zasilacz symetryczny
zasilacz symetryczny
Witam wszystkich.
Potrzebuję zmontować na poczekaniu regulowany zasilacz symetryczny na tranzystorach (schemat poniżej). Co do części "dodatniej" nie mam zastrzeżeń, natomiast część "ujemną" narysowałem na czuja i nie jestem pewien,czy tranzystory pomocnicze i dioda są odpowiedniej polaryzacji?
Pomóżcie!!
Potrzebuję zmontować na poczekaniu regulowany zasilacz symetryczny na tranzystorach (schemat poniżej). Co do części "dodatniej" nie mam zastrzeżeń, natomiast część "ujemną" narysowałem na czuja i nie jestem pewien,czy tranzystory pomocnicze i dioda są odpowiedniej polaryzacji?
Pomóżcie!!
-
MariuszElektron
- -
- Posty: 15
- Rejestracja: 11 kwie 2007, 17:57
- Kontakt:
Mam układ ścieżek do tego schematu. Niebawem cały projekt ukaże się w Elportalu, więc cierpliwości. Poza tym ten układ jeszcze nie działa sprawnie. Gdyby działał, nie pytałbym nikogo na Forum.
Układ zasilany jest +6V i masa. Są tu dwie jednostki w jednej obudowie. Gdyby nóżkę 8 (Vss) podłączyć do -6V, to układ ruszy?
Układ zasilany jest +6V i masa. Są tu dwie jednostki w jednej obudowie. Gdyby nóżkę 8 (Vss) podłączyć do -6V, to układ ruszy?
-
MariuszElektron
- -
- Posty: 15
- Rejestracja: 11 kwie 2007, 17:57
- Kontakt:
myślę że ta zmiana zasilania też nic nie da...
układ wtedy będzie zasilany z sumy napięć ujemnej połówki i +6V ze stabilizatorka
myślę że na ujemną połówkę powinieneś zastosować stabilizator 7906
i to też nie wszystko, układy powinny być chyba osobne (pojedyncze)
nie mogą być też sterowane z jednego tego samego potencjometru (R15) zastosowałbym tam podwójny... całość wyglądałaby wtedy jak dwa niezależne zasilacze pojedyncze ze wspólną "masą"(odpowiednio dla dodatniego minus a dla ujemnego plus) sterowane z jednego podwójnego potencjometru.
wiem że to zmienia całe twoje założenie, inaczej nie potrafię pomóc (o ile ci w ten sposób pomogłem w ogóle), zrób co chcesz - może jednak wymyślisz sposób bardziej odpowiadający tobie/mniej zmieniający schemat i ideologię.
układ wtedy będzie zasilany z sumy napięć ujemnej połówki i +6V ze stabilizatorka
myślę że na ujemną połówkę powinieneś zastosować stabilizator 7906
i to też nie wszystko, układy powinny być chyba osobne (pojedyncze)
nie mogą być też sterowane z jednego tego samego potencjometru (R15) zastosowałbym tam podwójny... całość wyglądałaby wtedy jak dwa niezależne zasilacze pojedyncze ze wspólną "masą"(odpowiednio dla dodatniego minus a dla ujemnego plus) sterowane z jednego podwójnego potencjometru.
wiem że to zmienia całe twoje założenie, inaczej nie potrafię pomóc (o ile ci w ten sposób pomogłem w ogóle), zrób co chcesz - może jednak wymyślisz sposób bardziej odpowiadający tobie/mniej zmieniający schemat i ideologię.
