Gasnące halogeny na 12V
Gasnące halogeny na 12V
Witam...
Mam pewien problem i nie rozumiem o co chodzi. Mam w łazience zamontowane halogeny na 12V i co chwila gasną. Zeby "ożyły" muszę stuknąć w nie (najlepiej tuż obok) kijem od miotły i wtedy się zaświecają. Niestety za jakiś czas zupełnie nieokreślony znowu gasną. Nie wszystkie naraz tylko losowo. Często też zupełnie nie chcą się oświecić (np gdy rano idę do łazienki). Halogenów mam 5 podłączone do dwoch transformatorów Brilux BZ150. Trzy są podłączone do jednego a dwa pozostałe do drugiego. Transformatory mają na wyjściu napięcie ~12V(mierzyłem oczywiście).
Myślałem że to przez to ze nad sufitem jest po prostu za ciepło i się przegrzewają (halogeny) ale dzieje się tak nawet jak jest zimno w łazience. Oczywiście halogeny nie są jakieś chińskie tylko Brilux i Osram.
Wie może ktoś o co chodzi? Czemu mi to gaśnie? Moze ktoś się spotkał z czymś takim?
Mam pewien problem i nie rozumiem o co chodzi. Mam w łazience zamontowane halogeny na 12V i co chwila gasną. Zeby "ożyły" muszę stuknąć w nie (najlepiej tuż obok) kijem od miotły i wtedy się zaświecają. Niestety za jakiś czas zupełnie nieokreślony znowu gasną. Nie wszystkie naraz tylko losowo. Często też zupełnie nie chcą się oświecić (np gdy rano idę do łazienki). Halogenów mam 5 podłączone do dwoch transformatorów Brilux BZ150. Trzy są podłączone do jednego a dwa pozostałe do drugiego. Transformatory mają na wyjściu napięcie ~12V(mierzyłem oczywiście).
Myślałem że to przez to ze nad sufitem jest po prostu za ciepło i się przegrzewają (halogeny) ale dzieje się tak nawet jak jest zimno w łazience. Oczywiście halogeny nie są jakieś chińskie tylko Brilux i Osram.
Wie może ktoś o co chodzi? Czemu mi to gaśnie? Moze ktoś się spotkał z czymś takim?
Wygląda to jak zimny lut. Jednak tu zamiast połączeń lutowanych mogą być kostki zaciskowe. Może któraś nie łączy. Transformatory są "typowe" z uzwojeniami - toroidy? Spotyka się także do zasilania halogenów przetwornice impulsowe. Zastanawia mnie jeszcze czy w przypadku transformatorów typu toroid czy nie mają one jakiegoś softstaru do ich łagodnego włączania, np. w postaci warystora, który także może szwankować.
Tranformatory nie są toroidy. Fachowo nazywa się to "zasilacz elektroniczny"
Tutaj jest foto:
http://www.brilux.pl/gfx/dane/katalog/5 ... Z-150B.pdf
Jest to ten BZ-150
Kostki wymieniłem i dzieje się to samo. Wymieniłem tez te oprawki halogenów niestety dzieje się to samo. Jeśli to jednak przez kostki to co mam dać zamiast nich? Zaciski wago?? Kostki chyba są trwalsze co?
Tutaj jest foto:
http://www.brilux.pl/gfx/dane/katalog/5 ... Z-150B.pdf
Jest to ten BZ-150
Kostki wymieniłem i dzieje się to samo. Wymieniłem tez te oprawki halogenów niestety dzieje się to samo. Jeśli to jednak przez kostki to co mam dać zamiast nich? Zaciski wago?? Kostki chyba są trwalsze co?
