stan nieustalony w kondensatorze

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
Gość

stan nieustalony w kondensatorze

Post autor: Gość » 13 lut 2004, 0:54

Witam!
Jeśli mamy dwójnik szeregowy RC, wiadomo, iż po podłączeniu do niego źródła napięcia stałego, nastąpi stan nieustalony i napięcie będzie w tym stanie narastać w sposób eksponencjalny, aż do wartości maksymalnej w stanie ustalonym. Co jednak, gdy do źródła U zostanie podłączony nie dwojnik RC, tylko sam kondensator C, wg matematyki Uc=U (w dw. RC byloby: Uc =U-Ur), oznaczałoby to, iż po podłączeniu samego kondensatora, następuje natychmiast stan ustalony, bez przejścia przez nieustalony. A przeciez wiadomo, iz napiecie na kondensatorze nie moze zmienic sie skokowo (prawa komutacji), to w takim razie jak bedzie wygladalo ladowanie samego kondensatora? A moze sie myle? No wiec prosze albo o potwierdzenie albo o wyprowadzenie mnie z bledu...
Pozdrawiam,
Pawel

Awatar użytkownika
Alek
Użytkownik
Posty: 547
Rejestracja: 27 lip 2003, 12:37
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alek » 13 lut 2004, 15:52

Ładowanie takiego kondensatora też przebiega eksponencjalnie.
Tłumaczy się to tym, że im więcej ładunków zgromadzonych na okładzinach kondensatora tym "mniej chętnie" kondensator się ładuje, ze względu na odpychające działanie ładunków już zgromadzonych na ładunki przychodzące do kondensatora. Teoria mówi wręcz: miną wieki, a kondensator nigdy do końca się nie naładuje :D

Gość

zrodlo sinus

Post autor: Gość » 14 lut 2004, 0:42

Witam ponownie!
No a czy mogę sobie tym samym wytłumaczyć przebieg napiecia i pradu sinusoidalnego w stanie ustalonym na kondensatorze. Moje rozumowanie byloby takie:
Podczas ładowania, napiecie na kondensatorze zwieksza sie, gromadzone ladunki przeciwstawiaja się napływowi nowych, wiec natężenie prądu maleje (czy jeszcze od strony czysto fizycznej na spadek natężenia ma cos wplyw?).
Przypuszczam, ze tak, ale roznie bywa...jestem calkowitym samoukiem i amatorem. Fajnie by bylo jesli komus starczyloby "nerw" na potwierdzenie/uzupelnienie mojej tezy, w koncu spytac zawsze warto...
Pozdrawiam i dziekuje za wyjasnienia,
Pawel

Awatar użytkownika
Alek
Użytkownik
Posty: 547
Rejestracja: 27 lip 2003, 12:37
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alek » 14 lut 2004, 19:22

Muszę wprzódy zapytać prewencyjnie co to jest w/g Ciebie stan ustalony i nieustalony.

Gość

stan ustalony

Post autor: Gość » 14 lut 2004, 22:00

Witam!
No wiec stan ustalony to w tym przypadku wg mnie, stan gdy sinusoida natężenia prądu wyprzedza w fazie o 90 stponi sinusoidę napięcia (teoretycznie byłoby to w nieskonczonosci)... No ale jak po tym pytaniu sobie tak rozwazam :shock: , to moze w obwodzie z samym zrodlem i tylko kondensatorem nie mozna rozroznic stanu ustalonego i niesustalonego ("caly czas" przeciez sinusoidy pradu i napiecia "sie zmieniaja", caly czas sa przeciez przesuniete w fazie o 90 stop.)? - tez bym prosil (gdyby byla mozliwosc :D - moze nawet sam sobie odpowiedzialem? :oops: ?) o krociotkie info, czy w obw. z kond. faktycznie jest ten stan ustalony i nieustalony czy tez go nie ma(wiem-podstawy, ale kurcze, mam problem...)???
A w tym poprzednim pytaniu to po prostu chodzilo mi o to czy tylko i wylacznie tym "odpychaniem" zgromadzonych ładunków mozna tlumaczyc sobie fakt, ze gdy napiecie rosnie, prad maleje, czy moze jeszcze na to ma cos wplyw?, bo wg mojej slabiutkiej jak teraz widze (dzieki Alek) wiedzy, na stan dzisiejszy tlumacze sobie malenie natężenia pradu z jednoczesnym wzrostem napiecia na kondensatorze wlasnie tylko sila odpychajaca tych zgromadzonych na okladzinach ladunkow...?
Pozdrawiam,
Pawel

Awatar użytkownika
Alek
Użytkownik
Posty: 547
Rejestracja: 27 lip 2003, 12:37
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alek » 15 lut 2004, 0:24

Tak, stany nieustalone tu istnieją, bo jest to obwód prądu zmiennego zawierający pojemność. W przeciwnym razie zostałoby złamane prawo komutacji, na które w pewnym momencie się powoływałeś.
Rozważę tylko to, co się dzieje w zakresie od zera do pi pół okresu napięcia.
Co do zmniejszania się natężenia prądu to z jednej strony następuje działanie ładunków. Ale zauważ przede wszystkim co się dzieje z napięciem ładowania. Początkowo rośnie szybko, potem wolniej, wreszcie osiąga maksimum. Potem zaczyna się zmniejszać, co musi oznaczać rozładowywanie kondensatora, bo nie ma już co wymuszać napływu ładunków. A więc przy przejściu przez maksimum napięcia prąd musi przechodzić przez zero.

Jestem po piwie walentynkowym, tak więc myślę mniej składnie niż zawsze :D

Gość

podziekowania

Post autor: Gość » 15 lut 2004, 9:18

Czolem!
Witam, dzieki Alek, wreszcie troche mi sie rozjasnilo....
Serdecznie pozdrawiam,
Pawel

ODPOWIEDZ