Wilgotność powietrza a niebezpieczeństwo

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
bumkrowiec
-
Posty: 1
Rejestracja: 16 sty 2007, 12:54

Wilgotność powietrza a niebezpieczeństwo

Post autor: bumkrowiec » 16 sty 2007, 13:20

Witam wszystkich serdecznie ! :)

Przystawiam sie do zrobienia prowizorycznej jednodniowej sałny w łazięce w bloku, Para wodna będzie wytwarzana przez postawiony na elektrycznym palniku ( drut oporowy w środku) czajnik z kilkoma rurami odpornymi na temperaturę, mam pytanie nie daje mi to spokoju, czy jeśli wilgotność powietrza w łazięce wzrośnie do około 90/100% to czy jest ryzyko że dojdzie do przeskoku napięcia np z gniazdka których mam 2 w łazięce lub z elektrycznego palnika i tym samym porażenia mnie? tzn czy para wodna przewodzi prąd na tyle że napięcie 220V może mnei porazić?

Bardzo proszę o odpowiedz, pozdrawiam

[ Dodano: 2007-01-16, 13:30 ]
Przedchwilą zrobiłem mały eksperyment ( pod strumień gorącej pary wodnej ( z czajnika ) przystawiłem omomierz, który był ustawiony tak że pokazywał że moje ciało przewodzi prąd, ale nad strumieniem wody wskazówka była na 0

[ Dodano: 2007-01-16, 13:31 ]
poprawka - nad strumieniem pary wodnej miało tam być

Awatar użytkownika
Anax
Użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 08 sie 2006, 15:32
Lokalizacja: JO82KL
Kontakt:

Post autor: Anax » 16 sty 2007, 14:03

Czy sama para wodna - nie wiem, ale pomyśl o tym że para wodna się skrapla i to może być problemem.
bumkrowiec pisze:sałny w łazięce
dżiz! sauna w łazience :!:

Michał17
Użytkownik
Posty: 329
Rejestracja: 07 sty 2006, 14:25
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Michał17 » 16 sty 2007, 14:06

to zależy jak daleko będziesz od tego grzejnika i gniazdek

mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 16 sty 2007, 15:44

bumkrowiec pisze:220V
Nie 220V lecz 230V.

andrzej34
-
Posty: 6
Rejestracja: 11 lut 2007, 11:33

Post autor: andrzej34 » 11 lut 2007, 21:44

Jeśli chcesz mieć spokój, to podłączenie pod zasilanie nie może być "prowizoryczne" a solidnie wykonane. W tych warunkach wymagane jest zadbanie o skuteczną ochronę przeciw porażeniową, zaleca się stosowanie wyłącznika różnicowoprądowego, a sam sposób wyłączenia z sieci to ociekająca wodą wtyczka ?, a kontrola temperatury ?, a może kogoś nie lubisz? :wink:

Tak poważnie to temat nie jest błachy, przy fabrycznie wykonanym piecyku do sauny jest sterownik z regulatorem temperatury, czasem wyłączenia i ten sterownik znajduje się na zewnątrz pomieszczenia (sauny).
Korpus samego piecyka jest trwale podłączony do obwodu ochronnego (bez wtyczki, wyłącznika) :!:

keram2
-
Posty: 23
Rejestracja: 02 sie 2007, 9:25
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post autor: keram2 » 11 sie 2007, 1:24

Myśle przepisy zabraniają sauny w lazience która ma instalacje elektryczną i nic się
wymyśli.
Jeśli robisz coś dla zdrowia to możesz zająć się czymś innym bo aby czuć się sobą i mieć
myśli twórcze należy ekranować i uziemiać przewody sieci energetycznej i przewody do
niej podpięte bo są zródłem silnego promieniowania i pomaga w tym rodzaj instalacji
trójżyłowej.
Tak samo ekranuje się ściany i sufit wyklejając je cienką folią aluminiową ktróra odpycha
promieniowanie elektromagnetyczne czyli radiowe z zewnątrz i jej nie trzeba ekranować.
Ma to znaczenie szczególnie w pokoju sypialnym lub dla miejsca w którym pracuje się
umysłowo.
Chcesz się czuć w domu jak za króla świeczki można sprubować.
Forum jest dla ludzi też i jak tobie nie pasuje to inni może się cieszą.

Guzer
Użytkownik
Posty: 167
Rejestracja: 08 lis 2006, 18:36
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Guzer » 11 sie 2007, 12:16

keram2, mam dziwne wrażenie, że Twoja wypowiedź, poza 1. akapitem, jest jakoś mało naukowa...
A wracając do tematu, napięcie przebicia powietrza rzeczywiście zależy od jego wilgotności, ale nie tak silnie, żeby było to jakimś wielkim niebezpieczeństwem (no chyba, że ktoś ma w łazience trafostację 15kV albo więcej :P). Tak jak wspomniał Anax, problemem jest skraplanie się pary - jeżeli ściana zamoknie to zacznie przewodzić prąd, jeżeli zamoknie także gniazdko może być nieciekawie... dlatego robienie sauny w łazience to raczej nie jest najlepszy pomysł.

keram2
-
Posty: 23
Rejestracja: 02 sie 2007, 9:25
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post autor: keram2 » 11 sie 2007, 12:28

Czasem ścieka po zimnych ścianach woda jeśli się paruje pomieszczenie i wogóle
wszystko jest mokre na powieszchni.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 27 sie 2007, 0:20

Witam
Fabryczny sterownik sauny z reguly jest w srodku sauny i jest zasilany bezpecznym niskim napieciem dzieki czemu mamy pewnosc ze nie ma mozliwosci porazenia pradem przy zmianie ustawien nawet przy maksymalenj wilgotnosci.
Jezeli natomiast chodzi o czesc wytwarzajaca pare wodna to wg mnie powina byc zasilana przewodem o odpowiednim przekroju, najlepiej kablem ziemnym ze wzgledu na odpornosc na warunki atmosferyczne (wilgotnosc), oraz czesc ta powinna byc zasilana z osobnego dedykowanego zabezpieczenia rozncowopradowego. Mysle ze jest to optymalne rozwiazanie tego zagadnienia.
Pozdrawiam

ODPOWIEDZ