Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
-
Kulpina
- Użytkownik
- Posty: 2037
- Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
- Lokalizacja: Sanok
-
Kontakt:
Post
autor: Kulpina » 10 sie 2007, 13:43
Planuje przeprowadzić prosty eksperyment dotyczący przyciągania piorunów przez komórki. Eksperyment ma polegać na zbudowaniu generatora wysokiego napięcia i jak największym przybliżeniu do owego generatora komórki dzwoniącej na dowolny numer. Zamiast wielu obliczeń, eksperyment ma pozwolić sprawdzić doświadczalnie, jakie działanie na piorun wywiera komórka. Jeśli okaże się że luk elektryczny nawet nie zauważa obecności telefonu, jak przypuszczam się stanie, będzie to chyba wystarczający dowód na to że komórki nie przyciągają piorunów. Jeśli mały łuk elektryczny nie jest zainteresowany płynięciem przez komórke, tymbardziej chyba normalny piorun nie będzie przez ową komórke przyciągany. Ponieważ dla małego łuku elektrycznego pole wytwarzane przez komórke jest "większe" niż dla dużego pioruna.
-
mathieiov
- Moderator
- Posty: 829
- Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
- Lokalizacja: --
Post
autor: mathieiov » 10 sie 2007, 13:47
Kulpina pisze:Eksperyment ma polegać na zbudowaniu generatora wysokiego napięcia i jak największym przybliżeniu do owego generatora komórki dzwoniącej na dowolny numer.
O ile uda Ci się zmusić komórkę do normalnej pracy w pobliżu generatora

-
Kulpina
- Użytkownik
- Posty: 2037
- Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
- Lokalizacja: Sanok
-
Kontakt:
Post
autor: Kulpina » 10 sie 2007, 13:49
Ano fakt, ale może sie uda...
-
radzio
- Użytkownik
- Posty: 573
- Rejestracja: 07 gru 2004, 23:06
- Lokalizacja: Sosnowiec
-
Kontakt:
Post
autor: radzio » 10 sie 2007, 14:50
Mam nadzieję, że tej komórki nie będziesz trzymał w ręku podczas eksperymentu?
-
brzozi
- Użytkownik
- Posty: 297
- Rejestracja: 02 sie 2005, 22:11
- Lokalizacja: Trzebinia
-
Kontakt:
Post
autor: brzozi » 10 sie 2007, 16:46
I przypuszczam że jest to zbędna komórka

-
Kulpina
- Użytkownik
- Posty: 2037
- Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
- Lokalizacja: Sanok
-
Kontakt:
Post
autor: Kulpina » 10 sie 2007, 16:49
radzio pisze:Mam nadzieję, że tej komórki nie będziesz trzymał w ręku podczas eksperymentu?
No oczywiście że nie
I przypuszczam że jest to zbędna komórka
Kupie jakąs starą na allegro.
-
timo66
- Moderator
- Posty: 1807
- Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
- Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
-
Kontakt:
Post
autor: timo66 » 10 sie 2007, 18:39
Witam
Jak bedziesz już tak daleko z tym generatorem , a "krolik" bedzie kupiony , to uwiecznij eksperyment na filmie

-
Kulpina
- Użytkownik
- Posty: 2037
- Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
- Lokalizacja: Sanok
-
Kontakt:
Post
autor: Kulpina » 11 sie 2007, 10:18
Ano sie wie. Bede jeszcze kombinował

-
jareks91
- Użytkownik
- Posty: 157
- Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:30
Post
autor: jareks91 » 11 sie 2007, 19:39
Myśle że twoj eksperyment jest nie warty zachodu...Na jakiej podstawie stwierdzasz ze komórka przyciąga pioruny, przecież pole Elektromagnetyczne nie jonizuje powietrza, a obudowa komorki jest izolatorem to tak jakbyś sprawdzał czy plastik przyciąga pioruny

