Jak w prosto odroznic w tranzystorze E od C w tranzystorze?

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
^ToM^
-
Posty: 25
Rejestracja: 28 mar 2006, 14:04

Jak w prosto odroznic w tranzystorze E od C w tranzystorze?

Post autor: ^ToM^ » 06 lis 2007, 21:13

Jak w temacie, z tym ze w sensie takim, ze mam JAKIS tam tranzystor....zeby bylo trudniej bez napisow na obudowie...a zeby bylo jeszcze trudniej jest on w jakiejs egzotycznej obudowie, ktora pierwszy raz widze na oczy. Poslugujac sie testerem diody w multimetrze wiemy B latwo ustalic, ale teraz chodzi o mozliwie prosty sposob na odroznienie E od C. Czekam na pomysly i sugestie.
Pozdrawiam :wink:
tomek

GAVRON
Użytkownik
Posty: 552
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 06 lis 2007, 21:54

Właściwie to tutaj się kończy przygoda z testerem złącza P-N. Ja bym proponował zrobienie takiego małego testerka tranzystorów (10 lat temu sam go wykonałem :oops: ) jak w układzie przedstawionym na poniższym schemacie. W takim przypadku odwrotne połączenie elektrod tranzystora nie powinno zaświecić żarówki lub powinna słabo się żarzyć. Układ świetnie sprawuje się z tranzystorami małej mocy. Napięcie wsteczne jest na tyle małe że odwrotne podłączenie badanego tranzystora nie powinno zakończyć się jego zejściem.

PS. Diody D1 i D2 powinny by odwrotnie skierowane. Zamiast podanych typów tranzystorów z powodzeniem zastosowałem odpowiednio BC107, BC177.

sta
Użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 26 kwie 2006, 0:32
Lokalizacja: 52°11'N 20°51'E

Post autor: sta » 06 lis 2007, 22:43

ja wydrukowałem ten obrazek, pochodzi on ze strony http://www.eres.alpha.pl/elektronika/re ... icle_id=16

Obrazek
http://imageshack.us/

^ToM^
-
Posty: 25
Rejestracja: 28 mar 2006, 14:04

Post autor: ^ToM^ » 06 lis 2007, 22:50

GAVRON pisze:Właściwie to tutaj się kończy przygoda z testerem złącza P-N.
Domyslalem sie ze bedzie taka odpowiedz, i ze ktos zaproponuje jakis tester.
Jednak ja sie tak szybko nie poddaje i wykonalem kilka prob multimetrem z testerem diody. Okazuje sie ze w 90-99% przypadkow da sie takowym multimetrem ustalic gdzie jest E a gdzie C.

Mianowicie na E jest wiekszy spadek napiecia. Przetestowalem ok. 30 roznych tranzystorow i tylko 1 przypadek byl, kiedy nie mozna bylo tego ustalic jednoznacznie. To byl przypadek, kiedy spadek w obu kierunkach byl zbyt malorozniacy sie aby mozna na 100% ustalic elektrody.

Moze ktos tez wykona taki eksperyment i podzieli sie tu swoimi spostrzezeniami?
To co wykonalem dobrze sie sprawdzilo na popularnych tranzystorkach typu BC107 ale takze na mocy 2N3055 czy KD502.
Pozdrawiam
tomek
Ostatnio zmieniony 06 lis 2007, 22:54 przez ^ToM^, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 06 lis 2007, 22:51

Witam
Mnie w szkole na pracowni uczono tak: multimetr ustawiamy na test diody [przejscie]

i tak najpierw ustalamy gdzie jest baza przykladamy + do bazy [w tranzystorach N-P-N] a mionus do kolektora , a potem do emitera i porównujemy wartości . Ze wzglegu że emiter jest badziej domieszkowany więc wartość wskazywana przez multimetr jest [ czasmi nieznacznie] wieksza . Analogicznie jest w tranzystorach P-N-P z ta rożnica ze - przykladamy do bazy


ps: niewiem czy iepomylilem + z minusem :mrgreen:

