Piorun .....................

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
DK
-
Posty: 54
Rejestracja: 15 gru 2006, 12:54
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: DK » 30 mar 2007, 12:56

To nie sam krzem, ale go zawiera, w mt pisali że piorun kulisty powstaje jak normalny piorun o odpowiedniej sile walnie w suchy piach...

[ Dodano: 2007-03-30, 14:07 ]
Jak się spawarką nie uda zrobić to jeszcze przetwornicą 600w spróbuję :mrgreen:
Jak się uda jednym lub drugim zrobić pioruna w co wątpię to filmik podeślę :twisted:

[ Dodano: 2007-04-04, 13:40 ]
Rezultaty:

Spawarka- Zeszkliło się :sad:
Przetwornica- Coś było, ale nie wiem czy to było to. Po 5 minutach grzania pojawiła się mała, świecąca na niebiesko- zielono utrzymująca się w powietrzu kuleczka wielkości ziarnka piasku :mrgreen: Po kilku sekundach znikła. :grin:

Awatar użytkownika
PiotrekEl
Użytkownik
Posty: 251
Rejestracja: 02 mar 2007, 19:39
Lokalizacja: Znad Jezioraq

Post autor: PiotrekEl » 17 kwie 2007, 20:09

Witam... I ja coś dodam do tematu. Kilka razy jak rozmawiałem przez telefon komórkowy podczas burzy to co chwile ktoś mi marudzi że się nie rozmawia przez komórkę w czasie burzy bo to podobno "przyciąga" pioruny ;)
Jak to jest tak naprawdę?
Naprawdę jest jakieś zagrożenie czy po prostu taki zabobon? :wink:

Awatar użytkownika
Gutek
Użytkownik
Posty: 323
Rejestracja: 27 sty 2006, 13:05
Lokalizacja: Wadowice
Kontakt:

Post autor: Gutek » 18 kwie 2007, 11:32

Jeżeli zgromadzi sie na niej ładunek to tak .Ładunki gromadzą sie często na ostrych przedmiotach i tam ich pole elektr. jest największe.Kiedyś była głośna sprawa że dziewczynę zabił piorun gdy trzymała telefon przypadek ten sie powtórzył ale jaki model to był to nie pamiętam.

P.S. stary zwyczaj zapalania gromnicy przy oknie sie sprawdza ponieważ przy spalaniu parafinny powstają jony dodatnie CO2 i C więc tworzy to jakby barierę dla pioruna

Awatar użytkownika
adiblol
Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
Kontakt:

Post autor: adiblol » 18 kwie 2007, 14:54

To jeśli się jest w pobliżu piorunochrona lub drzew to komórce (i człowiekowi) nic nie grozi? Bo podobno trza wyłączać nawet, jak zostanie w mieszkaniu, bo "przyciąga"...

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 18 kwie 2007, 18:28

adiblol pisze:To jeśli się jest w pobliżu piorunochrona lub drzew to komórce (i człowiekowi) nic nie grozi?
Wręcz przeciwnie, jesteś jeszcze bardziej zagrożony. Pamiętaj o możliwości rozgałęzienia pioruna, i wbrew pozorom prawo Kirchoffa o rozkładzie prądów w obwodzie też tutaj może mieć zastosowanie.
adiblol pisze:Bo podobno trza wyłączać nawet, jak zostanie w mieszkaniu, bo "przyciąga"...
Ech te zabobony... :grin:

Awatar użytkownika
PiotrekEl
Użytkownik
Posty: 251
Rejestracja: 02 mar 2007, 19:39
Lokalizacja: Znad Jezioraq

Post autor: PiotrekEl » 18 kwie 2007, 20:06

Czyli jak sobie rozmawiam przez telefon w pokoju to raczej nie ma zagrożenia że mnie piorun trafi? :wink: nie mam nic w pokoju dużego metalowego. A tak pytam o to bo każdy kogo zapytam mówi inaczej i sam już nie wiedziałem kogo słuchać.

jareks91
Użytkownik
Posty: 157
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:30

Post autor: jareks91 » 20 kwie 2007, 11:52

Nowka pisze:Czyli jak sobie rozmawiam przez telefon w pokoju to raczej nie ma zagrożenia że mnie piorun trafi? :wink: nie mam nic w pokoju dużego metalowego. A tak pytam o to bo każdy kogo zapytam mówi inaczej i sam już nie wiedziałem kogo słuchać.
Spokojnie, piorun nie jest bezwzglednym mordercą telefonów komórkowych. Tutaj działają prawa fizyki, w domu mozesz robić co chcesz bo na szczycie dachu masz pewnie odgromnik i piorun uderzy w punkt najwyższy i mający potencjał ziemi. Tak samo w samolocie, samochodzie itp jesteś bezpieczny bo jest to w przybliżeniu klatka faradaja, wiec ładunki przepłyną po powierzchni!

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 20 kwie 2007, 13:36

A czy jak piorun walnie w dom nawet z piorunochronem to nie ma zagrożenia dla ludzi i sprzętu? Słychać głośno czy trudno rozpoznać że dom w którym jesteś dostał piorunem???

Awatar użytkownika
Anax
Użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 08 sie 2006, 15:32
Lokalizacja: JO82KL
Kontakt:

Post autor: Anax » 22 kwie 2007, 13:26

Kulpina pisze:A czy jak piorun walnie w dom nawet z piorunochronem to nie ma zagrożenia dla ludzi i sprzętu? Słychać głośno czy trudno rozpoznać że dom w którym jesteś dostał piorunem???
Z piorunem wiąże się też fala dźwiękowa, (tzw. grom ;) ) więc raczej słychać duże 'łup'.

