Mechatronikę miałem, dużo obrazków, schematów - bardzo dobry podręcznik, na miarę obecnych czasów. A "Podstaw elektroniki" nie widziałem, ale chętnie poszukam. Jeżeli jest tak dobra, jak mechatronika to może sobie sprawię
Kierunki w szkołach i na uczelniach
Mam obie .a nawet "podstawy mechatroniki "Choć fajna nie polecam jesli masz juz
"mechatronike"W "Podstawach elektroniki" jest wiecej elektrotechniki niz elektroniki ale za to w przystępnej formie .Jak mówisz obrazki ,schematy , diagramy , fotki ,tabele po prostu cud miód i orzeszki.Polecam.
P.S Żeby wszystkie ksiązki tak wyglądały.
"mechatronike"W "Podstawach elektroniki" jest wiecej elektrotechniki niz elektroniki ale za to w przystępnej formie .Jak mówisz obrazki ,schematy , diagramy , fotki ,tabele po prostu cud miód i orzeszki.Polecam.
P.S Żeby wszystkie ksiązki tak wyglądały.
-
Skrzydlaty
- Użytkownik
- Posty: 126
- Rejestracja: 23 wrz 2007, 21:08
- Lokalizacja: Krak
MichalKuszba, zauwazyłem że Twoje dążenia są jakby sprzeczne... co Ty chcesz robić po studiach? Być zwykłym przeciętnym elektronikiem grzebiącym w telewizorach, ew. zajmującym sie jakimiś projektami małych obiektów/serwisowaniem tego (takie przykłady tylko dla orientacji) czy czymś, że sie tak wyraże, bardziej popłatnym? Bo jeśli to pierwsze to po co tak wysoko mierzysz ze studiami?
Nie chcialbym byc zlosliwy, ale nie ma nic gorszego niz teoretyk wtracajacy sie do pracy praktyka... Nie majac zadnego pojecia o praktyczneij stronie elektroniki nie bedizesz w stanie "dogadac sie" z takim czlowiekiem. On Ci powie np. "ze wzmacniacz sie wzbudza", a Ty nie majac zadnego pojecia o sprzecie zaczniesz przeliczac caly uklad, zawierajacy np. 50 elementów? Symulacja tez niewiele Ci da, bo ona wykorzystuje elementy idelane, np. zrodlo napiecia nie "przysiada" przy nadmiernym obciazeniu. Jasne, ze moza to uwzglenic, ale ze schematu zawierajacego 50 elementow zrobi Ci sie np. 200. A jak wyznaczysz parametry tych wszystkich pasozytniczych elementow ?
Inna sprawa, ze teoretyk moze znalezc sobie miejsce np. na kierowniczym stanowisku i zajmowac sie strategia firmy czy tez kontaktami z klientami. Nie ma to juz duzego zwiazku z elektronika i czkaja Cie, jak mawia moj szef, "papierki"
Inna sprawa, ze teoretyk moze znalezc sobie miejsce np. na kierowniczym stanowisku i zajmowac sie strategia firmy czy tez kontaktami z klientami. Nie ma to juz duzego zwiazku z elektronika i czkaja Cie, jak mawia moj szef, "papierki"
Nauczyciel teoretyk też już obecnie odpada
ale są firmy zajmujące się projektowaniem układów elektronicznych i tam teoretycy się przydają
Moim zdaniem nie ma takiego tworu jak elektronik teoretyk, ale to tylko moje zdanie.
Ostatnio zmieniony 09 gru 2007, 18:32 przez brzozi, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Skrzydlaty
- Użytkownik
- Posty: 126
- Rejestracja: 23 wrz 2007, 21:08
- Lokalizacja: Krak