^ToM^
-
Posty: 25
Rejestracja: 28 mar 2006, 14:04

Post autor: ^ToM^ » 06 lis 2007, 22:51

sta pisze: ja wydrukowałem ten obrazek, pochodzi on ze strony http://www.eres.alpha.pl/elektronika/re ... icle_id=16 :

chodzilo jednak o metode, przy ktorej nie znasz typu tranzystorka bo np. nie ma napisow albo ma nietypowa obudowe, albo tranzystor jest SMD i nie sposob po kodzie ustalic gdzie jaka noga

[ Dodano: 2007-11-06, 22:54 ]
timo66 pisze:Witam
Mnie w szkole na pracowni uczono tak: multimetr ustawiamy na test diody [przejscie]

i tak najpierw ustalamy gdzie jest baza przykladamy + do bazy [w tranzystorach N-P-N] a mionus do kolektora , a potem do emitera i porównujemy wartości . Ze wzglegu że emiter jest badziej domieszkowany więc wartość wskazywana przez multimetr jest [ czasmi nieznacznie] wieksza . Analogicznie jest w tranzystorach P-N-P z ta rożnica ze - przykladamy do bazy
ano wlasnie i wszystko wskazuje na to ze to jest wlasciwy trop;)

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 06 lis 2007, 23:07

Dodam jeszce ze zloncze N jest to złącze w którym prąd przewodzą elektrony [ładunki ujemne] , a w złączu P dziury [ czyli dodatni ładunek] . Dlatego jeżeli w tranzystorze N-P-N do bazy [P] dołączymy + płynie prad od kolektora /emitera , ponieważ ładunki różnoimienne się przyciągają

ps:dlatego stwierdzenie że .. prąd płynie z + do - jest błedne , bo jest odwronie [ spadek napięcia zaznacza się w tym kierunku w którym przemieszcają sie elekktrony]

Awatar użytkownika
gaweł
Użytkownik
Posty: 651
Rejestracja: 05 kwie 2004, 8:38
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: gaweł » 06 lis 2007, 23:42

Jest taki "stary harcerski" sposób. Za pomocą multimetru można ustalić gdzie jest baza i jakiego typu (npn czy pnp) jest tranzystor. Dalej należy zbudować następujący obwód (przykład dla tranzystora BC547):
* plus miernika (na fot.czerwony kabel) podłączc do kolektora,
* minus miernika (na fot. czarny kabel) podłączyć do emitera,
* palcem (ewentualnie poślinionym) połączyć bazę z kolektorem (uwaga nie dotykać minusa, bo efekt będzie słabszy),
* jeżeli zakładany kolektor jest rzeczywiście kolektorem, to miernik coś wskaże, w przeciwnym wypadku mienik nie wskaże.

W przypadku tranzystorów o odwrotnej polaryzacji, należy zamienić biegunowość sond z miernka.
Załączniki
DSCF2718.JPG
DSCF2717.JPG
Ostatnio zmieniony 06 lis 2007, 23:50 przez gaweł, łącznie zmieniany 1 raz.

000andrzej
Użytkownik
Posty: 424
Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
Lokalizacja: Kraków

Post autor: 000andrzej » 06 lis 2007, 23:46

timo66 pisze:...dlatego stwierdzenie że .. prąd płynie z + do - jest błedne , bo jest odwronie [ spadek napięcia zaznacza się w tym kierunku w którym przemieszcają sie elekktrony]
:shock: :shock: :shock: :?: od kiedy?

Z tego co się w podstawówce uczyłem, to przyjmuje się, że prąd płynie zawsze od potencjału wyższego do niższego. W jaki sposób prąd może płynąć "pod prąd"? :cool:

mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 07 lis 2007, 7:24

000andrzej pisze: od kiedy?

Z tego co się w podstawówce uczyłem, to przyjmuje się, że prąd płynie zawsze od potencjału wyższego do niższego. W jaki sposób prąd może płynąć "pod prąd"?
Od zawsze. Właśnie, przyjmuje się! W rzeczwistości ruch ładunków jest odwrotny.

