Regulacja napięcia prądu przemiennego
Nie wiem skąd się wzięła sugestia dawania transformatora na wyjściu układu TDA, ja pisałem aby napięcie zmienne 50 Hz o małej amplitudzie na poziomie stosowanym w sprzęcie audio podać na wejście układu TDA przez potencjometr. Nie wiem czy moje rozumowanie jest poprawne, ale tym sposobem nie trzeba by budować generatora sinusoidalnego 50 Hz. Układy TDA mają raczej na tyle dobre parametry iż bez problemów powinny wzmocnić i przenieść napięcie o częstotliwości 50 Hz na wyjście takiego wzmacniacza - zasilacza bez zniekształceń sinusoidy, tak aby można było podłączyć jakieś odbiornik na prąd zmienny. Wszak 50 Hz to jeszcze pasmo akustyczne. Inną sprawą jest jak TDA zniesie obciążenie np. indukcyjne przez silnik, który ma mały współczynnik cosinus Φ, gdzie następuje przesunięcie w fazie prądu i napięcia i część pobranej mocy przez silnik idzie na straty, a w skrajnym wypadku może być powodem uszkodzenia układu TDA. Może w takim małym zasilaczu to problem do pominięcia, wszak głośnik na wyjściu TDA to też głównie element indukcyjny, ale czasem może to spowodować uszkodzenie układu TDA. W każdym razie w dużych zakładach przemysłowych problem współczynnika cosinus Φ, jest poważną sprawą i często jest on korygowany, w przeciwnym razie zakłady ponoszą z tego tytułu kary finansowe na rzecz zakładów energetycznych.
Dlatego proponowałem rozwiązanie najprostsze tego zasilacza. Na transformatorze z odczepami, choć nie jest to może też łatwe rozwiązanie głównie z uwagi na nietypowy transformator. Może zrobili by taki na zamówienie? Tylko ile by to kosztowało? Osobiście sam bym taki nawinął, gdybym potrzebował. Dawniej nawijałem wiele transformatorów na własne potrzeby. Przekaźniki natomiast w najprostszym przypadku można przełączać jakimś przełącznikiem obrotowym.
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
Witam
Cos fi ma duże znaczenie ale tylko przy przesyłaniu energii elektrycznej. Cala rzecz polega na tym ze najwyższa sprawność jest przy cos fi=1 i dlatego dąży się do tego aby ten współczynnik był jak najbardziej zbliżony do jedności...
Jeśli chodzi o wzmacniacze akustyczne to cos fi nie gra żadnej roli....
Cos fi ma duże znaczenie ale tylko przy przesyłaniu energii elektrycznej. Cala rzecz polega na tym ze najwyższa sprawność jest przy cos fi=1 i dlatego dąży się do tego aby ten współczynnik był jak najbardziej zbliżony do jedności...
Jeśli chodzi o wzmacniacze akustyczne to cos fi nie gra żadnej roli....
Tak ale ma to być zasilacz napięcia / prądu zmiennego, a nie wzmacniacz akustyczny. Poza tym cosinus Φ nawet ten idealny wynoszący 1 ulega właśnie "zepsuciu" na odbiorniku - obciążeniu źródła zasilania. Przykładowo silniki trójfazowe sieci energetycznej na tabliczce znamionowej mają naniesioną informację jaki mają ten współczynnik, gdyż to one właśnie go "psują", a nie kiepskie źródło zasilania. Odbiorniki o charakterze silnie indukcyjnym lub pojemnościowym powodują przesunięcie w fazie prądu i napięcia i część mocy dostarczona do obciążenia jest tracona, np. w postaci ciepła. Trudno więc tak przewidzieć jak zachowa się TDAxxxx, kiedy podłączony do jej wyjścia np. mały silnik który 30% dostarczonej mu energii zamieni w ciepło przy okazji powodując przesunięcia fazowe na wyjściu TDAxxxx i czy nie będą miały one wpływu na TDAxxxx. Jak już pisałem kilka lat temu w "Praktycznym Elektroniku" był opisany taki zasilacz prądu zmiennego o zaledwie kilku napięciach i był on zbudowany na transformatorze. Nie znam przyczyny takiego rozwiązania, ale gdyby taki elektroniczny zasilacz napięcia zmiennego np. na TDAxxxx był prosty i tańszy w budowie, to dlaczego nie przedstawili takiego rozwiązania?
Jest jeszcze inne rozwiązanie tego problemu ,i to dużo prostsze.Szeregowo z obciążeniem włączamy mostek Greatza a w przekątną mostka wpinamy tranzystor lub tyrystor na którym możemy już sterować odpowiednio jaki chcemy mieć spadek napięcia. Wiele takich układów było publikowanych w starych Radioelektronikach.