Jaki ogranicznik prądu w softstarcie do toroida?

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
piotrek7700
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
Lokalizacja: Leszczyna
Kontakt:

Jaki ogranicznik prądu w softstarcie do toroida?

Post autor: piotrek7700 » 27 wrz 2007, 9:01

posiadam transformator toroidalny 600 Watt, oraz za mostkami jest bateria kondensatorów (obecnie 40 mF, w przyszłości 60-80 mF łącznie) nie mam pojęcia czym ograniczyć prąd łądowania.... mam soft start na przekaźniku oraz (kiedy przekaźnik jest otwarty) prąd płynie przez rezystory , drabinkę rezystorów... drabinka ma rezystancję ok 60 ohm, ale prąd rozruchu z dołączonymi kondami je po prostu pali... jaką wartość rezystorów dobrać? a może ktoś mi inny pomysł? bez kondów na tych 60 ohm, transformator startuje normalnie... kłopot jest podczas łądowania baterii kondensatorów...
może jakby drabinka rezystorów miała 100 ohm i składała sięz 10 rezystorów 10R/5W ?

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 27 wrz 2007, 10:19

Nie dalej jak kilka miesięcy temu w EdW był projekt softstartu do toroida. W dodatku nie był on przedstawiony jako kit tylko autor przedstawił krok po kroku jak doszedł do wersji finalnej. Może znajdziesz pomoc właśnie w tym artykule?

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 27 wrz 2007, 11:20

Skomplikowało by to softstart, ale można spróbować włączać w pierwszej kolejności sam transformator, a potem po kolei kondensatory w zasilaczu, o ile będzie ich kilka, a nie jeden o dużej pojemności. Lub coś w rodzaju zasilacza o płynnej regulacji prądu i napięcia, który po naładowaniu kondensatorów byłby automatycznie odłączony.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 27 wrz 2007, 13:46

A nie lepiej zastosować dwa softstarty jeden z małym opóźnieniem przed trafem a drugi nieco zmodyfikowany przed mostkiem prostowniczym po stronie wtórnej transformatora?

piotrek7700
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
Lokalizacja: Leszczyna
Kontakt:

Post autor: piotrek7700 » 28 wrz 2007, 10:18

ten dwusoft start może i dobrym rozwiązaniem jest, zastanowię się nad nim, ale to znacznie wydłuży czas włączania, bo najpierw ttrzeba włączyć sam toroid, nastepnie włączać dodatnie i ujemne bieguny zasilania i ostatecznie wyszły by aż 3 styczniki w torze zasialnia i kolejne ogniwa które mogły by zawodzić.... a jeśli po właczeniu torida zwiększałby współczynnik wypełnienia ładujący kondensatory i dopiero po naładowaniu zewrzec mosfety stycznikiem? kolejne ładowanie kondensatorów jest mało ciekawym pomysłem, bo wszystkie są zmontowane w jednej potęznej płytce, z nalutowanymi dodatkowymi przewodami miedzianymi 2,5 mm^2 i są jeszcze przewidziane otwory na kolejne kondy, bo w przyszłości w tych bebechach będzie ekserymentalnie pare kW, z chłodzeniem cieczą.... w który nr edw, był opisany ten softstart?
pozdrawiam

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 28 wrz 2007, 17:52

Zastanawiało by mnie ewentualne zastosowanie triaków, ale niestety nie za bardzo orientuję się jak nimi sterować... Za mostkiem można by wykorzystać chyba tyrystory. Do zasilania układu sterującego można by wykorzystać od biedy mały akumulatorek albo bateryjkę.
Co do chłodzenia to polecam zalanie cudaka olejem transformatorowym. Prądu nie przewodzi a jego parametry techniczne ( gęstość, lepkość i przewodność cieplna są bardzo dobre ). Poza tym nie ma konieczności wymiany oleju co jakiś czas jak byś to miał przy chłodzeniu wodnym.

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 28 wrz 2007, 19:51

EdW 6/2007. Tam jest opisany ten softstart. Z Elportalu można pobrać dodatkowe pliki do artykułu.

piotrek7700
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
Lokalizacja: Leszczyna
Kontakt:

Post autor: piotrek7700 » 02 paź 2007, 11:26

w tym artykule nie jest wszystko, aż tak pięknie opisane. z triackami może i to by był pomysł, ale trzebaby było je właczać w momencie gdy napięcie sieci jest dokładnie przesuniete o 180 w porównaniu z fazą przy jakiej zoastał odłaczony toroid.... spróbuje może dorobić soft start dla kondów? chociaż może "starzy" wyjadacze, mają ciekawszy sposób na ten problem.... pozdrawiam

bebe
-
Posty: 1
Rejestracja: 03 paź 2007, 0:21
Lokalizacja: z daleka

Post autor: bebe » 03 paź 2007, 0:29

Mam pytanie: a co sie dzieje bez tych rezystorów ?
Ja mam wzmacniacz fabryczny ( Yamaha M-85) Pobór pradu z sieci 1700 wat, w zasilaczu kondensatory maja pojemność 160mF i nie ma w nim żadnego soft startu.

