Przetwornica "Wan Tong" WT-1

Serwis telewizorów, odbiorników radiowych, wzmacniaczy, magnetowidów oraz innych urządzeń elektronicznych.
ODPOWIEDZ
GVolt
Użytkownik
Posty: 172
Rejestracja: 06 paź 2005, 17:13
Lokalizacja: z kątowni

Przetwornica "Wan Tong" WT-1

Post autor: GVolt » 17 sie 2007, 8:18

Witam.
Podczas prób naprawy tej przetwornicy spaliłem już dwa MOSFETY, układ 3842 no i kilka bezpieczników :/ Pierwszy błąd to było odlutowanie wszystkiego od bramki w celu zmierzenia czy cokolwiek na nią idzie(gdy bramka była połączona z układem miernik wskazywał 0, więc chciałem sprawdzić czy to samo będzie jak zrobię to co zrobiłem). Efekt: K2544 spalony. Nie sprawdziłem reszty części i kolejny błąd: wlutowałem spowrotem zepsuty tranzystor, wymieniłem bezpiecznik i znowu trzask. 1 dioda z mostka zniszczona(D4), 3842 pękł, rezystor R39 spalony.

Kolejne zniszczenia nastąpiły dzisiaj. Sprawdzałem elementy w przetwornicy i zapomniałem z powrotem wlutować C2. Zniszczony został tranzystor, diody D2, D4, D6 i bezpiecznik, układ chyba przetrwał(przynajmniej nie widać uszkodzeń), później pomierzę miernikiem przejścia z różnych nóżek na masę układu i porównam z nowym. Tym razem huku nie było.

Teraz pytanie:
Można jakoś zabezpieczyć (skutecznie) tranzystor i układy przed zniszczeniami? Ja dałem bezpiecznik 4A szeregowo z R39, ale BUZ90 padł :( Bardzo proszę o jakieś rady, tylko nie typu: "najlepiej to odłóż". Mile widziane także informacje dlaczego elementy zostały zniszczone, co się dokładnie stało. Dlaczego mimo, że dałem bezpiecznik 4A aby zabezpieczyć tranzystor, BUZ padł (bezpiecznikowi nic się nie stało, a BUZ90 powinien wytrzymać 4,5A)?

Schemat układu (rozrysowany z płytki):
Obrazek

Wartości elementów:
R1 - 470k
R4, R6, R8, R11 - 5,1k
R5, R9 - 33
R7 - 68k
R12, R19, R23 - 1k
R13, Ru2 - 120k
R15 - 1,74k
R16, R17, R36, RI2 - 10k
R20, R24 - 680
R22, R26 - 3,9k
R34 - 7,2k
R35 - 39k
R37 - 2,2G (!? - czarny, czerw, czerw, szary/srebrny, brązowy)
R38, Ru3 - wycięte, zostały same nóżki (ktoś był dowcipny :/)
R39 - 0,5
R41 - 1,5k
RU1 - nie zamontowany
Ru1 - 51k
RI1, RI3 - 47k
RLD - 3k
R? - 24k (przylutowany od strony druku)
-----------
L2 - zamiast cewki są dwa rezystory po 0 Ohm
-----------
C2 - 100n
C6, C18 - 47u
C7, C9, C10, C13 - 10n
C11, C15, C17 - 47n
C14, C19 - 100u
C20, C21 - 470p
c9 - 5,6n
----------
D1..D5, D7 - 1N4007
D6, D8, D9, D10, D27 - 1N4148
LD1 - zielona
LD2 - czerwona
ZW1, ZW2 - 6,2V
ZW3 - 24V
----------
T1 - k2544 (ja dałem BUZ90 bo mocniejsze się skończyły w sklepie)
----------
Tr1 - na trafku napisane jest: EC28 - 24V
----------
Wzmacniacze - LM324

____
Co do ZW2 nie jestem pewny bo pękła przy demontażu.
Ten R? powinien tam być?

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 17 sie 2007, 8:48

Kolejne zniszczenia nastąpiły dzisiaj. Sprawdzałem elementy w przetwornicy i zapomniałem z powrotem wlutować C2.
Naprawiając uszkodzony układ, nie tylko tą przetwornicę, należy mieć "oczy szeroko otwarte", gdyż przeoczony jeden uszkodzony (lub nie wlutowany) element powoduje coraz większe uszkodzenia w naprawianym układzie. Zanim układ podłączymy do zasilania należy sprawdzić dokładnie czy czegoś nie pominęliśmy, np. wlutować elementu i czy wszystkie uszkodzone elementy na pewno są wymienione. W przeciwnym wypadku dochodzi do kolejnych uszkodzeń.
Można jakoś zabezpieczyć (skutecznie) tranzystor i układy przed zniszczeniami?
Tak się składa, że większość elementów półprzewodnikowych, tranzystory, triaki, tyrystory, ulega szybciej uszkodzeniu (pali się) niż zwykłe bezpieczniki szklane. Należy stosować specjalne "szybkie" bezpieczniki, których czas zadziałania jest szybszy niż przepalenia się półprzewodnika. Jednak nawet i te bezpieczniki nie gwarantują chyba całkowitej ochrony półprzewodnika. Można je poznać po tym, że w środku szklana rurka jest wypełniona piaskiem, którego zadaniem jest szybsze gaszenie łuku elektrycznego powstałego w czasie przepalania się bezpiecznika.

Awatar użytkownika
PiotrekEl
Użytkownik
Posty: 251
Rejestracja: 02 mar 2007, 19:39
Lokalizacja: Znad Jezioraq

Post autor: PiotrekEl » 17 sie 2007, 10:11

Jeśli bezpiecznik jest 4A to wcale nie znaczy że przepali się w momencie kiedy popłynie przez niego prąd 4A. Taki bezpiecznik wytrzyma dużo większy prąd i przepala się szybciej im wiekszy prąd przez niego popłynie.
Pewnie nie podoba ci się jak ktoś daje link i pisze żebyś poczytał ale w tym przypadku warto przeczytać:
http://www.edw.com.pl/pdf/k01/62_099.pdf
http://www.edw.com.pl/pdf/k01/63_102.pdf
http://www.edw.com.pl/pdf/k01/64_102.pdf

Awatar użytkownika
end
Administrator
Posty: 1300
Rejestracja: 13 kwie 2003, 10:39

Post autor: end » 17 sie 2007, 13:34

Zanim się włączy to należałoby dobrze się przyglądnąć i sprawdzić czy czegoś się nie zapomniało.
Wiem, że nie myli się ten co nic nie robi, ale bez przesady...

Swoja drogą czy ten UC3842 miał jakąś literkę na końcu? Bo jeśli nie wstawisz tej samej literki to będziesz się męczył i męczył a nie naprawisz tego...

GVolt
Użytkownik
Posty: 172
Rejestracja: 06 paź 2005, 17:13
Lokalizacja: z kątowni

Post autor: GVolt » 17 sie 2007, 14:14

Pełny opis scalaka który siedział w orginale:
AS3842
E729-C
ja dałem:
AP3842GP-E1
517BJ

No ale identycznego scalaka co siedział w tej przetwornicy raczej na pewno nie dostanę.
Czym się niby różnią te dwa scalaki?

Co do bezpiecznika to dam jakiś 2A(albo mniej?) z tej serii FG. Tyle, że pewnie on też nic nie pomoże :/

ODPOWIEDZ