Wzmacniacz audio ( moc do 300W ), sterowany cyfrowo
Wzmacniacz audio ( moc do 300W ), sterowany cyfrowo
Witam serdecznie.
Jako prace zaliczeniową dostałem za zadanie zbudować wzmacniacz audio o mocy do 300W sterowany cyfrowo. Chciałbym zbudować go na jakimś przyzwoitym monolicie. Moje pytanie brzmi - czy ewentualnie mógłbym Was prosić o poradę jaką kostkę wybrać? Na rynku jest od groma układów i jakoś nie cieszy mnie perspektywa doświadczalnego sprawdzania jakości brzmienia każdego z nich.
Jako prace zaliczeniową dostałem za zadanie zbudować wzmacniacz audio o mocy do 300W sterowany cyfrowo. Chciałbym zbudować go na jakimś przyzwoitym monolicie. Moje pytanie brzmi - czy ewentualnie mógłbym Was prosić o poradę jaką kostkę wybrać? Na rynku jest od groma układów i jakoś nie cieszy mnie perspektywa doświadczalnego sprawdzania jakości brzmienia każdego z nich.
Jeśli mogę coś zasugerować to najlepiej wykorzystać LM3875 lub LM3886. Na tym pierwszym posiadam wzmacniacz i gra to naprawdę nieźle porównywałem to do TDA1514AQ i TDA7293. Na mój słuch najlepiej wypadł LM3875.
http://picasaweb.google.com/cameleon74/ ... 6011558322
http://picasaweb.google.com/cameleon74/ ... 6011558322
-
ZbeeGin
Wierzycie w to, że taki jak podany w linku układ potrafiłby wydusić z siebie 400W?
Dlaczego nie:
- mała bateria kondensatorów;
- zasilanie tylko 2x45V - to nieco za mało jak dla 400W - minimum to 2x60V;
- dwa małe radiatorki z Athlona o TPD 95W - stanowczo za mało;
- niestety wymagany głośnik dwucewkowy przy pracy w mostku.
A jeśli nawet te 400W byłoby możliwe to słuchać by się tego nie dało. Bo przy zniekształceniach 10% to ta moc może i będzie, ale jakości... żadnej!
Dlaczego nie:
- mała bateria kondensatorów;
- zasilanie tylko 2x45V - to nieco za mało jak dla 400W - minimum to 2x60V;
- dwa małe radiatorki z Athlona o TPD 95W - stanowczo za mało;
- niestety wymagany głośnik dwucewkowy przy pracy w mostku.
A jeśli nawet te 400W byłoby możliwe to słuchać by się tego nie dało. Bo przy zniekształceniach 10% to ta moc może i będzie, ale jakości... żadnej!
witam !
teoretycznie mozna zrobic na stk, sam mialem na 4241V i mial niezlego kopa.
Jedyna wada jest taka że dostanie tej końcówki jest jak loteria, oryginału raczej nigdzie nie kupisz, tu jest kwestia tego czy bedziesz mial lepszą czy gorszą podróbkę.
Mój stk gral przy trafie 250VA, 2x26V i grał niezle, ale jak podłączyłem trafo 400VA, 2x42V to był już koniec słuchania
Dla tak dużej mocy zdecydowanie polecam tranzystory, najlepiej bipolarne.
Wyciągają troche więcej mocy niż unipolarne i mają lepszy dzwięk.
A do sterowania cyfrowego można wykorzystać układ z nowego elektronika, tj. przedwzmacniacz sterowany cyfrowo kit ne 135K.
w razie pytań pisz na maila, moge podesłać jakies schematy
pozdrawiam
teoretycznie mozna zrobic na stk, sam mialem na 4241V i mial niezlego kopa.
Jedyna wada jest taka że dostanie tej końcówki jest jak loteria, oryginału raczej nigdzie nie kupisz, tu jest kwestia tego czy bedziesz mial lepszą czy gorszą podróbkę.
Mój stk gral przy trafie 250VA, 2x26V i grał niezle, ale jak podłączyłem trafo 400VA, 2x42V to był już koniec słuchania
Dla tak dużej mocy zdecydowanie polecam tranzystory, najlepiej bipolarne.
Wyciągają troche więcej mocy niż unipolarne i mają lepszy dzwięk.
A do sterowania cyfrowego można wykorzystać układ z nowego elektronika, tj. przedwzmacniacz sterowany cyfrowo kit ne 135K.
w razie pytań pisz na maila, moge podesłać jakies schematy
pozdrawiam
Przypadkiem znalazłem coś takiego 260 wat na tranzystorach.
http://www.pablin.com.ar/electron/circu ... /index.htm
http://www.pablin.com.ar/electron/circu ... /index.htm
-
ZbeeGin
Akurat w tym przypadku się zgodzę. Śmieszny bootstrap, za duże rezystory emiterowe, TIPy na końcówkach, układ polaryzacji na diodach (praktycznie nie regulowalny prąd spoczynkowy). A wybitnie pretensjonalną rzeczą jest rezystor na wyjściu.Projekt ciekawy, tyle tylko, że raczej nie wyciągnie się raczej zbyt ciekawego jakościowo dźwięku.