za to natężenie prądu jest odwrotne - od A do B)
przepływ ładunku będzie trwał do momentu wyrównania potencjału obu punktówi będzie tak wędrował dopóty, dopóki panuje
taka różnica potencjałów?
jeśli się nie doprowadzi do obu ładunków dodatkowych nośników ładunku z zewnątrz, wartość ta nie ulegnie zmianie z wyjątkiem warunku podanego cytat wyżejczy ta różnica może ulec
zmianie, tzn zmniejszyć swoją wartość?
cóż, ciężko tu cokolwiek powiedzieć bo ma to mały związek z typem napięcia (prądu), zaś samo zjawisko przepływu ładunku będzie wartością zmienną czyli natężenie prądu pomiędzy punktami będzie zmiennemoże przy prądzie zmiennym, ale nie przy stałym
i znowu ciężko tu coś wywnioskować,chodzi o różnice potencjałów między B i A,
czy A i B ? bo to nie jest to samo,
ponieważ U(BA) = 4 - 6 = -2V, a U(AB) = 6 - 4 = 2V
znak przy wartości napięcia ma tylko symbolizować wartość ładunku pomiędzy dwoma punktami, punkt odniesienia zależy od fazy księżyca... czyli od tego jak podoba się człowiekowi, oba sposoby są dobre, różnią się tylko znakiem w obliczeniach i przyjętego wcześniej układu odniesienia
Ostatnio zmieniony 09 lut 2008, 23:26 przez spark, łącznie zmieniany 1 raz.
-
000andrzej
- Użytkownik
- Posty: 424
- Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
- Lokalizacja: Kraków
le90... no, trochę namieszałeś... Masz jakieś konkretne pytania?
Porównaj sobie pole potencjalne do pola grawitacyjnego. A napięcie to taka energia potencjalna między dwoma punktami.
Mówisz ładunek dodatni przechodzi... tu sprecyzowałbym - gdyby miał którędy to by przechodził. Jeśli obwód jest otwarty to tak jakby coś sobie wisiało w powietrzu (np na nitce) w polu grawitacyjnym.
Porównaj sobie pole potencjalne do pola grawitacyjnego. A napięcie to taka energia potencjalna między dwoma punktami.
Mówisz ładunek dodatni przechodzi... tu sprecyzowałbym - gdyby miał którędy to by przechodził. Jeśli obwód jest otwarty to tak jakby coś sobie wisiało w powietrzu (np na nitce) w polu grawitacyjnym.
niestety nie mogę się z tym zgodzić, napięcię ma bardzo wyraźny związek z pracą określony wzorem:alaris pisze:Jak na moj gust, napiecie do roznica dwoch potencjalow i nie ma nic wspolnego z praca...

(source: link poniżej)
[ Dodano: 2008-02-09, 23:34 ]
PS. może tutaj znajdziesz przydatne dla siebie informacje:
http://fizyka.kopernik.mielec.pl/fizyka ... ostatyczne
Nadal bede twierdzic, ze napiecie to rozniaca potencjalow:
"Napięcie elektryczne – różnica potencjałów elektrycznych między dwoma punktami obwodu elektrycznego lub pola elektrycznego. Napięcie elektryczne to stosunek pracy wykonanej podczas przenoszenia ładunku między punktami, dla których określa się napięcie do wartości tego ładunku." ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Napi%C4%99cie_elektryczne )
Wzorek:
Praca powstaje przy przesuwaniu ladunku miedzy dwoma potencjalami, natomiast napiecie to roznica potencjalow. Wzor, ktory podalas wlasnie o tym mowi, W to praca, a nie napiecie...
"Napięcie elektryczne – różnica potencjałów elektrycznych między dwoma punktami obwodu elektrycznego lub pola elektrycznego. Napięcie elektryczne to stosunek pracy wykonanej podczas przenoszenia ładunku między punktami, dla których określa się napięcie do wartości tego ładunku." ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Napi%C4%99cie_elektryczne )
Wzorek:
Praca powstaje przy przesuwaniu ladunku miedzy dwoma potencjalami, natomiast napiecie to roznica potencjalow. Wzor, ktory podalas wlasnie o tym mowi, W to praca, a nie napiecie...
ja wcale nie podważam twojej wiedzy
to prawda że napięcie to różnica potencjałów i z tym się nie dyskutuje, poza tym nigdzie nie pisałem, że tak nie jest.
Po drugie, wzór jest na pracę co dobrze zauważyłeś ale już nie zauważyłeś co w nim jest dalej. Zwróć uwagę na koniec tego wzoru i wyrażenie w nawiasie... i co na to powiesz ?
no popatrz a jednak pojawia się różnica potencjałów więc wzór można zapisać w postaci W=QU a po przekształceniu U=W/Q ... jak widać napięcie ma związek z pracą i odwrotnie, praca ma związek z napięciem. Od wartości tego napięcia zależy jaką pracę wykonasz w polu elektrycznym.
Tylko tak patrzę i się zastanawiam... po kiego my na ten temat się kłócimy...
pzdr.
