Regulacja napięcia prądu przemiennego
- lutownik
- Użytkownik
- Posty: 517
- Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
- Lokalizacja: z planety Zi Emia
- Kontakt:
Regulacja napięcia prądu przemiennego
Witam
Chciałbym zrobić zasilacz prądu przemiennego, ale nie wiem czym można regulować napięcie zmienne(oczywiście poza trafami). Proszę o pomoc.
Chciałbym zrobić zasilacz prądu przemiennego, ale nie wiem czym można regulować napięcie zmienne(oczywiście poza trafami). Proszę o pomoc.
- Sagittarius
- Użytkownik
- Posty: 130
- Rejestracja: 29 maja 2007, 9:29
- Lokalizacja: Kujawsko-pomorskie
- Kontakt:
Taką regulację da się zrobić przy pomocy autotransformatora. Regulacja jest w miarę płynna i przy napięciu sieciowym 230V napiecie wyjściowe jest regulowane do... 250V. Wygląda to trochę, jak garnek. Jest dość drogie, ale jeśli potrzeba Tobie dużego zakresu napięć, jest najlepszym wyjściem. Więcej masz tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Autotransformator
- Sagittarius
- Użytkownik
- Posty: 130
- Rejestracja: 29 maja 2007, 9:29
- Lokalizacja: Kujawsko-pomorskie
- Kontakt:
Jeśli chcesz mieć płynną regulację do 30V przy bardzo małym prądzie, to możesz zrobić to na potencjometrze, ale domyślam się, ze chodzi Tobie o coś do większych obciążeń. Jeśli chcesz mieć standardowe napięcia, to najlepiej albo zastosować kilka transformatorów, albo jeden z dzielonym uzwojeniem wtórnym. Jeśli jednak chcesz mieć płynna regulację... pozostaje autotransformator.
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
Alternatywa?
Witam
A nie lepiej zrobić to w ten sposób:
generator sin/pros. + końcowka audio np. TDA w zależności od wymaganej mocy na wyjściu? Odchodzi wiele problemow i mozna zastosować gotową końcówke mocy
A nie lepiej zrobić to w ten sposób:
generator sin/pros. + końcowka audio np. TDA w zależności od wymaganej mocy na wyjściu? Odchodzi wiele problemow i mozna zastosować gotową końcówke mocy
Kiedyś w jednym z archiwalnych numerów nieistniejącego już na rynku wydawniczym "Praktycznego Elektronika" (nie mylić z "Elektroniką Praktyczną) był projekt takiego zasilacza. Składał się on z układu zbudowanego na CD4013 sterującego przekaźnikami, które przełączały odpowiednie uzwojenia wtórne transformatora. Zasilacz ten dawał na wyjściu kilka standardowych napięć, np. 3, 6 ,9 ,12V, ale tego już nie pamiętam dokładnie. Trochę to pracochłonne ale można by nawinąć transformator z odczepami na uzwojeniu wtórnym co 1V w żądanym zakresie np. 1V - 30V. Ale tu pozostaje problem pracochłonności wykonania takiego transformatora i przełączanie dość dużej liczny uzwojeń takiego transformatora na przekaźnikach, bo odpowiedniego przełącznika to chyba nie znajdziemy.
Można by taki zasilacz trochę uprościć. Jedno uzwojenie z odczepami co 1V w zakresie 1V -10V, potem dwa osobne uzwojenia po 10V odpowiednio przełączane przekaźnikami. Pierwsze uzwojenie dawało by napięcia w zakresie 1V-10V, podłączenie do niego w szereg drugiego uzwojenia w dawało by napięcia zakresie 10V-20V i podłączenie w szereg trzeciego uzwojenia dawało by napięcia w zakresie 20V-30V co wymagało by dwunastu przekaźników. Przydało by się także jakieś dodatkowe uzwojenie do zasilania sterownika, choć pewnie bez problemów udało się by skorzystać z tych istniejących uzwojeń. Bardziej uprościć tego rozwiązania się już raczej nie da. Jeśli samemu nie mamy możliwości nawinięcia transformatora z tego co wiem są firmy wykonujące transformatory na zamówienie, ale to może kosztować. Nawijając taki transformator samodzielnie trzeba by wsiąść transformator o nieco większej mocy i gabarytach, gdyż uzwojenia z taką liczbą odczepów zajmą więcej miejsca w karkasie transformatora niż normalnie i mogą się nie zmieścić w przypadku zbyt małego transformatora - karkasu. Myślę jednak iż koszt wykonanego w ten sposób zasilacza i tak będzie niższy niż kupno autotransformatora.
