"Lutownica" czyli nie pierwszy raz :)

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
Morfeusz1991
-
Posty: 51
Rejestracja: 19 paź 2007, 15:12
Lokalizacja: Skawina
Kontakt:

"Lutownica" czyli nie pierwszy raz :)

Post autor: Morfeusz1991 » 20 paź 2007, 18:33

Siema Wszystkim !

Mam od pewnego czasu dokładnie od wakacji chodzę do technikum Elektronicznego ZSTE w Skawinie (może ktoś zna tech/.) Elektronika ciekawiła mnie od 5 roku życia jednak nie była na pierwszym miejscu. Z motywowany tym że zostanę elektronikiem za 4 lata postanowiłem zająć się elektronikom w domu ...

Dzisiaj wydarzyło się wiele ... (pisze tak jak bym pisał blog ;) :) ;) )

Spaliłem 2 lutownice ;/ jedną na grzałkę i transformatorową ;/ wszystko poszło się .... I teraz mam dylemat jaką kupić lutownicę ? Chciałbym coś taniego ale żeby dało się zlutować prosty układ. Co myślicie o tych z allegro do 30 zł

http://allegro.pl/item254731342_stacja_ ... ar_fv.html
http://allegro.pl/item257558198_lutowni ... tury_.html

Albo coś droższego tylko nic takiego nie znalazłem warunek nie może być transformatorowa.

Acha i jeszcze raz nie przesadzać z cenami :)

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 20 paź 2007, 18:37

Z ciekawości spytam. Jak Ci się udało spalić dwie lutownice jednego dnia. Groteskowe. A o tych lutownicach myslę że Ci wystarczą.

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 20 paź 2007, 18:37

Myślę, że lutownica http://allegro.pl/item254...0c_gwar_fv.html powinna Ci wystarczyć. W sumie to stacja lutownicza, ale to tylko lepiej bo masz kontrolę nad temperaturą grota. Ja mam również stację, ale trochę inną (znacznie wykracza poza 30zł).

Pozdrawiam ;)

Awatar użytkownika
brzozi
Użytkownik
Posty: 297
Rejestracja: 02 sie 2005, 22:11
Lokalizacja: Trzebinia
Kontakt:

Post autor: brzozi » 21 paź 2007, 9:57

Przy tej serii lutownic to z tą regulacją jest tak sobie delikatnie mówiąc, miałem kontakt z takimi zabawkami. Jeżeli masz ograniczenia finansowe to nie masz wyjścia, jeżeli nie aż takie a masz zamiar poważnie się zajmować elektroniką to zastanów się nad droższymi lutownicami. Te tanie paskudnie szybko sie palą.

Morfeusz1991
-
Posty: 51
Rejestracja: 19 paź 2007, 15:12
Lokalizacja: Skawina
Kontakt:

Post autor: Morfeusz1991 » 21 paź 2007, 12:57

Ograniczenia ... Hmm Mógłbym kupić coś do max 120zł ale nie wiem czy to się opłaca nie jestem zbyt wymagający chodzi mi tylko a dużą temperaturę grota ! Bo przy starej transformatorówce (godzina spalenia 12:10) ciężko się nagrzewała ;/ a stara kolbowa była wręcz idealna ale też poszła 5 min później (była w garażu od niepamiętnych czasów) i tak spaliłem 2 lutownicę w jeden dzień może to jakiś znak ? :0

Powracając do tych ograniczeń ..
Kasy na sprzęt mam trochę ale to nie jedyna zakup ;/ Muszę jeszcze wskoczyć do elektronicznego po podzespoły na mój pierwszy układ :) oraz zastanawiam się nad multimetrem ;/
Czy to warto kupić ?
http://allegro.pl/item256663829_multime ... html#photo
http://allegro.pl/item253788165_multime ... html#photo
http://allegro.pl/item255202568__mierni ... html#photo

Nie jestem profesjonalistą dopiero zaczynam więc taka zabawka powinna wystarczyć jestem tylko ciekawy co wy o tym sądzicie ?

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 21 paź 2007, 14:22

Morfeusz1991 pisze:...Bo przy starej transformatorówce (godzina spalenia 12:10) ciężko się nagrzewała...
W transformatorówce przy wymianie grota miejsce jego mocowania należy co jakiś czas wyczyścić, gdyż miejsce to (płaskowniki miedziane uzwojenia wtórnego lutownicy) w miejscu mocowania grota się utleniają i po pewnym czasie spada przewodność elektryczna między tymi płaskownikami i grotem, co powoduje powolne nagrzewanie się grotu i dodatkowe wydzielanie ciepła w tym miejscu, utlenianie płaskowników i dalszy spadek przewodności elektrycznej. Wówczas niepotrzebnie nagrzewa się cały transformator i wtedy łatwo o jego uszkodzenie, stopienie obudowy lutownicy, itp. Ponadto co jakiś czas przy intensywnym użytkowaniu transformatorówki, trzeba jej dać ostygnąć, aby się nie przegrzała. Dodatkowym problemem są śrubki mocujące grot. Słabe ich dokręcenie także powoduje powolne nagrzewanie grotu, ale jeśli przeholujemy z siłą dokręcania do można zerwać gwint w miękkich płaskownikach miedzianych do których przykręcany jest grot. Może warto poszukać jakiejś stacji lutowniczej (kitu) do samodzielnego montażu w sklepie AVT. Co prawda nie są to najtańsze rozwiązania. Może jednak warto nieco więcej zainwestować i nabyć lub samemu zmontować trochę lepszy sprzęt.