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 07 lis 2007, 8:57

Ale skoro elektrony mają ujemny ładunek to kierunek przepływu prądu przejmuje od nich znak. Chyba tego nie zakwestionujesz, z podstawowego wzory wynika że przepływ ładunku ujemnego to ujemne natężenie prądu. Możesz oczywiście powiedzieć że prąd -1A płynie od katody do anody, żaden teoretyk nie będzie się kłócił. Ale tak jak jest ze wszystkim (np. z siłą) przepływ prądu w jednym kierunku jest równoważny z przepływem prądu o przeciwnym znaku w drugim kierunku, więc dla wygody używa się wartości dodatnich. Poza tym w teorii półprzewodników jest pojęcie swobodnej dziury - przyjmuje się że brak elektronu jest dodatnim nośnikiem ładunku, to już w ogóle jest zamotanie :)

000andrzej
Użytkownik
Posty: 424
Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
Lokalizacja: Kraków

Post autor: 000andrzej » 07 lis 2007, 17:34

Ale mnie nie interesuje, czy prąd jest wywołany przepływem elektronów, dziur, wody, powietrza czy po prostu to czary-mary.

Mnie interesje gdzie jest wyższy potencjał elektryczny. I od tego punktu do niższego potencjału elektrycznego w obwodzie zamkniętym przy stanie ustalonym płynie prąd. Również potencjał wyższy zaznaczamy umownie w układzie strzałką.

Wiele osób myli przepływ elektronów czy też dziur z przepływem prądu elektrycznego. prędkość rozchodzenia się prądu jest bliska prędkości światła. A przecież elektrony tak szybko nie zasuwają. Stąd nie wnikając w wewnętrzną budowę, opisując tylko matematycznie - prąd płynie z potencjału wyższego do niższego. I o to mi chodziło.

c4r0 - to co piszesz jest to jakieś inne wytłumaczenie oznaczeń przepływu prądu. Szczerze mówiąc nie znałem tego. Poprzednie moje wynurzenie nie dotyczyło oczywiście Ciebie tylko poprzedników.

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 07 lis 2007, 18:54

000andrzej pisze:Z tego co się w podstawówce uczyłem, to przyjmuje się, że prąd płynie zawsze od potencjału wyższego do niższego. W jaki sposób prąd może płynąć "pod prąd"?
jak juz wcześniej było wspomniane zawsze tak było [wcześniej niewiedzieli co przewodzi prąd ] teraz wiadomo że to elektrony

000andrzej
Użytkownik
Posty: 424
Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
Lokalizacja: Kraków

Post autor: 000andrzej » 07 lis 2007, 19:18

Włożyłem kij w mrowisko i odeszliśmy od głównego tematu. Może skończmy ten wątek... Przepraszam.

^ToM^
-
Posty: 25
Rejestracja: 28 mar 2006, 14:04

Post autor: ^ToM^ » 07 lis 2007, 20:05

timo66 pisze:
000andrzej pisze:Z tego co się w podstawówce uczyłem, to przyjmuje się, że prąd płynie zawsze od potencjału wyższego do niższego. W jaki sposób prąd może płynąć "pod prąd"?
jak juz wcześniej było wspomniane zawsze tak było [wcześniej niewiedzieli co przewodzi prąd ] teraz wiadomo że to elektrony
prad plynie zawsze od minusa do plusa. fizycznie tak jest gdyz elektron ma ladunek ujemny a prad to przeplyw elektronow swobodnych. natomiast poniewaz kiedys tego nie wiedzieli wiec przyjeto iz prad plynie od PLUSA do MINUSA i stad powszechnie sie mowi ze prad plynie wlasnie tak mimo iz w rzeczywistosci fizycznej jest inaczej..

a co do przykladowych pomiarow to ma sie to tak:

BC177 - EB=0,701V CB=0,690V
BD139- BE=0,656V BC=0,653V
BC414 - BE=0,687V BC=0,679V
BD279 - BE=0,490V BC=0,476V
2N3055- BE=0,410V BC=0,400V

gdzie:
EB - spadek napiecia w kierunku EMITER - BAZA
CB - spadek napiecia w kierunku KOLEKTOR - BAZA
BC - spadek napiecia w kierunku BAZA - KOLEKTOR
BE - spadek napiecia w kierunku BAZA - EMITER

ODPOWIEDZ