jaką lutownicę kupić?
Lutownica z odsysaczem nadaje się właściwie jedynie do demontażu, jeżeli chcesz wylutowywać wiele elementów. Normalnie wystarcza zwykła lutownica i osobny odsysacz. Obie lutownice przedstawione na aukcji są dość tanie i brak jest informacji o producencie, więc nie jestem w stanie powiedzieć czy są dobre. Jeżeli naprawdę nigdy nie lutowałeś, to polecam transformatorówki, np. takie .http://sklep.avt.pl/c,pl,43_673,2,1,0,l ... orowe.html . Takie lutownice są bezpieczniejsze, poręczniejsze w obsłudze i nie trzeba czekać aż się nagrzeją. Dla lutownic, które znalazłeś na allegro, będziesz potrzebować jeszcze podstawki i gąbki do wycierania grota. Jedynym atutem tych lutownic jest ich bardzo niska cena.
-
ZbeeGin
O wersji z odyssaczem już wypowiedzieli się koledzy wyżej. Jeśli chodzi o trwałość i użyteczność to nie można o tej drugiej pozycji powiedzieć coś dobrego. Podstawowa wada to brak wewnętrznego wyłącznika termicznego stabilizującego w jakikolwiek sposób temperaturę, w związku z tym grzałka "padnie" po jakimś roku pracy. Druga wada to notrycznie odkręcająca się nakrętka na grot z powodu rozszerzalności cieplnej.alien5551 pisze:Nigdy wczesniej nie lutowałem, więc potrzebuje czegoś max prostego, taniego i oczywiście żeby było to względnie trwałe i uzyteczne
Spójrz na tą: http://allegro.pl/item303564821_lutowni ... lomon.html
-
ZbeeGin
Używałem lutownicy Solomona i ta miała taki regulator maksymalnej temperatury. Nie jestem w stanie potwierdzić, czy to był dokładnie ten sam model.alien5551 pisze:Polecasz ją?
Czy ta lutownica ma ten wyłącznik grzałki?
Widząc budowę tej Solomonki jestem przekonany, że będzie o wiele lepszym
rozwiązaniem.
Trudno teraz na odległość rozpoznać podróbkę...alien5551 pisze:Widze że ten sam sprzedawca oferuje podobne lutownice tej samej firmy odrobine tańsze, co o nich myslicie?
Transformatorówka bardzo przydaje się w terenie. Trudno by chodzić do klientów czy przylutować coś na miejsc ze stacją lutowniczą lub hot-air'em.alien5551 pisze:Dzwi mnie że polecacie transformatorówki skoro wiele osób przerzuca sie na grzałkowe...
To zależy co chcesz łączyć. Lutowanie przewodów o średnicy drutu 1,5mm za pomocą 40W lutownicy grzałkowej mija się z celem.alien5551 pisze:Czy za pomocą takiego cieńkiego grotu można łączyć inne elementy niż płytki drukowane ??
Polecam tego solomona. Mam go już od dawna, nawet nie wiem od kiedy i wciąż przyzwoicie pracuje. Przed nim kupowałem własnie takie bazarowe lutownice "za pare groszy". Paliły sie w przeciągu 3-4 tygodni i to wcale nie przy częstym lutowaniu. Myśle, że warto dołozyć "dyche" i nie powtarzać tego zabiegu co miesiąc - dwa.
Polecam tę:
http://www.laro.com.pl/index.php5?action=sklep&t=1607
z tym, że przyda się co najmniej najprostszy (40W-wy) ściemniacz do lampek.
O solidności i uczciwości sklepu już sobie odpuszczę.
http://www.laro.com.pl/index.php5?action=sklep&t=1607
z tym, że przyda się co najmniej najprostszy (40W-wy) ściemniacz do lampek.
O solidności i uczciwości sklepu już sobie odpuszczę.
Ja chyba taką mamczarutek pisze:Polecam tę:
http://www.laro.com.pl/in...on=sklep&t=1607
Alien, jeśli masz jakiś prosty, najzwyklejszy, 40-watowy regulatorek jasności świecenia np. lampki stołowej, to kup:
http://www.laro.com.pl/index.php5?action=sklep&t=1607
Toż to grosze. Mają też zapasowe groty, choć trwałość tego grota mierzę już 2 miesiące i ani śladu zużycia. W dodatku, jeśli prenumerujesz coś w AVT, to dostaniesz 10% zniżki.
http://www.laro.com.pl/index.php5?action=sklep&t=1607
Toż to grosze. Mają też zapasowe groty, choć trwałość tego grota mierzę już 2 miesiące i ani śladu zużycia. W dodatku, jeśli prenumerujesz coś w AVT, to dostaniesz 10% zniżki.
