Teleportacja, cofanie czasu, czyli tematy nie warte uwagi :/

Czyli miejsce, w którym można poruszać tematy nie dające przyporządkować się do pozostałych działów ale uwaga tutaj również obowiązują przyjęte zasady na forum
Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Teleportacja, cofanie czasu, czyli tematy nie warte uwagi :/

Post autor: Kulpina » 24 cze 2007, 10:41

Chciałbym poznać opinie użytkowników elportalu o teleportacji. Może ktos ma jakieś ciekawe spostrzeżenia? Temat nie jest jakimś żartem, jako że teleportacja istnieje... Słabo rozwinięta ale istnieje... Ze swojej strony dodam tylko że uważam teleportacje człowieka w sposób opisany na wikipedi za niemożliwą :razz:
Ostatnio zmieniony 11 sty 2008, 20:51 przez Kulpina, łącznie zmieniany 1 raz.

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 24 cze 2007, 11:28

No to czekamy na projekt okładkowy... :D

Niestety fakty są inne. Do teleportacji człowieka wymagana byłaby duża ilość energii. Prędzej człowiek zostałby nią unicestwiony niż przeniesiony. Potrzeba by ogromnej pamięci by człowieka rozłożyć i poskładać ponownie dokładnie w ten sam sposób. Nie bez znaczenia będą też błędy przesyłu.

Adam, proponuję taki temat zamieścić na jakimś forum SF. Naprawdę...

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 24 cze 2007, 11:43

ZbeeGin pisze:Potrzeba by ogromnej pamięci by człowieka rozłożyć i poskładać ponownie dokładnie w ten sam sposób.
Ale jednak w ten sposób dałoby się kiedys w przyszłości przenieść człowieka. Przenosilibyśmy go atom po atomie, ale to jednak byłby on. Natomiast wikipedia pisze:

Przy obecnym stanie nauki i techniki rzeczywista teleportacja kwantowa dotyczy jedynie stanów cząstek elementarnych i oznacza przesłanie stanu kwantowego cząstki A do odległej cząstki B. Proces wiąże się ze zniszczeniem stanu kwantowego A.

Rozumiem z tego że przesyłamy tylko informacje o "wyglądzie" i obiektu którym jest człowiek i odtwarzamy go w innym miejscu. Z naszej perspektywy jeśli prześlemy kogoś nie zauważymy różnicy, ponieważ gość będzie identyczny, będzie sie tak samo zachowywał, to samo pamiętał i twierdził że jest tym przeteleportowanym. Natomiast z punktu widzenia tego który był teleportowany został on "przeczytany" przez skaner. Informacja jaką uzyskał skaner została przesłana, gość został zabity a w miejscu odbioru odtworzyli tego samego gościa z tego co mają w tym miejscu gdzie go odebrali. Jednak ten który był na początku w teleporterze zniknął. I nie zauważy tego zupełnie nikt! oprócz jego samego... Dlatego da się przeteleportować tylko przedmioty...
Co ciekawe jednak jeśli prześlemy gościa atom po atomie prawdopodobnie wszystko będzie ok, ale to już nie będzie teleportacja bo zajmie jakąś ilosc czasu.

Na dowód przedstawie to że jeśli wczesniej wspomniany skaner prześle te informacje i w innym miejscu gościa odbuduje, nie usuwając tego pierwszego będziemy mieli dwoch identycznych gości :shock:

TeslaBuilder
-
Posty: 80
Rejestracja: 02 lut 2007, 11:31
Lokalizacja: Kalisz
Kontakt:

Post autor: TeslaBuilder » 24 cze 2007, 11:56

Taaa.... Biorąc pod uwagę złożoność hadronów, wszystkie oddziaływania między nimi; leptony, gluony, itd, itp... to na teleportację człowieka jeszcze trochę poczekamy (jeśli nie rozumiecie o czym mówię, to się nie przejmujcie, ja sam tego nie rozumiem, ale ostanio był konkurs z astornomii i ta cała czarna materia i inne pierdoły). A ten Eksperment Filadelfia to jedna wielka dziennikarska kaczka. :smile:
P.S.
Oświadczam, iż nie jestem świadom podtekstu politycznego zawartego w mojej wypowiedzi i nie biorę za niego żadnej odpowiedzialności. :grin:

Awatar użytkownika
Anax
Użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 08 sie 2006, 15:32
Lokalizacja: JO82KL
Kontakt:

Post autor: Anax » 24 cze 2007, 12:10

Buhahaha :lol: :lol: :lol: Chyba padnę :D Nawet nie musiałem patrzeć kto założył tak """oryginalny""" :D temat.

