Czy pomożecie mi zrozumieć????
Czy pomożecie mi zrozumieć????
Witam wszystkich.To mój pierwszy post na forum-postanowiłem tu napisac,że swym problemem gdyż ,przeglądając to forum widziałem,że kilka razy juz pomogliście.
Jestem początkującym adeptem elektroniki,wręcz "bardzo".Swą przygodę z elektroniką zacząłem od kiedy zacząłem studiowac ją .Powiecie pewnie,że to stanowczo za późno-mozliwe ,lecz ineteresuje mnie coraz bardziej i chciałbym ją zrozumieć,
A zatem :
W jednym z postów na forum spotkałem się z takim schematem: Schemat 1
Moje pytanie jest następujące:
Z tego co czytałem to kondensatory przy pradzie stałym stanowią rozwarcie,gdyż naładują się i nie mogą się rozładować.Zatem czy ktoś może mi wytłumaczyć w jaki sposób miałby się rozładować ten kondensator ze schematu??????Opis przedstawiony pod jest dla mnie mało zrozumiały.
Będe wdzięczny za pomoc
Jestem początkującym adeptem elektroniki,wręcz "bardzo".Swą przygodę z elektroniką zacząłem od kiedy zacząłem studiowac ją .Powiecie pewnie,że to stanowczo za późno-mozliwe ,lecz ineteresuje mnie coraz bardziej i chciałbym ją zrozumieć,
A zatem :
W jednym z postów na forum spotkałem się z takim schematem: Schemat 1
Moje pytanie jest następujące:
Z tego co czytałem to kondensatory przy pradzie stałym stanowią rozwarcie,gdyż naładują się i nie mogą się rozładować.Zatem czy ktoś może mi wytłumaczyć w jaki sposób miałby się rozładować ten kondensator ze schematu??????Opis przedstawiony pod jest dla mnie mało zrozumiały.
Będe wdzięczny za pomoc
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 1:00 przez xcieja, łącznie zmieniany 1 raz.
-
ZbeeGin
Jak zawuażysz na schemacie, tranzystor jest podłączony odwrotnie! Ładowanie kondensatora to pewien odcinek czasu. Wydłużyć można go stosując rezystor. Tranzystor skoro jest podłączony odwrotnie przy pewnym poziomie napięcia na kondensatorze przepuści (czyli popłynie prąd) napięcie z kondensatora do diody LED, która go rozładuje, a ponieważ przez rezystor dioda LED nie otrzyma tyle prądu ile potrzebuje - bardziej "zainteresowany" będzie tym prądem kondensator - wobec czego tranzystor znów powróci do pierwotnego stanu. I cały cykl się powtórzy.xcieja pisze:Zatem czy ktoś może mi wytłumaczyć w jaki sposób miałby się rozładować ten kondensator ze schematu
Pamiętaj, że kondensator "pusty" stanowi na początku dla napięcia stałego prawie zwarcie. Po naładowaniu magazynuje ten ładunek jak akumulator.
A ja kiedyś zmierzyłem Uec i Ueb dla tranzystorów npn
I otrzymałem takie wyniki:
BC337-40
Ueb=8.2V; Uec=6.7V; I=5.5mA
BC549B
Ueb=8.3V; Uec=7.2V; I=5.5mA
BD139-16
Ueb=8.5V; Uec=6.7V; I=5.5mA
I byłem zdziwiony ze Ueb jest większe niż Uec, i w żadnej książce nawet o tym nie wspomniano.
A dla pnp jest inaczej
BC556
Ube=10V a Uce=10.65V przy prądzie równym ok. 5.5mA
Podobnie dla BD140
Ube=12.55V a Uce=13.02V I=5.5mA
takie małe off-topic
I otrzymałem takie wyniki:
BC337-40
Ueb=8.2V; Uec=6.7V; I=5.5mA
BC549B
Ueb=8.3V; Uec=7.2V; I=5.5mA
BD139-16
Ueb=8.5V; Uec=6.7V; I=5.5mA
I byłem zdziwiony ze Ueb jest większe niż Uec, i w żadnej książce nawet o tym nie wspomniano.
A dla pnp jest inaczej
BC556
Ube=10V a Uce=10.65V przy prądzie równym ok. 5.5mA
Podobnie dla BD140
Ube=12.55V a Uce=13.02V I=5.5mA
takie małe off-topic
Kurcze zaczyna się mi sprawa wyjaśniać.Ale dlaczego w książkach piszą ,że kondensatory w układach gdy zasilane są prądem stałym stanowią rozwarcie i dopiero przy prądzie zmiennym się rozładowywują tzn. podczas ujemnej połówki???CZy może źle interpretuje???
