Przerzutnik astabilny i silnik

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
novice
Użytkownik
Posty: 184
Rejestracja: 27 cze 2006, 21:52
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Przerzutnik astabilny i silnik

Post autor: novice » 16 lip 2007, 18:59

Dlaczego po dołączeniu do przerzutnika silnika z zabawki przestaje on działać prawidłowo ( układ A ). Oraz dlaczego po oddzieleniu i dołaczeniu do układu tranzystora, dioda w układzie B. nie chce szybko zgasnąc kiedy "przychodzi" jej pora, tylko gaśnie bardzo powoli, jakby była pod wpływem jakiegos kondensatora. Czy to przez to że t2 nie zamyka sie całkowicie? Zwiększenie rezystancji rezystorów nic nie dało. Generalnie chodziło mi o dołaczenie silnika do przerzutnika, tak aby w danym czasie zmienial kierunek pracy ( załączyłem tylko jedną strone układu ).
Załączniki
bez tytułu.GIF
(4.61 KiB) Pobrany 4276 razy

Awatar użytkownika
Aro
Użytkownik
Posty: 677
Rejestracja: 30 paź 2006, 18:49
Lokalizacja: Świerczyniec | Wrocław
Kontakt:

Post autor: Aro » 16 lip 2007, 20:37

Dlaczego przerzutnik nie działa po dołaczeniu slnika? Przy tej czestotliwości powinien nawet pracowac, ale silnik raczej cieżko bedzie miał ruszyc. A takie rzeczy to podłącz raczej przez dodatkowy tranzystor tak jak tą diodę. Co do diody to zauważ, że tranzysor zamyka się przy napięciu bazy poniżej 0.6V, a ty masz tam diodę która uniemozliwia uzyskanie takiego napięcia. Zewrzyj ją, powinno działac dobrze. (chodzi oczywiście o diode z układu A)

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 16 lip 2007, 20:47

W zasadzie to kazdy odbiornik w takim układzie dobrze dołączać jest przez dodatkowy tranzystor ( tak jak to zrobiłeś z ta diodą). Generalnie chodzi o to ażeby nie obciążać tranzystorów pracujących w generatorze. Nie jestem pewien ale generator może nie działać ze wzgledu na to ze indukcyjność silnika rozładuje pojemność. Pamietaj ze kazy silnik ma jakis prąd rozruchu ( przeważnie wiekszy od prądu który powoduje jego minimalne obroty). Pozdrawiam.

novice
Użytkownik
Posty: 184
Rejestracja: 27 cze 2006, 21:52
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: novice » 17 lip 2007, 13:25

Dzięki za rady. Bez diody rzeczywiście wszystko chodzi jak powinno. Tylko, wstyd sie przyznać nie bardzo widze bezpośredniego wpływu diody na baze tranzystora. Można prosić o rozwinięcie? ( Rozumiem, że tranzystor potrzebuje 0,6, żeby dzialać, diody mają 2 itp itd, chodzi mi o kontakt z bazą )

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 17 lip 2007, 18:02

o jest bardzo proste! Ta dioda zrobiła nic innego jak zwarcie bazy tranzystora ( przez rezystor 2,2k) do dodatniego bieguna zasilania! Dioda ta jest spolaryzowana w kierunku przewodzenia tzn. ze plynie przez nią prąd- jak widać wystarczajacy zeby spowodować otwarcie tranzystora.

novice
Użytkownik
Posty: 184
Rejestracja: 27 cze 2006, 21:52
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: novice » 17 lip 2007, 20:09

Czekaj czekaj, bo chyba jeszcze nie opanowałem dobrze podstaw. Ale, przecież dioda zwiera przez rezystor 2,2 baze tranzystora PNP, czy dodatnie napięcie zasilania podane na baze PNP otwiera tranzystor? Czy baza PNP nie powinna mieć minusa? ( Przy NPN to ok ). Czy to jeszcze coś pokręciłem. Sory, jesli głupoty gadam, ale sie ucze.
Ostatnio zmieniony 19 lip 2007, 23:22 przez novice, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Aro
Użytkownik
Posty: 677
Rejestracja: 30 paź 2006, 18:49
Lokalizacja: Świerczyniec | Wrocław
Kontakt:

Post autor: Aro » 17 lip 2007, 20:52

Na diodzie (tej czarnej) występuje spadek ok1,7 V, a musi byc mniej niz 0,6V żeby zamknąc tranzystor, czyli diody ma nie byc.

ODPOWIEDZ