Przynajmniej poprawiło mi to humor :D

Ale żeby nie było, że robię off topa to wyrażę swoją opinię: Moim zdaniem pełna teleportacja obiektów jest mocno naciąganym pomysłem z filmów SF i gier komputerowych (choćby nieśmiertelnych wormsów :wink:)
ZbeeGin pisze:Adam, proponuję taki temat zamieścić na jakimś forum SF. Naprawdę...
.

Nie mogę :D Tarzam się pod biurkiem :D

mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 24 cze 2007, 13:27

ehh...
wszystkim zainteresowanym polecam książkę "Fizyka podróży międzygwiezdnych" Lawrence Krauss

ROM
Użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2005, 0:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: ROM » 24 cze 2007, 23:24

Ale żeby nie było, że robię off topa to wyrażę swoją opinię: Moim zdaniem pełna teleportacja obiektów jest mocno naciąganym pomysłem z filmów SF i gier komputerowych (choćby nieśmiertelnych wormsów )
No cóż, 20 000 mil podmorskiej żeglugi i lot na Księżyc też kiedyś były SF, więc nie uważałbym tego za śmieszne.
Chcieć to móc, a wiara góry może przenosić.
Jeśli z góry byśmy zakładali, że to czy tamto nie jest możliwe, to zostalibyśmy w epoce kamienia łupanego.

Awatar użytkownika
Aro
Użytkownik
Posty: 677
Rejestracja: 30 paź 2006, 18:49
Lokalizacja: Świerczyniec | Wrocław
Kontakt:

Post autor: Aro » 25 cze 2007, 8:29

Zgadzam się z Tobą ROM. Zresztą równanie E=MC^2 mówi samo za siebię, a że jest udowodnione chyba każdy wie. Jednak teleportacja przedmiotów to raczej daleka przyszłośc. Na dziś to może pojedyncze atomy. Ograniczeniem jest tu ilośc enegii, która jest niewyobrażalnie wielka. Zamienic pare gram na energię to tak jak zdetonowac kilkuset megatonową bombkę.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 25 cze 2007, 9:28

Aro pisze:teleportacja przedmiotów to raczej daleka przyszłośc
20 lat temu takie komputery jakie mamy teraz tez były daaaaaaaaaaaaaaaleką przyszłością...

spark
Użytkownik
Posty: 412
Rejestracja: 25 lis 2004, 15:50
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: spark » 25 cze 2007, 11:10

Anax pisze:Buhahaha :lol: :lol: :lol: Chyba padnę :D Nawet nie musiałem patrzeć kto założył tak """oryginalny""" :D temat.

Przynajmniej poprawiło mi to humor :D

Ale żeby nie było, że robię off topa to wyrażę swoją opinię: Moim zdaniem pełna teleportacja obiektów jest mocno naciąganym pomysłem z filmów SF i gier komputerowych (choćby nieśmiertelnych wormsów :wink:)
ZbeeGin pisze:Adam, proponuję taki temat zamieścić na jakimś forum SF. Naprawdę...
.

Nie mogę :D Tarzam się pod biurkiem :D
Hmm... co ja mogę??
Dla kolegi "tarzającego" się pod biurkiem... współczesna fizyka jest na takim poziomie, że... jak to mówią... są rzeczy, które się filozofom nie śniły, i to nie tylko w stosunku do teleportacji ale do lewitacji dość ciężkich przedmiotów lub nawet... do podróży w czasie.
Temat jako taki nie jest już w czasach współczesnych wymysłem książek sf a realnym... chyba zagrożeniem dla społeczeństwa, ze strony współczesnych uczonych.

