Post
autor: M@ciej » 23 wrz 2007, 10:41
Udało mi się zaprojektować i uruchomić zasilacz symetryczny, o jaki mi chodziło!
Schemat przedstawiam poniżej.
Układ wytwarza napięcia od 1 do 30V i teoretycznie do 30A! Maksymalna wydajność prądowa zależy w głównej mierze od użytego transformatora (musi mieć 2x24V zmiennego), od ilości zastosowanych tranzystorów sterujących oraz od warunków chłodzenia.
Większość wartości elementów nie jest krytyczna:
- jako kondensatory filtrujące zastosowałem 2x4700uF/35V,ale można użyć po jednym, 10,000uF/35V na każdą gałąź.
- stabilizator napięcia US2 może być 7806-7815, ja użyłem 7812,bo taki miałem pod ręką,
- R1 może być z zakresu 4k7-15k, wyznacza tylko prąd stabilizatora US1
- R4, R13 można zmieniać w zakresie 5k6-10k
- R9, R18 początkowo miałem 22R, ale można użyć dowolny do 100R. Radzę zastosować przynajmniej 0,5 watowe.
- R11, R19 myślę że można stosować z zakresu 47k-100k.
Cewki są wymontowane z uszkodzonego zasilacza komputerowego i nie są niezbędne.
Jako US3 najlepiej nadaje się LM393, inne nie dawały zadowalających rezultatów, natomiast jako US4 nie nadawał się LM393 (w ogóle nie regulował napięcia ujemnego), za to TL082 radził sobie znakomicie.
Napotkałem jeszcze dwa drobne problemy, których nie rozwiązałem:
1. Niezależne działanie ograniczników prądowych.Zasilanie może stracić symetrię gdy pobór prądu w gałęzi ujemnej będzie inny niż w dodatniej i gdy zadziała ogranicznik. Ograniczenie prądu w części dodatniej spowoduje obniżenie napięcia na wyjściu,ale układ nadążny wyreguluje takie same napięcie w części ujemnej.
2. Przy dużych obciążeniach, już od 1,8-2A, w części ujemnej pojawiają się dziwne oscylacje o kształcie zbliżonym do piły, które są nawet słyszalne.
Jeśli macie jakieś sugestie i pytania, piszcie na mas24(at)o2.pl
-
Załączniki
-

Ostatnio zmieniony 23 wrz 2007, 11:46 przez
M@ciej, łącznie zmieniany 1 raz.