-
ZenekBębenek
- -
- Posty: 32
- Rejestracja: 07 paź 2007, 17:49
- Lokalizacja: A z Tąd
Spróbuj wszystkie połączenia polutować (w łazience jest okresowo duża wilgotność)
jeśli to nie pomoże , to pewnie to sprawka tego transformatora elektronicznego, który jest zepsuty, albo po prostu ma mniejszą moc niż napisał producent (znane są takie manewry wśród producentów różnych urządzeń) i okresowo nie wyrabia.Poza tym w przypadku takich halogenów zasilanych tr.elektronicznym różnie jest z odizolowaniem sieci od reszty instalacji, w łazience jak wspomniałem jest wiele wilgoci więc strzeżonego Pan Bóg strzeże.Ja sprawdziłbym po polutowaniu wszystkich łączeń , następnie sprawdził oprawki , a gdy dalej by nie działało to zakupiłbym transformator toroidalny o odp. mocy - te produkowane pod halogeny (ok 11,5v) zdarzają się stosunkowo tanie.
Pozdrawiam
jeśli to nie pomoże , to pewnie to sprawka tego transformatora elektronicznego, który jest zepsuty, albo po prostu ma mniejszą moc niż napisał producent (znane są takie manewry wśród producentów różnych urządzeń) i okresowo nie wyrabia.Poza tym w przypadku takich halogenów zasilanych tr.elektronicznym różnie jest z odizolowaniem sieci od reszty instalacji, w łazience jak wspomniałem jest wiele wilgoci więc strzeżonego Pan Bóg strzeże.Ja sprawdziłbym po polutowaniu wszystkich łączeń , następnie sprawdził oprawki , a gdy dalej by nie działało to zakupiłbym transformator toroidalny o odp. mocy - te produkowane pod halogeny (ok 11,5v) zdarzają się stosunkowo tanie.
Pozdrawiam
-
000andrzej
- Użytkownik
- Posty: 424
- Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
- Lokalizacja: Kraków
Zauważcie, że poeta pisał, że po stuknięciu miotłą itp... w sufit halogeny startują.
Ja bym stawiał na brak styku:
1. Są 2 obwody, które zachowują się podobnie, czyli raczej nie będzie zepsutych 2 zasilaczy
2. Po stuknięciu w sufit zaczynają się świecić - czyli to nie elektronika, a jeśli już to również zimne luty.
3. Są to zasilacze elktroniczne, czyli przetwornice. Jak każda przetwornica czułe są na parametry obciążenia. Jeśli styki będą zaśniedziałe - może się okazać, że zasilacz nie wystartuje.
Zobacz jeszcze , czy same halogeny i oprawki nie są zaśniedziałe. To przecież łazienka, więc większa wilgotność. Możesz spróbować podmienić na trafo - trafo powinno wytrzymać, zasilacz elektroniczny może mieć kłopoty z wystartowaniem przy różnych parmetrach, a przy zaśniedziłych stykach będziesz miał różne obciążenie na dzień dobry. Nie wiadomo też potem co sie dzieje podczas pracy.
Ja bym stawiał na brak styku:
1. Są 2 obwody, które zachowują się podobnie, czyli raczej nie będzie zepsutych 2 zasilaczy
2. Po stuknięciu w sufit zaczynają się świecić - czyli to nie elektronika, a jeśli już to również zimne luty.
3. Są to zasilacze elktroniczne, czyli przetwornice. Jak każda przetwornica czułe są na parametry obciążenia. Jeśli styki będą zaśniedziałe - może się okazać, że zasilacz nie wystartuje.
Zobacz jeszcze , czy same halogeny i oprawki nie są zaśniedziałe. To przecież łazienka, więc większa wilgotność. Możesz spróbować podmienić na trafo - trafo powinno wytrzymać, zasilacz elektroniczny może mieć kłopoty z wystartowaniem przy różnych parmetrach, a przy zaśniedziłych stykach będziesz miał różne obciążenie na dzień dobry. Nie wiadomo też potem co sie dzieje podczas pracy.
To raczej nie przez to ze nie wyrabia. Mam podłączone 3 halogeny 35W więc wychodzi 105W razem. Aż o tyle miałby mniejszą moc? Pod drugi są podpięte dwa halogeny czyli 70W.ZenekBębenek pisze:Spróbuj wszystkie połączenia polutować (w łazience jest okresowo duża wilgotność)
jeśli to nie pomoże , to pewnie to sprawka tego transformatora elektronicznego, który jest zepsuty, albo po prostu ma mniejszą moc niż napisał producent (znane są takie manewry wśród producentów różnych urządzeń) i okresowo nie wyrabia.