Koledze Anaxowi proponuję zapoznanie się na dobry początek ze Szczególną oraz Ogólną Teorią Względności, aby na dobry początek zapoznał się z tematem, nie obiecuję że zrozumiesz ale początki zawsze są trudne...

Co do teleportacji jako takiej.... hmm... niestety Kulpina aby coś więcej na ten temat powiedzieć trzeba by przeprowadzić doświadczenia, zdjęcia itp. itd.
sama teoria to za mało... ale tak jak ktoś już powiedział... energia... to jest problem...

cokolwiek to jest

może jak ktoś w końcu dowie się pod jaką postacią się kryje, wtedy może coś ruszy.
według niektórych energia jest ukryta pod postacią strun, które drgają we wszystkich możliwych płaszczyznach z pewną określoną częstotliwością proporcjonalną do energii tej strony... można by w ten sposób wyjaśnić dualizm korpuskularno-falowy... cząsteczka posiadająca masę składała by się z mikro cząstek pod postacią falowych strun energetycznych, a dzięki tym szybkim drganiom, fala ta zachowuje sie jak cząstka...

masło maślane ale... jest
temat zresztą mimo skomplikowania bardzo ciekawy...

pzdr.

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 25 cze 2007, 17:36

Przepraszam, ale temat przenoszę do innego działu. Myślę, że na obecną chwilę tam jest jego miejsce.

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 11 sty 2008, 0:57

Ja byłem kiedyś na imprezie. Wyszedłem spokojnie z imprezowni i... znaleziono mnie śpiącego na ławce o 4 w nocy kilometr dalej. Nic nie pamiętam, więc albo uprowadzili mnie kosmici, albo się teleportowałem... :mrgreen:

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 11 sty 2008, 12:42

aktus pisze:Ja byłem kiedyś na imprezie. Wyszedłem spokojnie z imprezowni i... znaleziono mnie śpiącego na ławce o 4 w nocy kilometr dalej. Nic nie pamiętam, więc albo uprowadzili mnie kosmici, albo się teleportowałem...
to jest coś inngo ,dokładnie niewim co ale jest :grin:

Niewim jak to jest z tą teleprtacją , ale swego czasu czytałem ,chyba w MT jak to udało się zobaczyć "wystrzelony" atom [czastke] zanim został wystrzelony.... czyli cofnięcie się w czasi na ułamki sekund :grin: ... troche nierealne i niewiedzieć co i jak ,ale podobo ... :twisted:

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 11 sty 2008, 13:48

timo66 pisze:zytałem ,chyba w MT jak to udało się zobaczyć "wystrzelony" atom [czastke] zanim został wystrzelony.... czyli cofnięcie się w czasi na ułamki sekund
rzeczywiście dosyć nierealne... nalezałoby się zastanowić czy coś takiego jak cofnięcie czasu jest wogle możliwe? przecież to już sie zdarzyło i nie wróci... no chyba że zrobimy to samo drugi raz... no ale to nie jest wtedy cofnięcie czasu...

Awatar użytkownika
Zenerek
Użytkownik
Posty: 335
Rejestracja: 21 lip 2006, 11:23
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: Zenerek » 11 sty 2008, 14:59

Kulpina pisze:przecież to już sie zdarzyło i nie wróci...
Cóż, fizyka ma kilka teorii na ten temat. Chociażby teoria równoległych wszechświatów. Ale nie chcę się rozpisywać na ten temat. Tylko o tym czytałem, żeby to tłumaczyć musiałbym sam to zrozumieć. W każdym razie fizycy lubią teoretyzować, zresztą tak samo jak matematycy. Dzisiaj okazuje się, że teorie matematyczne stworzone kilkadziesiąt czy więcej lat temu, będące wtedy tylko i wyłącznie abstrakcją teraz znajdują zastosowania np w teorii sieci komputerowych lub mikroprocesorowych. Albo chociażby liczby zespolone. Kiedyś przecież nie było tego gdzie zastosować, a teraz proszę - czasami ani rusz bez tego.

Zablokowany