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 03 paź 2007, 8:37

piotrek7700 pisze:z triackami może i to by był pomysł, ale trzebaby było je właczać w momencie gdy napięcie sieci jest dokładnie przesuniete o 180 w porównaniu z fazą przy jakiej zoastał odłaczony toroid....
Są odpowiednie elementy - optotriaki, jak. np. MOC3040, które dbają o to aby włączanie triaka, a tym samym urządzenia przez niego włączanego odbywało się się dokładnie wtedy kiedy napięcie sieciowe przechodzi przez zero. Dzięki temu unika się zakłóceń powodowanych przez triaki.
Co do pytania bebe rezystory (te dużej mocy) w soft starcie ograniczają moc pobieraną przez toroid przy jego włączeniu. Kiedy już toroid ruszy z mniejszą mocą są one zwierane przez przekaźnik, dzięki czemu unika się "szarpnięcia" prądem i np. przepalenia bezpieczników w sprzęcie lub domowej instalacji elektrycznej.

piotrek7700
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
Lokalizacja: Leszczyna
Kontakt:

Post autor: piotrek7700 » 03 paź 2007, 8:59

KrzysiekK,
a próbowałeś kiedyś sterować toroidem przez optotriack? mam w 300 W takie cudow, ale jak odłączę soft start, to toroid szarpie i pali mi beapieczniki... więc to jest mało ciekawy sposób takiego włączania.... próbowałem z żarówkami 400W,ale również nie skutkuje, bo rozgrzana żarówka ma stosunkowo duży opór i trafo nie ładuje kondów, bo większość mocy pobierają żarówki....
ktoś możępodzieliłby sięschematem softstartu z trafa ok 1 kW? pozdrawiam.

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 03 paź 2007, 9:52

Optotriak i triak do dwa różne elementy, które ze sobą współpracują. Według mnie idea soft startu do toroida na triaku powinna być taka jak w ściemniaczu do żarówek. Z tym, że zamiast potencjometru należało by zastosować jakiś układ, który powodował by płynne włączenie toroida w ciągu np. 5 sekund. Może odpowiednio dobrany kondensator ładowany przez rezystor? Na początek można spróbować ze zwykłym ściemniaczem od żarówek, a raczej regulatora mocy jakiegoś grzejnika (o odpowiedniej obciążalności), czy włączany nim toroid płynnie się włączy. Może warystor o odpowiedniej mocy rozwiązał by ten problem?

piotrek7700
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
Lokalizacja: Leszczyna
Kontakt:

Post autor: piotrek7700 » 03 paź 2007, 13:31

mam optotriack z detektorem przejścia przez zero sieci, oraz triack. idea podobnego sterowania jak żarówka to nie jest najlepszym pomysłem, ponieważ żarówke może wziąć za obciążenioe "czysto" rezystancyjne, a transformator jest elementem indukcyjnym, i nie widział2em jeszcze nigdzie żeby soft start miał płynnie zmienianiy współczynnik wypełnienia.... chociaż..... silnik w szlifierce jest obciążeniem podobnym do transformatora, a każda szlifierka w której można ustawiać obroty posiada układ miękkiego rozruchu, więc może w tym kierunku należałoby popatrzeć? być możę jeszcze dzisiaj poszukam jakiś wyłącznik z regulatorem mocy od takowej szlifierki....
pozdrawiam

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 03 paź 2007, 21:34

nie szkodzi ze nie jest to obciążenie rezystancyjne. Jeśli chodzi o uszkodzenie triaka to takiej możliwości nie ma- zbyt mała częstotliwość przełączania. Uruchomiłem ostatnio mój układ, w którym triaki sterują pracą silnika 230VAC i bez problemu znosi (triak) przepięcia na mim występujące(na silniku).

piotrek7700
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
Lokalizacja: Leszczyna
Kontakt:

Post autor: piotrek7700 » 04 paź 2007, 9:05

weż pod uwagę że przy takich szpilkach prądowych diody w mostku prostowniczym są obciążane ogromnym prądem, a jak będziesz często włączać i wyłączać zasilacz, pusta bateria kondów będzie się ładować i w początkowych momentach, kondy będą stanowiły czyste zwarcie dla obwodu......

ODPOWIEDZ