łączenie baterii słonecznych pomocy!!
-
000andrzej
- Użytkownik
- Posty: 424
- Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
- Lokalizacja: Kraków
Acha jak mogę coś poradzić, to gdy już je kupisz, to jeśli są to cienkie komórki ogniw monokrystalicznych, to musisz z nimi "diabelnie"uważać
Pękają dosłownie pod lekkim naciśnięciem małego palca. Jedno złamało mi się gdy próbowałem je prztrzeć z brudu, drugie po prostu upadło na ziemię i się rozsypało, a trzecie za mocno przycisnąłem grotem lutownicy. Wiem może jestem niedorajda
, ale komóreczki są niebywale delikatne
. Jeśli jednak są monokrystaliczne, to dobrze trafiłeś, bo są najbardziej wydajne i najtrwalsze, ale i zarazem najdroższe.
P.s.: Fajny patent taka bateria, w dzień ładuje mi akumulator, a w nocy 7 diod LED w minilatrniach oświetla mi pięknie gród (...bardzo mały ten ogród
)
P.s.: Fajny patent taka bateria, w dzień ładuje mi akumulator, a w nocy 7 diod LED w minilatrniach oświetla mi pięknie gród (...bardzo mały ten ogród
To wogle można to zlutować jak to takie kruche?
[ Dodano: 2007-04-16, 17:10 ]
coś takiego sie opłaca? http://www.allegro.pl/item184094710_ogn ... bnica.html
[ Dodano: 2007-04-16, 17:10 ]
coś takiego sie opłaca? http://www.allegro.pl/item184094710_ogn ... bnica.html
No wydaje się o trochę dziwne, ale należy je lutować. Górna strona, to zazwyczaj minus a spodnia to plus. Tak jak tam na fotografii pokazane, nalepiej jakąś srebrzanką, i do tego srebrnego paska na górze, ale ostrzegam - lutuje się jak do tłustego laminatu, zresztą jak widać na fotografii - ogromne kropliska cyna
. Ale jest na to sposób:
-bierzemy czyste ogniwo (można przetrzeć jakimś rozpuszczalnikiem w miejscu lutu)
-maczamy grot w kalfonii, i staramy się jak najszybciej pobielić ten srebrny pasek cyną, tylko w miarę szybko, bo ogniwo się nagrzewa.
-do tej kropki cyny następnie lutujemy jakiś przewód.
Ja robiłem to tak i lutowało się dość zgrabnie. Ale jeśli chcesz lutować samą cyną, to ostrzegam, że będzie to bardzo trudne - cyna nie trzyma sie a lut łatwo odpada. A i jeszcze jedno - jak ustawisz zbyt małą temperaturą, to nie przylutujesz - duża powierzchnia ogniwa szybko odbiera cieplo z grota i wygląda to dość "nieciekawie"
. Jednak na szczęście nie przegrzałem żadnego ogniwa
Acha zauważyłem, że duża ilość tych ogniw jest tak połamana, że raczej nie będzie ich jak polutować. Ja na Twoim miejscu rozejżałbym się za jakimś gotowym zlutowanym modółem. Wydaje mi się, że za 30 zł na allegro już taki kupisz a gwarantuje, że będzie działał duuużo lepiej, niż ta drobnica.
-bierzemy czyste ogniwo (można przetrzeć jakimś rozpuszczalnikiem w miejscu lutu)
-maczamy grot w kalfonii, i staramy się jak najszybciej pobielić ten srebrny pasek cyną, tylko w miarę szybko, bo ogniwo się nagrzewa.
-do tej kropki cyny następnie lutujemy jakiś przewód.
Ja robiłem to tak i lutowało się dość zgrabnie. Ale jeśli chcesz lutować samą cyną, to ostrzegam, że będzie to bardzo trudne - cyna nie trzyma sie a lut łatwo odpada. A i jeszcze jedno - jak ustawisz zbyt małą temperaturą, to nie przylutujesz - duża powierzchnia ogniwa szybko odbiera cieplo z grota i wygląda to dość "nieciekawie"
Acha zauważyłem, że duża ilość tych ogniw jest tak połamana, że raczej nie będzie ich jak polutować. Ja na Twoim miejscu rozejżałbym się za jakimś gotowym zlutowanym modółem. Wydaje mi się, że za 30 zł na allegro już taki kupisz a gwarantuje, że będzie działał duuużo lepiej, niż ta drobnica.