Kiedy oddaliłem elektrody zaczął mi buczeć przewód
Przebiło mi izolacje
-
Dariusz_512
Przebiło mi izolacje
Kupiłem na bazarze zapalarkę do gazu na baterie. Kiedy tylko wróciłem z tym do domu od razu się podjarałem i rozkręciłęm. To chyba generator samowzbudny i cewka o duużej indukcyjności. Zdjąłem że tak powiem rurę która doprowadza napięcie na 20cm od układu i tam przeskakuje iskra. Przylutowałem tuż przy cewce kabelki, wyprowadziłem na zewnątrz. Zdjąłem na końcu kabli izolacje i zbliżyłem końce. Włączyłem układ, poszła iskra.
Kiedy oddaliłem elektrody zaczął mi buczeć przewód
Naprawde! Dokładnie obejrzałem go z obu stron i nie zauważyłem wyładowań. Kiedy je obiełem kopneło mnie Czy możliwe jest by prąd przebił izolacje kabla, powietrze i izolacje drugiego?
Kiedy oddaliłem elektrody zaczął mi buczeć przewód
Ostatnio zmieniony 09 maja 2007, 16:55 przez Dariusz_512, łącznie zmieniany 1 raz.
Zapewne zapalarka jest zasilana z sieci i wlaśnie napięcie sieci było przyczyną porażenia.
Nic, tylko usiąść i płakać
. Tylko czekać jakiegoś nieszczęścia aż sobie ktoś naprawdę coś zrobi
.
Problem z tym działem forum polega na tym, że nie można go nawet nazwać efektownym a tak naprawdę efekciarskim. To trochę jak ktoś mi mówi, że interesuje się chemią a tak naprawdę rajcuje go strzelanie z chloranu potasu (czy jak kto woli kalichlorku) albo innych specyfików jak slynny karbid. Czyli efekciarstwo pirotechniczne.
Takie efekciarstwo, czy to chemiczne czy elektroniczne przyciąga jak...lep muchy przeróżne osoby, które nie powinny bawić się niczym co ma więcej jak 4,5V.
Temat w zasadzie można już zamknąć, ale uczynię to jutro wieczorem. Mogą się jeszcze wypowiedzieć wszyscy niezadowoleni z mojej odpowiedzi, aby nie było żadnych niedomówień.
Nic, tylko usiąść i płakać
Problem z tym działem forum polega na tym, że nie można go nawet nazwać efektownym a tak naprawdę efekciarskim. To trochę jak ktoś mi mówi, że interesuje się chemią a tak naprawdę rajcuje go strzelanie z chloranu potasu (czy jak kto woli kalichlorku) albo innych specyfików jak slynny karbid. Czyli efekciarstwo pirotechniczne.
Takie efekciarstwo, czy to chemiczne czy elektroniczne przyciąga jak...lep muchy przeróżne osoby, które nie powinny bawić się niczym co ma więcej jak 4,5V.
Temat w zasadzie można już zamknąć, ale uczynię to jutro wieczorem. Mogą się jeszcze wypowiedzieć wszyscy niezadowoleni z mojej odpowiedzi, aby nie było żadnych niedomówień.
Ale na 230VDariusz_512 pisze:Kupiłem na bazarze zapalarkę do gazu na napięcie
No cóż oczywiście, że wysokie napięci mogło przebić izolację. Jeśli chcesz o tym poczytać, to na necie jest cała masa jak się to dzieje
-
Dariusz_512
-
Dariusz_512
Oj, chyba szanowny Pan Administrator Alek, nie potafi czytac, albo co gorsza nie ma pojecia o elektronice.
Panie Adminie, Dariusz_512 wyraznie napisal: "Kupiłem na bazarze zapalarkę do gazu na baterie."
Wiec skad na mily Bog w 2 "paluszkach" napiecie sieciowe (~230V ?) ?
Chyba ze ostatnio jakies nowe baterie z wbudowanymi falownikami produkuja?
Kolego Dariusz_512, napisz cos wiecej o przewodach jakie przylutowales (srednica przewodu, grubosc izolacji), bo bez sensu tak "gdybac".
Pozdrawiam.
Panie Adminie, Dariusz_512 wyraznie napisal: "Kupiłem na bazarze zapalarkę do gazu na baterie."
Wiec skad na mily Bog w 2 "paluszkach" napiecie sieciowe (~230V ?) ?
Chyba ze ostatnio jakies nowe baterie z wbudowanymi falownikami produkuja?
Kolego Dariusz_512, napisz cos wiecej o przewodach jakie przylutowales (srednica przewodu, grubosc izolacji), bo bez sensu tak "gdybac".
Pozdrawiam.