Albo nawinąć kilka uzwojeń np. 1V, 2V,4V, 8V, 16V itd..., czyli 2^x. Sterować to wtedy z jakiegoś binarnego licznika rewersyjnego, np. 4029. Jednak nadal pozostaje problem wykonania takiego trafa.
Można rozebrać już istniejące trafo,ale pozostawić uzwojenia pierwotne. Potem nawinąć np. 10 zwojów drutu i zmierzyć napięcie wtórne po złożeniu trafa. Po podzieleniu napięcia przez 10 będziemy mięli ilość woltów na zwój. Wtedy można by łatwo obliczyć ilość potrzebnych uzwojeń dla odpowiednich napięć. Uzwojenia oczywiście łączymy szeregowo!
Można rozebrać już istniejące trafo,ale pozostawić uzwojenia pierwotne. Potem nawinąć np. 10 zwojów drutu i zmierzyć napięcie wtórne po złożeniu trafa. Po podzieleniu napięcia przez 10 będziemy mięli ilość woltów na zwój. Wtedy można by łatwo obliczyć ilość potrzebnych uzwojeń dla odpowiednich napięć. Uzwojenia oczywiście łączymy szeregowo!
Z gotowym transformatorem można nieco prościej. Mierzymy napięcie wtórne transformatora (bez obciążenia) np. 24V. Potem odwijamy uzwojenie wtórne i liczymy zwoje np. 96 zwojów i dzielimy ilość zwojów przez napięcie co w tym przypadku da 4.00 zwoja na 1V napięcia. W przypadku innych wartości np. 4.30 zwoja będzie trudniej odmierzyć te 4.30 zwoja na karkasie. Można oczywiście zaokrąglić ilość uzwojeń w górę np. powyżej 4.50 zwoja lub w dół poniżej tej wartości, ale wtedy nieco zmianie ulegnie napięcie. Wszak każdy zwój to 0.25V ja jego polówka to 0.125V. Ewentualnie tak obliczyć i przewinąć transformator aby jego przekładnia dała pełne wartości zwojów na 1V napięcia. Co do budowy zasilacza na układzie TDAxxxx i tak będzie potrzebny odpowiedniej mocy transformator te 30V i 2,5A zasilacza daje nam 75W pobieranej maksymalnie mocy plus zasilanie generatora sinusoidalnej i plus mały zapas mocy takiego transformatora. Trafo oczywiście będzie prostsze bo będzie miało dużo mniej uzwojeń wtórnych i będzie można kupić gotowe w sklepie.
Ja cały czas sugeruję budowę tego zasilacza z transformatorem z przełączanymi odpowiednio odczepami. Może nie jest to najtańsze i najprostsze rozwiązanie, ale nie powinno być żadnych problemów z jego uruchomieniem. To kolega Joon woli nowoczesne rozwiązania. Teoretycznie podając na wejście TDAxxxx napięcie zmienne sinusoidalne 50 Hz wprost z transformatora o malej amplitudzie zgodnej ze standardem audio (było to chyba 0,775V o ile pamiętam) i regulując to napięcie na wejściu potencjometrem, na wyjściu TDAxxxx powinno się otrzymać także napięcie zmienne 50 Hz o wartości zależnej od ustawienia potencjometru na wejściu TDAxxxx. W końcu przydźwięki sieciowe w sprzęcie audio szczególnie tym gorszej jakości przedostają się na wyjście wzmacniacza i zakłócają sygnał audio. To jednak tylko teoria, trudno powiedzieć jak było by w praktyce.