[ Dodano: 2007-03-03, 00:25 ]
Przeszukałem książkę Pana Góreckiego :"Ośla Łączka" a także inne i pisze w nich iż:
"....kondensator dla prądu stałego stanowi rozwarcie.Po naładowaniu ,prąd przestaje płynąć..." - zatem jak to jest i jak to rozumieć?????
[ Dodano: 2007-03-03, 00:25 ]
Przeszukałem książkę Pana Góreckiego :"Ośla Łączka" a także inne i pisze w nich iż:
"....kondensator dla prądu stałego stanowi rozwarcie.Po naładowaniu ,prąd przestaje płynąć..." - zatem jak to jest i jak to rozumieć?????
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 1:00 przez xcieja, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie do końca tak jest.
Kondensator stanowi rozwarcie ale w stanie ustalonym czyli gdy jest już naładowany.
Gdy podłączymy kondensator przez rezystor do źródła napięcia stałego, kondensator zacznie się lądować. W pierwszej chwili całe napięcie zasilania ‘odłoży” się na rezystorze (pusty kondensator stanowi zwarcie) i będzie płyną prąd który ładuje kondensator (I=Uzas/R).
W miarę upływu czasu ( w miarę jak kondensator się ładuje) napięcie na kondensatorze rośnie a na rezystorze maleje (Uzas=UR+Uc) i gdy napięcie na kondensatorze osiągnie wartość równą napięcia zasilania, prąd w obwodzie przestanie płynąć. Czyli mamy sytuacje taką jakby obwód był rozwarty.
Teraz jeśli odłączymy ten kondensator od układu. To nadal na tym kondensatorze będzie panowało to napięcie zasilana, do którego kondensator naładował się.
Teraz gdy do tego kondensatora dołączymy rezystor to zacznie płynąc prąd który rozładowuje kondensator. Napięcia na kondensatorze będzie maleć a tym samym i napięcie na rezystorze aż do całkowitego rozładowana kondensatora.
I w tym układzie z tranzystorem mamy podobną sytuacje.
Zaraz po podłączeniu napięcia zasilającego rezystor R1 ładuje kondensator.
I gdy napięcie na kondensatorze osiągnie wartość napięcia przebicia złącza emiter-kolektor.
( zwróć uwagę ze kondensator nie zastanie do końca naładowany bo Uec<Uzas)
Otworzy się tranzystor który stanowi bardzo małą rezystancje i kondensator zaczyna się rozładowywać przez obwód T1, D1. Do napięcia w którym prąd płynący przez T1, D1 jest na tyle mały ze następuje załkanie tranzystora.
I kondensator znowu zaczyna się ładować przez rezystor R1.
A przy prądzie zmiennym to nie jest dokładnie tak.
Zależnie od pojemności kondensatora jak i częstotliwości sygnału.
Ale generalnie w wielkim uproszczeniu, to dla połówki dodatniej kondensator jest ładowany i rozładowywany.
„Rosnące” zbocze ładuje kondensator, a „opadajce” rozładowuje.
Podobnie dla ujemnej połówki, z tą różnicą ze napięcie włączone jest „odwrotnie”.
Kondensator stanowi rozwarcie ale w stanie ustalonym czyli gdy jest już naładowany.
Gdy podłączymy kondensator przez rezystor do źródła napięcia stałego, kondensator zacznie się lądować. W pierwszej chwili całe napięcie zasilania ‘odłoży” się na rezystorze (pusty kondensator stanowi zwarcie) i będzie płyną prąd który ładuje kondensator (I=Uzas/R).
W miarę upływu czasu ( w miarę jak kondensator się ładuje) napięcie na kondensatorze rośnie a na rezystorze maleje (Uzas=UR+Uc) i gdy napięcie na kondensatorze osiągnie wartość równą napięcia zasilania, prąd w obwodzie przestanie płynąć. Czyli mamy sytuacje taką jakby obwód był rozwarty.
Teraz jeśli odłączymy ten kondensator od układu. To nadal na tym kondensatorze będzie panowało to napięcie zasilana, do którego kondensator naładował się.
Teraz gdy do tego kondensatora dołączymy rezystor to zacznie płynąc prąd który rozładowuje kondensator. Napięcia na kondensatorze będzie maleć a tym samym i napięcie na rezystorze aż do całkowitego rozładowana kondensatora.
I w tym układzie z tranzystorem mamy podobną sytuacje.
Zaraz po podłączeniu napięcia zasilającego rezystor R1 ładuje kondensator.
I gdy napięcie na kondensatorze osiągnie wartość napięcia przebicia złącza emiter-kolektor.
