Pierwsza w Polsce szkoła Elektroników
"Prawo Ohma" powinien znać każdy elektronik. Jednak widze że faktycznie przydałby Ci się jakiś kumaty nauczyciel. Ale przecież zarówno w EdW jak i na stronie https://elportal.pl/ea/ sporo o tym prawie było pisane.
Jak chcesz zajmować się elektroniką nie znając praw Ohma i Kirchhoffa?Kulpina pisze:Eeeeeeeeeeee prąd w gimnazjum jest dopiero w klasie trzeciej i mimo iż nie mam dużych wiadomości teoretycznych, to i tak z tego co wiem takie badziewie że szkoda gadać prościzna bedzie może w liceum coś wiecej nam powiedzą choć szczerze w to wątpię...
Informacje o nich znajdziesz w każdej książce uczącej podstaw elektroniki (i elektryki)...
Myślisz, że nauczyciel będzie miał cierpliwość co wykład powtarzać te prawa?
Sprzeciwiam się generalizowaniu typu "jak możesz zajmowac sie elektroniką i nie znac ohma i kirchoffa". Ważne by rozumiec. Znam osoby, które się nauczyły, a nie rozumieją ni w ząb, żeby zrozumiec muszą zabazgrac całą tablice obfice okraszając różnymi szlaczkami typu całki. Ale powiedziec takiej osobie, że się myli-BEZCENNE. Ja dopiero kilka miesięcy temu odkryłem aparat matematyczny do cewek i kondensatorów i jakoś wcześniej się bez niego obywałem.
A tobie Kulpina znajomośc podstawowych praw naprawdę nie zaszkodzi.
A tobie Kulpina znajomośc podstawowych praw naprawdę nie zaszkodzi.
- Tranzystor
- Użytkownik
- Posty: 889
- Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
- Lokalizacja: Świętochłowice
- Kontakt:
Nie chce nic mówić, ale troche odbiegliśmy od tematu...
Ja uważam, że to nie jest najlepszy pomysł, ponieważ zamiast rozmawiać na ElCafe z jakimś nauczycielem można samemu w google wyszukać to czego się potrzebuje i się nauczyć. Napewno w internecie znajdziesz więcej niż jest wstanie Ci przekazać ten nauczyciel podczas 1 godz. Zresztą, jak każdy miałby się go pytać o co innego to nie wiedziałby komu co odpowiedzieć - człowiek to nie maszyna.
Pozdrawiam
Ja uważam, że to nie jest najlepszy pomysł, ponieważ zamiast rozmawiać na ElCafe z jakimś nauczycielem można samemu w google wyszukać to czego się potrzebuje i się nauczyć. Napewno w internecie znajdziesz więcej niż jest wstanie Ci przekazać ten nauczyciel podczas 1 godz. Zresztą, jak każdy miałby się go pytać o co innego to nie wiedziałby komu co odpowiedzieć - człowiek to nie maszyna.
Pozdrawiam
Jejku, ale ja znam te prawa.... A poza tym niewiele kapuje z analogówki, dlatego wole układu z bramkami, a teraz sie biore za bascoma...MiW pisze:A tobie Kulpina znajomośc podstawowych praw naprawdę nie zaszkodzi.
Dlatego na początku pisałem że nauczyciel najpierw by realizował temat, a dopiero potem byłyby pytania...Tranzystor pisze:Zresztą, jak każdy miałby się go pytać o co innego to nie wiedziałby komu co odpowiedzieć - człowiek to nie maszyna.
- Tranzystor
- Użytkownik
- Posty: 889
- Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
- Lokalizacja: Świętochłowice
- Kontakt:
Wiem, że tak na początku napisałeś... Tylko ktoś inny mówił o zadawaniu pytań... Jeżeli nawet ten nauczyciel wymyśliłby program, to mogą to być podstawy, które już ktoś zna i mu się to wogóle nie przyda, albo bedzie uczył samych zaawansowanych rzeczy z których nic nie zrozumiesz... Zresztą, jak chcesz zrobić żeby ludzie płacili temu nauczycielowi
Za darmo nikt nie będzie tyle charował, w końcu nad ułożeniem programu trzeba się namęczyć, nie 
Dla własnego dobra : nie rób tego. Wtedy już całkiem stracisz motywację do poszukiwań i okazję do poszerzania swoich horyzontów myślowych. Korzystanie z gotowców może być sprzyjające nauce pod jednym warunkiem - analizy postaci źródłowej gotowca, a takiej Bascom nie udostępnia. No a przedewszystkim oszczędzisz temu forum kolejnego wysypu postów typu "1-wire w bascomie mi nie działa", "lcd w bascomie mi nie działa".Kulpina pisze:a teraz sie biore za bascoma
Istnieje tyle świetnych stron traktujących o elektronice i tłumaczących wiele trudnych zagadnień całkiem przystępnie. I TO ZA DARMO.