Pozdrawiam
Oprawki są dobre nepewno. Sprawdzałem. Potem wzmieniem na nowe. Styki też nie są zaśniedziałe.ZenekBębenek pisze:następnie sprawdził oprawki
Spróbuje zastąpić te zasilacz toroidem i wtedy dam znać co i jak.
Dzięki koledzy. Pozdrawiam.
Jako zasilacz do lampek halogenowych dobrze nadaje się starszy zasilacz AT lub ATX z komputera (sprawny oczywiście). Ma dużą obciążalność. Jedynym jego minusem są duże gabaryty i metalowa obudowa z otworami, która taki zasilacz dyskwalifikuje w łazience. Chyba że zmienimy obudowę na plastykową i odpowiednio zabezpieczymy zasilacz przed wilgocią.
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
Heh, zasilacz at w łazience? LUDZISKA nie przesadzacie? To może być złe połączenie w kostce przy głównym zasilaniu w łazience... a co do zasilaczy elektronicznych to jeszcze nigdy nie spotkałem się ze zjawiskiem polegającym na tym, że po pewnym czasie przestawały działać. Jeżeli transformator wystartował (halogeny podczas startu zachowują się tak samo jak zwykłe żarówki: prąd kilka razy większy niż prąd nominalny) znaczy że transformator jest dobry a problem leży gdzie indziej... To nie jest problem elektroniczny tylko elektryczny.
--------
Bardzo proszę nie krzyczeć na forum. ZbeeGin.
--------
Bardzo proszę nie krzyczeć na forum. ZbeeGin.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 1:00 przez joon, łącznie zmieniany 1 raz.
Po prostu zasugerowałem możliwość wykorzystania starego zasilacza komputerowego. Powodem tej usterki może być niełącząca kostka elektryczna, lub przewód w puszcze instalacyjnej. W takich puszkach często stosuje się połączenia skręcane, tzn. kilka przewodów skręca się razem ze sobą i izoluje taśmą elektryczną. Takie połączenie może z czasem szwankować, szczególnie przy dużych obciążeniach powstających w chwili włączenia oświetlenia.
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
Połączenia na "skrętkę" wytrzymają o wiele więcej niż popularne wago czy kostka zapytaj się o to każdego elektryka, to powie Ci to samo. Sam od skończenia szkoły średniej (jestem elektrykiem i pracuje w tym zawodzie) Stosuję prawie wyłącznie skrętkę ponieważ prawidłowo wykonana jest wieczna...
[ Dodano: 2007-10-09, 00:24 ]
BTW zasilacze AT i ATX wbrew pozorom nie mają takiej obciążalności na wyjściu 12V żeby zasilać halogeny
[ Dodano: 2007-10-09, 00:24 ]
BTW zasilacze AT i ATX wbrew pozorom nie mają takiej obciążalności na wyjściu 12V żeby zasilać halogeny
Kostki sprawdzałem i wymieniałem nawet. I zawsze dzieje się to samo.KrzysiekK pisze:Powodem tej usterki może być niełącząca kostka elektryczna, lub przewód w puszcze instalacyjnej. W takich puszkach często stosuje się połączenia skręcane, tzn. kilka przewodów skręca się razem ze sobą i izoluje taśmą elektryczną.
A w puszkach wszystko mam na wago. Nic nie jest skręcane. Poza tym nigdy mi nie gasną wszystkie żarówki na raz. Gasną po jednej i nie zawsze wszystkie. Za jakiś czas niekiedy się znowu któraś oświeci. W ciągu najbliższych dni wymienię te zasilacze na toroidy i wtedy się okaże czy to była tego wina.
Jeśli nie to dam halogeny na 230V ale tak podobno nie wolno. To prawda? Czy tylko nie powinno się?