( zwróć uwagę ze kondensator nie zastanie do końca naładowany bo Uec<Uzas)
Otworzy się tranzystor który stanowi bardzo małą rezystancje i kondensator zaczyna się rozładowywać przez obwód T1, D1. Do napięcia w którym prąd płynący przez T1, D1 jest na tyle mały ze następuje załkanie tranzystora.
I kondensator znowu zaczyna się ładować przez rezystor R1.
A przy prądzie zmiennym to nie jest dokładnie tak.
Zależnie od pojemności kondensatora jak i częstotliwości sygnału.
Ale generalnie w wielkim uproszczeniu, to dla połówki dodatniej kondensator jest ładowany i rozładowywany.
„Rosnące” zbocze ładuje kondensator, a „opadajce” rozładowuje.
Podobnie dla ujemnej połówki, z tą różnicą ze napięcie włączone jest „odwrotnie”.
Dzieki wielkie ,zaczałem już rozumieć.Jeszcze takie pytanie :A jak zamiast tranzystora byłby jakiś rezystor?????-to rozumiem,że kondensator zaczął rozładowywać by się jak napięcie na diodzie osiągnęłąoby wartość ok.0,6V?????-Czy takj???
Jeszcze raz dzięki za pomoc Jony130.
Jeszcze raz dzięki za pomoc Jony130.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 1:00 przez xcieja, łącznie zmieniany 2 razy.
Niestety nie.xcieja pisze:A jak zamiast tranzystora byłby jakiś rezystor?????-to rozumiem,że kondensator zaczął rozładowywać by się jak napięcie na diodzie osiągnęłąoby wartość ok.0,6V?????-Czy takj???
Gdy zamiast tranzystora wstawisz rezystor to dioda będzie świecić stale.
I kondensator będzie naładowany do tego napięcia jakie panuje na diodzie plus tym rezystorze. I układ zachowuje się tak ja by kondensatora nie było.
Układ ten dział tylko dzięki tranzystorowi i przebiciu złącza emiter-kolektor, które ma takie dziwne właściwości (odcinek o ujemnej rezystancji, to znaczy ze gdy prąd rośnie napięcie maleje), które pozwolą ten kondensator rozładować.
Podobnie jest w tym schemacie
Nie.
Ale zaczaimy od początku.
Rozważmy ten schemat.
Gdy włącznik S1 jest rozwarty nic się nie dzieje dioda nie świeci, kondensator jest rozładowany.
W chwili włączenia włącznika S1, w obwodzie zaczyna płynąc prąd.
Jak wiadomo „pusty” kondensator C1 stanowi w tej fazie zwarcie.
I cały prąd płynie z plusa przez R1 do C1, który ładuje kondensator .
W miarę upływu czasu napięcie na kondensatorze osiąga taką wartość ze zaczyna płynąc prąd przez R2 i D1, nastąpi to po czasie około 5ms od włączenia S1.
(kondensator ładuje się do napięcia jakie będzie w punkcie A, gdy potraktujemy kondensator jako rozwarcie)
I po tym czasie kondensator będzie naładowany. I prąd będzie płyną z baterii przez R1, R2, D1 do masy.
I właśnie ten stan nazywamy stanem ustalonym. I w tym stanie (gdy kondensator już się naładował) układ zachowuje się tak ja by kondensatora nie było.
I właśnie dlatego mówimy ze kondensator w obwodzie prądu stałego stanowi przerwę.
Ale tylko wtedy gdy już się naładuje.
Jeśli teraz odłączymy baterie włącznikiem S1.
Kondensator który naładował się do ok. 5.5V.
Będzie źródłem zasilania dla R2 i D1, I w tym obwodzie będzie się kondensator rozkodowywał aż do całkowitego rozładowania.
I stany które występują w czasie ładowania u rozładowywania nazywamy stanami nieustalonymi. Na pewno będą was na studiach z „katować” zadaniami ze stanów nieustalonych metodą klasyczną i operatorową.
Zobacz jeszcze tu
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?p=9422#9422
Ale zaczaimy od początku.
Rozważmy ten schemat.
Gdy włącznik S1 jest rozwarty nic się nie dzieje dioda nie świeci, kondensator jest rozładowany.
W chwili włączenia włącznika S1, w obwodzie zaczyna płynąc prąd.
Jak wiadomo „pusty” kondensator C1 stanowi w tej fazie zwarcie.
I cały prąd płynie z plusa przez R1 do C1, który ładuje kondensator .
W miarę upływu czasu napięcie na kondensatorze osiąga taką wartość ze zaczyna płynąc prąd przez R2 i D1, nastąpi to po czasie około 5ms od włączenia S1.