-
ZbeeGin
Nie czytał kolega posta mojego autorstwa. Miałem taki niby zestaw: dokładnie taka kolba z regulatorem. Trudno to było nazwać "stacją lutowniczą". Przypomnę, że grot nororycznie się odkręca - źle dobrany materiał na nakrętkę który się rozszerza!. Ponadto kilka dni temu kolba najzwyklej w świecie "padła" - grzałka uległa spaleniu przez całkowity brak regulacji temperatury maksymalnej.czarutek pisze:Alien, jeśli masz jakiś prosty, najzwyklejszy, 40-watowy regulatorek jasności świecenia np. lampki stołowej, to kup:
http://www.laro.com.pl/in...on=sklep&t=1607
Toż to grosze. Mają też zapasowe groty, choć trwałość tego grota mierzę już 2 miesiące i ani śladu zużycia.
alien5551, niestety to nie ten sam Solomon, którego używałem.
-
ZbeeGin
1. Najpierw cytat, potem odpowiedź, bo nie wiadomo na kogo posta odpowiadasz.czarutek pisze:Powiedziałem co myślę i co wiem, i nie komentuj już proszę, bo mnie tym tylko drażnisz.
2. Regulamin pkt. 6 :"forum nie jest miejscem do kłótni, nie należy więc obrażać innych użytkowników forum jeśli proponują oni inne rozwiązanie bądź posiadają inne poglądy niż Ty na poruszany temat,"
Zatem w przyszłości nie zabraniaj innym wypowiadać się na dany temat skoro posiadają pewną wiedzę w danym temacie i nie zgadza się ona z Twoimi poglądami.
Jeśli rzeczywiście to o Moją wypowiedź chodzi. To to co napisałem jest też podparte doświadczeniem i jak widać nie tylko Mój egzemplarz taką wadę posiadał/posiada.
alien5551,
lsolomon allegro
Ja swojego kupowałem w sklepie stacjonarnym za ok 30 zl
Mowie o modelu SR963/40WKolega wyżej tweirdzi że jest zadowolony z solomona jendka nie chce powiedzieć za ile go kupił
chce moliwie tanią lutownice, która zarazme nie jest tandetą , poza tym ni8e ma zbytnich wymagań
lsolomon allegro
Ja swojego kupowałem w sklepie stacjonarnym za ok 30 zl
Alien, oni te Waty to mierzą i podają jak im pasuje... Doradzałbym jednak 40W ale z choćby namiastką regulacji temperatury/mocy.
Podana przeze mnie propozycja jest prześmiesznie tania, ale, musiałbyś to wziąć do ręki. Nie wiem skąd taka jakość. Jakaś polska firma wyprodukowała to w Chinach. Patrzę na podawane tu linki, obrazki i ceny... Uwierz - w ogóle się nie umywają...
Solomon, Wheller... Panowie, to takie podróby, że gołym okiem widać nawet na nędznej jakości fotografi.
Przecież ten Solomon:
http://www.allegro.pl/item303564821_lut ... lomon.html
to około 5x gorsze wydanie proponowanej przeze mnie.
Czy Wyście Panowie lutownic nie widzieli? 21 wiek już mamy.
Podana przeze mnie propozycja jest prześmiesznie tania, ale, musiałbyś to wziąć do ręki. Nie wiem skąd taka jakość. Jakaś polska firma wyprodukowała to w Chinach. Patrzę na podawane tu linki, obrazki i ceny... Uwierz - w ogóle się nie umywają...
Solomon, Wheller... Panowie, to takie podróby, że gołym okiem widać nawet na nędznej jakości fotografi.
Przecież ten Solomon:
http://www.allegro.pl/item303564821_lut ... lomon.html
to około 5x gorsze wydanie proponowanej przeze mnie.
Czy Wyście Panowie lutownic nie widzieli? 21 wiek już mamy.
- Tranzystor
- Użytkownik
- Posty: 889
- Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
- Lokalizacja: Świętochłowice
- Kontakt:
Może mamy XXi wiek, ale dla mało lutującego elektronika wystarczy zwykła kolba 40W za 20zł. Ja posiadam stację lutowniczą z kolbą Elwika LES1 lub jak kto woli LES24. Bardzo dobrze się spisuje i ma różnego rodzaju groty. Jednakże kiedyś, gdy jeszcze mało lutowałem, posiadałem zwykłą kolbę za parę złotych. Pierwsza z nich lutowała 4 lata dopóki się nie popalił przewód. Kolejna przepracowała tylko dwa i leży w szafce, bo zacząłem używać Elwika.
Pozdrawiam
Pozdrawiam