Kicad od jakiegoś czasu nie daje mi spokoju.
Niby jest Autotrax - ale to tylko program do płytek i dodatkowo pod DOS.
Niby jest Protel, ale ciągłe "poprawianie" wersji demo jest na dłuższą metę co najmniej irytujące.
DipTrace i Eagle...no cóż, fajne tylko że w wersji darmowej posiadają ograniczenia.
Dla małych projektów wprawdzie niezbyt bolesne, ale jednak są.
Pozostał Kicad, o którym co jakiś czas się wspomina...
Postanowiłam wykonać mały test i przenieść jeden niewielki projekt z Protela do Kicad-a.
Przenieść - to w praktyce oznaczało wymalować od nowa schemat, płytkę, dorobić kilka brakujących elementów...
Rzeczony projekcik to "Programator do procesorów DS89C4x0 (Serial ISP)", który swego
czasu wrzuciłam do DIY forum Elektroniki Praktycznej
Założenia były następujące:
* schemat ideowy ma się kwalifikować do prezentacji w sieci,
* rysunki płytek podobnie,
* wydruk pcb ma umożliwić wykonanie jednostronnej płytki drukowanej
domową metodą termotransferu (laser + papier kredowy),
Cel ćwiczenia - uzyskać wszystko co powyżej, nie doznając uszczerbku
na psychice w wyniku "narowistości" nowego narzędzia...
I tak mamy kolejno:
1. Wersja protelowa schematu ideowego.
Rysunek powstał z wydrukowania schematu ideowego na drukarce
postscriptowej, ale do pliku *.ps, potem plik został załadowany
do przeglądarki GsView, następnie zrzutka ekranu i konwersja do *.gif.
Wygląda tak:

2. Płytka drukowana w wydaniu Protel
Na rysunku jak niżej:

widać fragment zrzutki ekranu bezpośrednio z modułu edytora PCB.
Materiał do wykonania płytki powstał z bezpośredniego wydruku warstwy "bottom"
na drukarce HP 5L na papierze kredowym. Z tego fizycznie wykonałam wtedy płytkę.
A teraz wizja kicadowa....
3. Schemat ideowy:

Dorobiłam sobie dwa nowe komponenty: MAX232 i kondensator elektrolityczny.
Jedno i drugie już było w bibliotekach, tyle że mi się nie podobały - więc
namalowałam swoje własne.
Rysunek powstał z wydrukowania (eksportu) schematu do pliku *.ps,
następnie GsView, zrzutka ekranu i konwersja do *.gif.
Czy schemat jest ładny czy nie...kwestia gustu, ale szpetny chyba nie jest.
4. Płytka drukowana.
Ręczne prowadzenie ścieżek, wielkim ułatwienie był rysunek z Protela (ten co wyżej),
po prostu jednym okiem zarkałam w gif-a, drugim pilnowałam, aby w Kicad było mniej
więcej podobnie. Z komponentów pcb domalowałam sobie pojedynczy padzik,
o średnicy 80mils, dwa takie pady to dla mnie początek i koniec zworki na
stronie elementów. Można używać via-s i zmieniać warstwę, ale ja wolę w ten sposób...
Zrzutka ekranu z edytora, z prawie (brak napisów: nick, rok, tytuł) gotową płytką:

Płytkę (warstwy "copper" /po protelowemu "bottom"/ oraz "SilkSCmp" /"top overlay"/)
wyplotowałam do *.ps, dalej jak zwykle - GsView, zrzutka, konwersja...Oto one:


Do warstwy opisów zapomniało mi się domalować ramkę-obwódkę stąd tak dziwnie
wygląda, ale jak wspominałam - to jest __prawie__ gotowe....
Na koniec sympatyczna ciekawostka - widok 3D programatorka:


Drugi rysunek dość dobrze oddaje to, co kiedyś powstało - fizyczne urządzenie:

W podsumowaniu - w Kicad da się pracować (moja osobista opinia, można polemizować...)
Komfort tworzenia schematu i pcb to jednak sprawa względna. Mnie osobiście
strasznie przeszkadzały pewne protelowe przyzwyczajenia, stąd pewne momenty zagubienia.
Ale i tak poszło mi o niebo łatwiej niż w Eagle, który po kilku próbach zrobienia
czegokolwiek po prostu usunęłam z dysku, cierpliwość ma swoje granice.
Jeżeli chodzi o materializację projektu, przygotowanie wydruków...
Dość dobrą metodą jest eksport materiału z Kicad do plików PostScript,
(potem można schematy, płytki drukować - polecam GsView/GhostScript)
lub wydruk na drukarkę postscriptową, ale do pliku na dysk.
Wtedy jest możliwość sprawdzenia czy zgadzają się wymiary (skala)
i czy wydruk zawiera wszystko co potrzeba. Wydruk na żywioł - od razu na papier
kredowy może czasem zepsuć nerwy (i kolejną kartkę papieru kredowego)
W przypadku maszynowego wykonywania pcb...pojawiają się czasem pytania
czy jakaś firma akceptuje pliki z Kicada. Może i jakaś to przyjmie.
Ale na pewno przyjmie pliki GERBER - a Kicad płytki do tego formatu
eksportuje (do podglądu jest specjalny moduł GerbView) - więc problemu
jak gdyby nie ma.
Wracając jeszcze do Kicad jako oprogramowania. Wszystko powyższe wykonałam
w WinXP, nie było problemów ze stabilnością, nic mi się nie uszkodziło
podczas pracy. A wielką (przynajmniej dla mnie) zaletą Kicad-a jest to,
że nie wymaga on instalacji, po prostu działa zaraz po rozpakowaniu
archiwum na dysk...a u mnie działa on z flash-drive (tzw. gwizdek),
więc mam to samo środowisko i w pracy i w domku, co jest dość wygodne.
Cóż dalej...może jakieś pytanka?
pozdrawiam,
N.