(kondensator ładuje się do napięcia jakie będzie w punkcie A, gdy potraktujemy kondensator jako rozwarcie)
I po tym czasie kondensator będzie naładowany. I prąd będzie płyną z baterii przez R1, R2, D1 do masy.
I właśnie ten stan nazywamy stanem ustalonym. I w tym stanie (gdy kondensator już się naładował) układ zachowuje się tak ja by kondensatora nie było.
I właśnie dlatego mówimy ze kondensator w obwodzie prądu stałego stanowi przerwę.
Ale tylko wtedy gdy już się naładuje.
Jeśli teraz odłączymy baterie włącznikiem S1.
Kondensator który naładował się do ok. 5.5V.
Będzie źródłem zasilania dla R2 i D1, I w tym obwodzie będzie się kondensator rozkodowywał aż do całkowitego rozładowania.
I stany które występują w czasie ładowania u rozładowywania nazywamy stanami nieustalonymi. Na pewno będą was na studiach z „katować” zadaniami ze stanów nieustalonych metodą klasyczną i operatorową.
Zobacz jeszcze tu
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?p=9422#9422
- Załączniki
-
- zz2.JPG (6.08 KiB) Przejrzano 13290 razy
Jony130 -jestem Ci ogromnie wdzieczny ,rozjaśniłeś mi sposób patrzenia na elektronikę.
Wiesz ,może to idotyczne,że po tylu tłumaczeniach jeszcze pytam ,ale chcę mieć pewność :
1.Czyli-kondensator dla pradu stałego satnowi przerwe jedynie po pełnym naładowaniu,lecz jeśli nie jest nałądowany do końca to nie stanowi rozwarcia???
2.W schemacie który przytoczyłem:Schemat 1 -jak to mozliwe,że kondensator nie nałąduje się do końca????-przeciez sytuacja jest identyczna z tą przedstawioną na Twoim drugim schemacie(tylko włącznika nie ma)-też jest rezystor przez który na początku się ładuje ,i po nałdowaniu powinien stanowić przerwę...???
Wiesz ,może to idotyczne,że po tylu tłumaczeniach jeszcze pytam ,ale chcę mieć pewność :
1.Czyli-kondensator dla pradu stałego satnowi przerwe jedynie po pełnym naładowaniu,lecz jeśli nie jest nałądowany do końca to nie stanowi rozwarcia???
2.W schemacie który przytoczyłem:Schemat 1 -jak to mozliwe,że kondensator nie nałąduje się do końca????-przeciez sytuacja jest identyczna z tą przedstawioną na Twoim drugim schemacie(tylko włącznika nie ma)-też jest rezystor przez który na początku się ładuje ,i po nałdowaniu powinien stanowić przerwę...???
Tak, naładowany kondensator stanowi przerwęxcieja pisze:1.Czyli-kondensator dla prądu stałego stanowi przerwę jedynie po pełnym naładowaniu, lecz jeśli nie jest naładowany do końca to nie stanowi rozwarcia???
Jeśli przez kondensator płynie prąd (ładowania/rozładowywanie) to wtedy nie można go
traktować jako przerwę w obwodzie bo płynie przez niego prąd.
Nie jest identyczna bo niema tranzystora T1.xcieja pisze: 2.W schemacie który przytoczyłem:Schemat 1 -jak to możliwe, że kondensator nie naładuje się do końca????-przecież sytuacja jest identyczna z tą przedstawioną na Twoim drugim schemacie(tylko włącznika nie ma)-też jest rezystor przez który na początku się ładuje ,i po naładowaniu powinien stanowić przerwę...???
Właśnie dzięki "dziwnym" właściwością tranzystora T1, który w momencie przebicia ma jakby ujemną rezystancje(napięcie maleje a prąd rośnie).
Gdy następuje przebicie T1, praktyczne zwiera kondensator przez diodę do masy.
I dlatego kondensator zaczyna sie rozładowywać. W miarę rozładowywania prąd rozładowujący malej, o to powoduje zatykanie tranzystora i ponowne ładowanie kondensatora.
To jeszcze tylko mam jedno pytanie,mianowicie :przecież dioda przewodzi również przy pewnym napięciu(tak jak napięcie przebicia)-wydaje się mi ,że kondensator będzie sie ladował i gdy napieci na diodzie osiagnie wartość ~0,6V to zacznie przewodzić a tym samym napiecie kondensator zacznie się rozładowywać?????.Ciężko mi po prostu intuicyjnie zrozumieć czemu w jednym schemacie on się naładuje i będzie stanowił rozwarcie ,a w drugim nie...
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 1:00 przez xcieja, łącznie zmieniany 1 raz.