Jonolot

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
Awatar użytkownika
lutownik
Użytkownik
Posty: 517
Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
Lokalizacja: z planety Zi Emia
Kontakt:

Jonolot

Post autor: lutownik » 31 sty 2007, 19:16

Witam
Zastanawiam się właśnie na jakiej zasadzie się unosi to urządzonko, oraz jaka jest cena wykonania takiego urządzonka.
Wie ktoś może jak by to udoskonalić?

Awatar użytkownika
przemek.pluto
-
Posty: 46
Rejestracja: 15 sty 2007, 21:35
Lokalizacja: Konin
Kontakt:

Re: Jonolot

Post autor: przemek.pluto » 31 sty 2007, 19:51

Trudno powiedzieć jednoznacznie dlaczego model unosi się w powietrzu. Jedna z teorii głosi iż elektrony przelatujące z folii w stronę drucika jonizują powietrze, co z kolei wytwarza siłe ciągu. I faktycznie, po włożeniu ręki pod działający model da się wyczuć chłodny podmuch. Jest to właśnie zjonizowane powietrze. Ale podmuch ten jest raczej skutkiem a nie przyczyną lotu Liftera.

Awatar użytkownika
marcing
Użytkownik
Posty: 868
Rejestracja: 14 lut 2006, 14:13
Lokalizacja: z pociągu...
Kontakt:

Post autor: marcing » 31 sty 2007, 20:01

Za mało wiadomo o przyczynie unoszenia się tegoż, by cokolwiek udoskonalać...

Chociaż... http://pl.wikipedia.org/wiki/Jonolot

Awatar użytkownika
lutownik
Użytkownik
Posty: 517
Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
Lokalizacja: z planety Zi Emia
Kontakt:

Post autor: lutownik » 01 lut 2007, 22:02

A jakim napięciem można to zasilać? może byc to prąd z maszyny Winshumrta?

Awatar użytkownika
przemek.pluto
-
Posty: 46
Rejestracja: 15 sty 2007, 21:35
Lokalizacja: Konin
Kontakt:

Post autor: przemek.pluto » 01 lut 2007, 22:05

lutownik pisze:może byc to prąd z maszyny Winshumrta
Co to właściwie jest?
Szukałem w googlach ale nic nie ma.

Awatar użytkownika
lutownik
Użytkownik
Posty: 517
Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
Lokalizacja: z planety Zi Emia
Kontakt:

Post autor: lutownik » 01 lut 2007, 22:08

przemek.pluto pisze:
lutownik pisze:może byc to prąd z maszyny Winshumrta
Co to właściwie jest?
Szukałem w googlach ale nic nie ma.
Inaczej zwana maszyną elektrostatyczną

Awatar użytkownika
marcing
Użytkownik
Posty: 868
Rejestracja: 14 lut 2006, 14:13
Lokalizacja: z pociągu...
Kontakt:

Post autor: marcing » 01 lut 2007, 22:09

Potrzebne jest dosyć wysokie napięcie do zjonizowania powietrza, i wytworzenia "wiatru" jonowego...

Awatar użytkownika
lutownik
Użytkownik
Posty: 517
Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
Lokalizacja: z planety Zi Emia
Kontakt:

Post autor: lutownik » 01 lut 2007, 22:10

Wiec maszyna elektrostatyczna da tak wysokie napięcie?

Awatar użytkownika
przemek.pluto
-
Posty: 46
Rejestracja: 15 sty 2007, 21:35
Lokalizacja: Konin
Kontakt:

Post autor: przemek.pluto » 01 lut 2007, 22:14

lutownik pisze:maszyny Winshumrta
Chyba raczej maszyny Whimshursta.

Awatar użytkownika
marcing
Użytkownik
Posty: 868
Rejestracja: 14 lut 2006, 14:13
Lokalizacja: z pociągu...
Kontakt:

Post autor: marcing » 01 lut 2007, 22:14

Raczej nie - potrzebny jest generator HV o odpowiedniej wydajności prądowej (maszyna elektrostatyczna się do tego nie bardzo nadaje - służy do innych celów)

Wpierw proponuję sporo poczytać o technice wysokich napięć...

Awatar użytkownika
Alek
Użytkownik
Posty: 547
Rejestracja: 27 lip 2003, 12:37
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alek » 02 lut 2007, 7:59

Zależy jak duży ma być to model. Znane jest przecież szkolne doświadczenie z młynkiem Franklina, który obraca się właśnie dzięki wiatrowi jonowemu, a zasilany jest własnie z maszyny elektrostatycznej.

Awatar użytkownika
marcing
Użytkownik
Posty: 868
Rejestracja: 14 lut 2006, 14:13
Lokalizacja: z pociągu...
Kontakt:

Post autor: marcing » 02 lut 2007, 11:21

Tak, masz rację Alek... sam dokładnie nie sprawdziłem :(
Co prawda jonolot aż tak lekki nie jest - mimo, że to balsa - a na większości stron podaje się, że potrzebny jest generator HV...

Dlatego ponownie proponuję dobrze poszukać, poczytać i pomyśleć - również dlatego, by podczas doświadczeń nie było jakiegoś "nieszczęścia" (wypalony laminat na stole to drobnostka...).

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 02 lut 2007, 19:20

Co prawda nigdy nie interesowałem się tym, ale z tego co pamiętam z innych for, to napięcie zasilania podchodziło nawet pod 100kV. Do zakręcenia drucika (młynek Franklina) potrzebna jest znacznie mniejsza siła, niż do podniesienia nawet najmniejszego liftera.

Awatar użytkownika
Alek
Użytkownik
Posty: 547
Rejestracja: 27 lip 2003, 12:37
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alek » 02 lut 2007, 20:01

Dobra maszyna elektrostatyczna da z kilkadziesiąt kV. Wiem też, że młynkiem i papierowymi kulami dobrze kręcił szkolny generator Van de Graafa :smile:

Awatar użytkownika
lutownik
Użytkownik
Posty: 517
Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
Lokalizacja: z planety Zi Emia
Kontakt:

Post autor: lutownik » 02 lut 2007, 20:51

a szkolna rura rumkhorfa dała by radę ?

P.S prezpraszam z góry za możliwe złe napisanie nazwy transformatora

ODPOWIEDZ