-
Guzer
- Użytkownik
- Posty: 167
- Rejestracja: 08 lis 2006, 18:36
- Lokalizacja: Szczecin
-
Kontakt:
Post
autor: Guzer » 11 sie 2007, 21:20
Ano w pewnym sensie przyciąga... łuk elektryczny lubi powierzchnie izolatorów, a obudowa telefonu z pewnością taką powierzchnią jest, a i w środku trochę metalu jest. Ale o ile nie zbliżymy komórki zbyt blisko to raczej nic nie zauważymy.
-
Aro
- Użytkownik
- Posty: 677
- Rejestracja: 30 paź 2006, 18:49
- Lokalizacja: Świerczyniec | Wrocław
-
Kontakt:
Post
autor: Aro » 12 sie 2007, 8:38
jareks91 pisze:Na jakiej podstawie stwierdzasz ze komórka przyciąga pioruny
Kolega Kulpina chce udowodnic że tak nie jest
Rozumiem że będzie do tego wykorzystany generator marxa?
-
Kulpina
- Użytkownik
- Posty: 2037
- Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
- Lokalizacja: Sanok
-
Kontakt:
Post
autor: Kulpina » 12 sie 2007, 10:53
jareks91 pisze:Myśle że twoj eksperyment jest nie warty zachodu...Na jakiej podstawie stwierdzasz ze komórka przyciąga pioruny, przecież pole Elektromagnetyczne nie jonizuje powietrza, a obudowa komorki jest izolatorem to tak jakbyś sprawdzał czy plastik przyciąga pioruny
No i właśnie o to chodzi. To ma udowodnić że komórka piorunów nie przyciąga, m. in. z wymienionych przez ciebie powodów.
Aro pisze:Rozumiem że będzie do tego wykorzystany generator marxa?
Będe jeszcze sie zastanawial, ale wolałbym coś co wytwarza wysokie napięcie przez cały czas, a łuk elektryczny co chwile.
-
Anax
- Użytkownik
- Posty: 274
- Rejestracja: 08 sie 2006, 15:32
- Lokalizacja: JO82KL
-
Kontakt:
Post
autor: Anax » 13 sie 2007, 12:40
Hmmm... A masz DOśWIADCZENIE, albo POMOC WYKWALIFIKOWANEGO INSTRUKTORA do budowy takiego generatorka? Bo może to się skończyć w ten sposób, że zginiesz od pioruna przed rozmową telefoniczną...
Ale pomysł przyznam, ciekawy, choć trochę niebezpieczny

-
KrzysiekK
- Użytkownik
- Posty: 1337
- Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38
Post
autor: KrzysiekK » 13 sie 2007, 20:55
Nie wiem jak jest z komórkami. Ale trzy lata temu w Krakowie moją obecnie 41 letnią sąsiadkę raził piorun, którzy strzelił w parasolkę pod którą szła ulicą i... Sąsiadka wyszła z tego bez najmniejszego zadraśnięcia ! Tylko parasolka ucierpiała. Pod koniec lat osiemdziesiątych jako kilkunastoletni chłopak po burzy otworzyłem drzwi mojego pokoju na strychu aby go przewietrzyć. Drzwi było dwoje wejściowe do pokoju i drugie na balkon - otworzyłem obydwoje i usiadłem na progu drzwi balkonowych. Pamiętam iż nagle był ogromny huk a w pokoju różowo się zrobiło. To przez otwarte drzwi pokoju przeleciał jakiś piorun małego kalibru i na krokwie konstrukcji dachowej odłupał tylko sporych rozmiarów drzazgę. Nic więcej nie zostało uszkodzone i nic nikomu się nie stało. Znam też przypadek z tego roku kiedy piorun raził śmiertelnie na otwartym polu mężczyznę, który podlewał warzywa i miał w ręku wiaderko wody. Znajdującej się w pobliżu żonie i córce nic się nie stało. Więc jakiejś ścisłej reguły nie ma na to gdzie i w jakich okolicznościach uderzy piorun i co bardziej będzie go przyciągało, komórka czy też parasol.
-
Guzer
- Użytkownik
- Posty: 167
- Rejestracja: 08 lis 2006, 18:36
- Lokalizacja: Szczecin
-
Kontakt:
Post
autor: Guzer » 13 sie 2007, 21:48
KrzysiekK, może to był piorun kulisty? Scenariusz pasuje - po burzy i wleciał przez drzwi - zwykłe pioruny ot tak sobie przez drzwi nie wlatują...