Spróbował bym dwa zasilacze napięcia dodatniego połączyć tak jak na przykładowym rysunku w załączniku. Ja tak zbudowałem swój zasilacz i nic się w nim nie przepaliło ani nie wybuchło (elektrolity). Zasilacz symetryczny uzyskuje się przez zwarcie przełącznika S1, lub można korzystać z dwóch osobnych kanałów zasilacza przy rozwartym przełączniku S1. Kiedyś jak pamiętam w "Praktycznym Elektroniku" (nie mylić z "Elektroniką Praktyczną") był projekt symetrycznego zasilacza z tzw. układem nadążnym, gdzie regulacja napięcia w obydwu kanałach była dokonywana jednym pojedynczym potencjometrem. O ile dobrze pamiętam był to projekt w ostatnim okresie świetności "PE" zanim zniknął on z rynku wydawniczego i od kilku lat się już nie ukazuje. Może jakieś archiwum "PE" znalazło by się w internecie.
Zrobiłem już kiedyś zasilacz z układem nadążnym i...rozczarowałem się. Układ regulował napięcie ujemne tylko do wartości napięcia zasilającego komparator,czyli do 15V. po wyżej tego napięcia, ujemne "zostawało w tyle" za napięciem dodatnim i zasilacz tracił symetrię.
Kombinowałem też ze zrobieniem dwóch oddzielnych zasilaczy, łączonych w symetryczne przełącznikiem, jak to proponował Kolega. Mi jednak chodzi o to, by napięcie można było sterować za pomocą JEDNEGO potencjometru, np. cyfrowego.
Podłączyłem już napięcie ujemne do komparatora, jak mi radził któryś z Kolegów i układ rzeczywiście "ruszył"! Przy czym znów brak jest symetrii a to z powodu zastosowanego 7905 z rezystorem podbijającym napięcie docelowo do 6V. Niestety taki zabieg nie wiele dał i napięcie wynosiło -8,8V. Zamontowałem między nóżkę GND a masę potencjometr 220 potem 500Ω, ale regulacja nic nie dawała. Była wtedy sobota wieczór, więc muszę poczekać do poniedziałku
Pozdrawiam wszystkich
Kombinowałem też ze zrobieniem dwóch oddzielnych zasilaczy, łączonych w symetryczne przełącznikiem, jak to proponował Kolega. Mi jednak chodzi o to, by napięcie można było sterować za pomocą JEDNEGO potencjometru, np. cyfrowego.
Podłączyłem już napięcie ujemne do komparatora, jak mi radził któryś z Kolegów i układ rzeczywiście "ruszył"! Przy czym znów brak jest symetrii a to z powodu zastosowanego 7905 z rezystorem podbijającym napięcie docelowo do 6V. Niestety taki zabieg nie wiele dał i napięcie wynosiło -8,8V. Zamontowałem między nóżkę GND a masę potencjometr 220 potem 500Ω, ale regulacja nic nie dawała. Była wtedy sobota wieczór, więc muszę poczekać do poniedziałku
Pozdrawiam wszystkich
W takim razie może lepiej zbudować dwa zasilacze napięcia dodatniego połączone tak jak to wcześniej sugerowałem i zastosować w dwa osobne (lub jeden podwójny) potencjometr cyfrowy. W przypadku dwóch osobnych potencjometrów cyfrowych trzeba by je sterować podwójnymi przyciskami. Natomiast ścieżki węglowe tradycyjnych potencjometrów podwójnych mogą mieć niewielkie odchyłki paramentów względem siebie i znów nie uzyskamy symetrii regulowanego napięcia. Wracając jeszcze do "Praktycznego Elektronika" jak pamiętam był w nim (II polowa lat 90) projekt zasilacza bez potencjometrów na przyciskach góra - dół zbudowany w oparciu o liczniki CD4029, ale był to zasilacz jednokanałowy. Trudno powiedzieć czy w łatwy sposób udało by się zrobić z niego dwa kanały sterowane tymi samymi przyciskami. Był też później projekt zasilacza na mikroprocesorze, ale problemem może być zdobycie programu do pamięci EPROM (PE już się od dawna nie ukazuje). Ciekawostką tego zasilacza było to iż nie miał on potencjometrów tylko sterowało się nim z klawiatury. Choć z tego co pamiętam to w tym projekcie były błędy i później zostało opublikowane stosowne sprostowanie do projektu tego zasilacza.