-
000andrzej
- Użytkownik
- Posty: 424
- Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
- Lokalizacja: Kraków
Koledzy, po co te przekomarzania? Wiadomo, że napięcie nie jest pracą, ale twierdzenie, że nie ma związku z pracą też nie jest słuszne. Ma wspólnego tyle, że wyraża zdolność do wykonania pracy przemieszczając ładunek q między dwoma potencjałami, co było też napisane. O co więc spory?
No tak ... to samo pisaliśmy w tym samym czasie. Tylko ja spóźniłem się minutkę z wysłaniem
No tak ... to samo pisaliśmy w tym samym czasie. Tylko ja spóźniłem się minutkę z wysłaniem
hmm, bardzo dziękuje za wytłumaczenie,
mam jeszcze pytanie:
w baterii zgromadzona jest energia w postaci chemicznej,
ta energia pozostaje w postaci chemicznej do momentu obciążenia baterii?, czyli włączenia jej w jakiś obwód, wówczas nastepuje "przemiana" energii chemicznej do postaci elektrycznej, a np jest w danym obwodzie jest żarówka, to ta energia elektryczna jest zmienia swoją formę w energię cieplną?
mam jeszcze pytanie:
w baterii zgromadzona jest energia w postaci chemicznej,
ta energia pozostaje w postaci chemicznej do momentu obciążenia baterii?, czyli włączenia jej w jakiś obwód, wówczas nastepuje "przemiana" energii chemicznej do postaci elektrycznej, a np jest w danym obwodzie jest żarówka, to ta energia elektryczna jest zmienia swoją formę w energię cieplną?
Nie do konca. Bateria ma takie cos jak "rezystancja wewnetrzna", czyli taki jakby opornik dolaczony do zaciskow baterii i umieszczony w jej srodku. Wynika to z niemozliwosci wytworzenia idealnego izolatora i przenikania ladunkow. Jest to oczywiscie bardzo duza rezystancja, ale powoduje powolne samorozladowanie baterii. Jezeli zostawisz jakakolwiek baterie/akumulator, to po dlugim (bardzo) czasie rozladuje sie samoistnie do zera. Wynka z tego, ze procesy chemiczne zachodza nieustannie, ale zmienna jest ich intensywnosc.le90las pisze:ta energia pozostaje w postaci chemicznej do momentu obciążenia baterii?
Ciekawe czemu na modelu baterii rezystancja wewnętrzna jest oznaczona jako szeregowaalaris pisze:Bateria ma takie cos jak "rezystancja wewnetrzna", czyli taki jakby opornik dolaczony do zaciskow baterii i umieszczony w jej srodku
Rezystancja wewnetrzna rzeczywiscie jest wlaczona szeregowo, moze nie bylo to szczegolnie trafne sformulowanie. Jednakze istnieje jeszcze rezystancja samorozladowania sie baterii, czy jak ja tam nazwac.
Mozna to wyczytac na wikipedii: "Do niedawna wydawało się, że te ogniwa te nie znikną zupełnie z rynku przez wiele lat, gdyż w przeciwieństwie do ogniw niklowo-metalowo-wodorkowych mają znacznie mniejsze samorozładowanie, co umożliwia ich przechowywanie w stanie naładowanym."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Akumulator_niklowo-kadmowy
Mozna to wyczytac na wikipedii: "Do niedawna wydawało się, że te ogniwa te nie znikną zupełnie z rynku przez wiele lat, gdyż w przeciwieństwie do ogniw niklowo-metalowo-wodorkowych mają znacznie mniejsze samorozładowanie, co umożliwia ich przechowywanie w stanie naładowanym."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Akumulator_niklowo-kadmowy
Nazwałbym to rezystancją upływu. Ale jakby nie patrzeć na model baterii, rezystancja ta też jest wewnętrzna 
Po obciążeniu baterii następuje zamiana energii chemicznej (potencjalnej) w energię kinetyczną elektronów, która to dopiero jest zamieniana np. w ciepło. W miarę upływu czasu i prądu, energia chemiczna maleje a praca wykonana przez elektrony jest coraz większa.
Idealne ogniwo nie zmienia swojej energii potencjalnej/chemicznej/wewnętrznej, gdy nie zamkniemy obwodu. Ogniwo rzeczywiste nie dość, że samo się rozładowuje, to jeszcze traci część energii na ciepło. Ta strata energii jest zamodelowana przez szeregowy rezystor, co bardzo dobrze oddaje właściwości ogniwa widziane "z zewnątrz". Można wyznaczyć wartość tej rezystancji dla każdego ogniwa, ale nie omomierzem.
Po obciążeniu baterii następuje zamiana energii chemicznej (potencjalnej) w energię kinetyczną elektronów, która to dopiero jest zamieniana np. w ciepło. W miarę upływu czasu i prądu, energia chemiczna maleje a praca wykonana przez elektrony jest coraz większa.
Idealne ogniwo nie zmienia swojej energii potencjalnej/chemicznej/wewnętrznej, gdy nie zamkniemy obwodu. Ogniwo rzeczywiste nie dość, że samo się rozładowuje, to jeszcze traci część energii na ciepło. Ta strata energii jest zamodelowana przez szeregowy rezystor, co bardzo dobrze oddaje właściwości ogniwa widziane "z zewnątrz". Można wyznaczyć wartość tej rezystancji dla każdego ogniwa, ale nie omomierzem.