Jeśli masz pytania - przedstawiasz je na forum.
Życzliwi koledzy szybko odpowiadają - ZA DARMO.
Płatna szkoła elektroników w internecie - beznadziejne.
Poza tym opłacisz z góry, załóżmy, że znajdzie się, no, nawet 20 chętnych (szczyt marzeń), to trzeba znaleźć termin pasujący wszystkim.
Następny problem, bardzo prosty i często spotykany - nie muszę, nie robię. Nie ma cenzurek - nie ma musu. Krótko mówiąc nie wiadomo ile z tego wyniesiesz. Bo nawet jeśli nauczyciel coś ci zada, to tego nie zrobisz - bo się człowiekowi nie chce.
No to sobie pomarudziłem (patrz: wyraziłem swoje zdanie na taki kontrowersyjny temat).
Dziękuję i pozdrawiam.
Postuluję o mniej bezsensownych tematów, niektóre to są naprawdę beznadziejne.
Jeśli masz pytania - przedstawiasz je na forum.
Życzliwi koledzy szybko odpowiadają - ZA DARMO.
Płatna szkoła elektroników w internecie - beznadziejne.
Poza tym opłacisz z góry, załóżmy, że znajdzie się, no, nawet 20 chętnych (szczyt marzeń), to trzeba znaleźć termin pasujący wszystkim.
Następny problem, bardzo prosty i często spotykany - nie muszę, nie robię. Nie ma cenzurek - nie ma musu. Krótko mówiąc nie wiadomo ile z tego wyniesiesz. Bo nawet jeśli nauczyciel coś ci zada, to tego nie zrobisz - bo się człowiekowi nie chce.
No to sobie pomarudziłem (patrz: wyraziłem swoje zdanie na taki kontrowersyjny temat).
Dziękuję i pozdrawiam.
Postuluję o mniej bezsensownych tematów, niektóre to są naprawdę beznadziejne.
-
ZbeeGin
Sam tego nie udostępnia. Jednak odpowiednia funkcja jest, lecz wyłączona - i jak na razie Mark Alberts nie zamierza jej włączać.radzio pisze:(...) analizy postaci źródłowej gotowca, a takiej Bascom nie udostępnia.
Zawsze jednak można taki programik wrzucić do AVR Studio - robię tak od czasu do czasu - i prześledzić. Zwykle można zobaczyć jak BASCOM składa program z klocków; zarówno tych stałych z bibliotek oraz tych dynamicznych z kompilatora. Posiadacze pełnych wersji mogą sobie biblioteki podejrzeć w wersji źródłowej.
Ale wracając do sedna sprawy. Ilu z wypowiadających się w tym temacie zagląda na ElCafe w godzinach spotkań (pn-so o 20:00)? Można policzyć na palcach jednej ręki!!
Zwykle siedzimy tam (Mogę tak napisać Marcin?) i nic się nie dzieje. Te same osoby, rozmawiamy o... niczym - jednym słowem nudzimy się.
Może warto wpaść, powiedzieć "Cześć", zapodać jakiś temat do dyskusji... Czasami nauka przez dyskusję i na poziomie "kumpli" daje o wiele więcej niż odrabianie zadanych lekcji. Pomyślcie o tym!
Jak najbardziej...ZbeeGin pisze:(Mogę tak napisać Marcin?)
Właśnie w tym leży problem - ponieważ zakłada się niepotrzebne (powiem wprost - beznadziejne i głupie) tematy na forum... a czasem wystarczy zapytać jakąś wyszukiwarkę, lub też zajrzeć do kawiarenki - a odpowiedź się znajdzie.
Również w zasobach ElPortalu można znaleźć sporo informacji - czasem łatwo, a czasem po przeczytaniu parunastu dostępnych artykułów.
Kolega Anax ma także rację...