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 21 paź 2007, 14:23

Tak jak mówisz to zabawka. A nieco uboższe modele można kupić w pobliskiej hurtowni za 18zł... Z ofert allegro (szybki przegląd) spodobał mi się ten przyrząd: http://allegro.pl/item253950178_promocj ... tomat.html

Co do tej lutownicy to także warto by się zastanowić czy "ładować się" w takie coś.

Awatar użytkownika
lutownik
Użytkownik
Posty: 517
Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
Lokalizacja: z planety Zi Emia
Kontakt:

Post autor: lutownik » 21 paź 2007, 14:37

A jeżeli można wiedzieć to co to jest ten bargraf?

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 21 paź 2007, 15:19

lutownik pisze:A jeżeli można wiedzieć to co to jest ten bargraf?
bargraf , to wskaznik pokazujący na ile jest wykorzystany zakres pomiarowy [ na fotach widać go pod cyferkami , to sa takie ponoew kreseczki, które wzrastaja wraz ze wzrostem np. mierzonego napięcia ] :wink:

ps: bargraf to fajna sprawa w multimetrze , obrazuje łopatologicznie wykorzystanie zakresu pomiarowego , co w wielu przypadkach jmoże okazać się pomocne :mrgreen:

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 21 paź 2007, 16:46

Ja mam lutownicę Elwika ze stacją lutowniczą, która kiedyś się ukazała w EdW ;) Ale osobiście polecam wszystkie lutownice i stacje lutownicze firmy Elwik :D Jednak jest to nie mały wydatek taka lutownica. Zaletą jest to, że na pewno nie spalisz jej szybko i na pewno będzie działała. Swoją lutownice posiadam już jakieś 3 lata. Jedyne co wymieniałem to bezpiecznik :) Nie wiem co się wtedy stało...

Pozdrawiam ;)

Skrzydlaty
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 23 wrz 2007, 21:08
Lokalizacja: Krak

Post autor: Skrzydlaty » 21 paź 2007, 17:58

Będizecie sie śmiali ale...ja swoją lutownice mam od 3 lat. Wprawdzie przez pierwszy rok od czasu do czasu jakiś kładzik zlutowałem, a przez następne dwa lata tylko w wakacje i to dość ostro. Co to za lutownica? Uwaga, uwaga! To.. zwykła "kolbowa" czy jak to sie nazywa:)Kosztowała... 6zł! Po dwóch spalonych transformatorowych spontanicznie kupiłem taki z pozoru szajs, jednak dziala do tej pory, niestety grot jest na wykończeniu a standardowy grot jest dla niej za duży i szukam po sklepach takiej samej lutownicy.

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 21 paź 2007, 18:12

Czemu mielibyśmy się śmiać, też miałem taką dopóki nie zostałem szczęśliwym posiadaczem stacji lutowniczej i przeżyła podobnie. Do dzisiaj się trzyma jednak jej już nie używam często...

Pozdrawiam ;)

Awatar użytkownika
Gutek
Użytkownik
Posty: 323
Rejestracja: 27 sty 2006, 13:05
Lokalizacja: Wadowice
Kontakt:

Post autor: Gutek » 21 paź 2007, 19:44

ZbeeGin pisze:Tak jak mówisz to zabawka. A nieco uboższe modele można kupić w pobliskiej hurtowni za 18zł... Z ofert allegro (szybki przegląd) spodobał mi się ten przyrząd: http://allegro.pl/item253...af_automat.html
To Podróbka voltcrafta mam podobny ale Firmy Voltcraft tylko ze z 8 przyciskami gumowymi.Niestety zespól mi sie po podłączeniu zasilania o odwrotnej polaryzacji ale to inna historia.Polecam ten miernik.Automatyczna zmiana zakresu to czysta przyjemność.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 21 paź 2007, 21:07

Mam dwie lutownice: kolbową za parę złotych oraz gazówkę za jakieś 20... i to wszystko mi starcza nawet do SMD kwestia wprawy i używania :) a co do miernika to musisz najpierw przemyśleć do czego chcesz dokładnie go używać a dopiero później zakup... Mi akurat nie jest potrzebny miernik który ma wszystko i kosztuje na przykład 300z... dlatego mam 2 mierniki i wszystko moge technicznie obliczyć :)

samson
Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 26 cze 2007, 0:33
Lokalizacja: Wroc/Leg

Post autor: samson » 21 paź 2007, 22:51

Akurat mam "sprzęt" o który pyta Morfeusz. W szczególnoąsci chodzi o stacje lutowniczą
http://allegro.pl/item254...0c_gwar_fv.html i o mlutimetr http://allegro.pl/item253..._12m.html#photo .Nie jestem zbyt zaawansowanym elektronikiem, ale jak narazie niezle sie sprawdza ten sprzęt. Lutownica ma juz ponad 5 miesiecy.Czasami pracowała po 8 godzin non-stop i nie ma jakis złych omenów niedomagania. Pracowała na zakresie temp ok. do 400 stopni. Miernik też jest w pożądku. Fakt nie wykorzystywałem go na zakresie wysokiego natężenia prądu,ale jak narazie nie mam co na te elementy narzekać.

Co do ogólnego wniosku, dotyczącego lutownicy transformatorowej, to też takową posiadam. I jest to bardzo stara lutownica.Ja ogołnie mam ją już 8 lat, a mój tato miał ją też sporo czasu.Czasy komuny to ona jescze pamięta i do dziś świetnie grzeje. Tylko dbamy o nią. Nie przegrzewam jej, czyszcze. A gdy gwint na grot się wyrobił, to się przegwintowało na większy i jest super. Poprostu jest super pomimo wieku.

ODPOWIEDZ