Awatar użytkownika
PiotrekEl
Użytkownik
Posty: 251
Rejestracja: 02 mar 2007, 19:39
Lokalizacja: Znad Jezioraq

Post autor: PiotrekEl » 22 kwie 2007, 16:31

Kiedyś piorun uderzył w drzewo pod moim domem. Było duże ŁUP albo jeszcze większe. Z drzewa spadło kilka "sporych" gałęzi a potem je wycięli. W każdym razie huk był potężny. No i było wiadomo że akurat w to drzewo uderzyło bo za wiele z niego nie zostało. A z domem nie wiem jak to jest :wink:

Awatar użytkownika
Anax
Użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 08 sie 2006, 15:32
Lokalizacja: JO82KL
Kontakt:

Post autor: Anax » 23 kwie 2007, 15:26

No tylko pamiętam jak jakiś rok temu łupnęło w dom obok, bo miał talerz na dość dużym wysięgniku. I też było łup, w tym samym momencie co błysk.

A moja przygoda z piorunem wydarzyła się chyba 4 lata temu, kiedy to wracałem z wycieczki nad Jezioro Kierskie (samochodem) wraz z kolegą. Pogoda była zła (wiatr, deszcz, i takie tam :mrgreen: ), zaczęło grzmieć i błyskać, przejeżdżaliśmy drogą międzypolną :), w koło drzewa i łupnęło. Prawie biały pasek (ok. 20 cm) walnął w samochód, na dach posypały nam się gałęzie, my byliśmy cali, a drzewko zwiędło (biedactwo)

No, post typowo zgodny z tematem, zapraszam do wypisywania swoich autentycznych historii :mrgreen:

Pozdrawiam. :wink:

TeslaBuilder
-
Posty: 80
Rejestracja: 02 lut 2007, 11:31
Lokalizacja: Kalisz
Kontakt:

Post autor: TeslaBuilder » 23 kwie 2007, 17:38

Witam.
Ja jak kiedyś byłem na wycieczce szkolnej i spaliśmy z kolegami na poddaszu, zrobiła się nagle straszna burza. Zaczęło padać, a ja dostałem przez okno, w czoło kulką gradu wielkości dziesięciogroszówki. :mrgreen: Ale przejdżmy do rzeczy. Piorun walnął w nasz domek. Huk był straszny, podłoga się zatrzęsła i na chwilę zgasło światło. Jeszcze okno zrobiło się koloru takiego, jakbyśmy naciskali wyświetlacz LCD. :lol: Potem wszystko wróciło do normy, tylko że dziewczyny biegały po korytarzu i obijały się o ściany. :roll:
Pozdrawiam
Szymon.

elstach
-
Posty: 11
Rejestracja: 25 kwie 2007, 20:21
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Post autor: elstach » 25 kwie 2007, 21:18

Kulpina pisze:A czy jak piorun walnie w dom nawet z piorunochronem to nie ma zagrożenia dla ludzi i sprzętu? Słychać głośno czy trudno rozpoznać że dom w którym jesteś dostał piorunem???
na podstawie samych odczuć akustyczno-świetlnych to raczej trudno stwierdzić, że akurat ten budynek dostał. Po prostu za głośne i za jasne :)
Co do zagrożenia dla ludzi i sprzętu, to jak najbardziej jest. Z jednej strony to kwestia wykonania instalacji odgromowej, która robiona przez jakichś amatorów może więcej zaszkodzić niż pomóc. Ogólnie w przypadku braku takiej instalacji piorun wybierze sobie najprawdopodobniej instalacje elektryczne i wod-kan/CO budynku jako zwód do ziemi. A swoje znaczenie ma tu też prąd, rzędu dziesiątek kA i tworząca się pętla indukcyjna pomiędzy zwodami i instalacjami wewnątrz budynku. Właśnie dlatego, pomimo obecności wszelkich zabezpieczeń odgromowych i przepięciowych, w niektórych obiektach, gdzie pracują stacje robocze z wyjątkowo ważnymi danymi, podczas burzy sprzęt jest wyłączany.

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 27 kwie 2007, 20:13

witam

No ciekawe, tak sie zastanawiam jak to jest z ludzim jaki ich piorun porazi , jak by niebylo to podobno moze byc napiecie rzedu 6MV [niewiem jaki ladunek , ale maly chyba niejest] :?: , a tak pozatym to z komami to sciema, chyba ze tak jak kolega wczesniej napisal zgromadzi sie dosc spory ladunek na OSTRYCH kantach, a z regoly koma takich niema :wink:

ps: Sa /byli tacy ludzie co ich nawet kilka razy poswiecilo [najwiecej to chyba byl taki koles 6 razy za 7 zgon :cool: ]



-------
Porazi kolego, porazi! ZbeeGin
Ostatnio zmieniony 28 kwie 2007, 9:56 przez timo66, łącznie zmieniany 1 raz.

elstach
-
Posty: 11
Rejestracja: 25 kwie 2007, 20:21
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Post autor: elstach » 27 kwie 2007, 21:40

nie wierzę w to, żeby ktokolwiek przeżył bezpośrednie uderzenie pioruna. Każdy, kto zna termodynamikę szybko policzy, że przypływ takiej energii spowoduje zawrzenie znacznie większej ilości wody, niż znajduje się w człowieku. A podgrzanie wody to tylko jeden z wielu innych zabójczych czynników.

ODPOWIEDZ