Nie jest tak słodko jak wygląda, zwłaszcza, jeśli chodzi o lampy z wysoką próżnią

. Czeka się parę godzin na próżnię, a jeśli jest mała nieszczelność- naciek to się tego od razu nie stwierdzi. Większe nieszczelności moge jeszcze łatwo na test alkoholowy wykryć, ale malutkie dopiero po odtopieniu lampy. Jeśli jest dziura wtedy to się po jakimś czasie okazuje i lampa nie nadaje się użytku. Ostatnio, ażeby zwiększyć nieco przepustowość aparatury wykonałem sobie przejsciówkę, pozwalajaco na pompowanie 3 lamp w jednym cyklu.
Ciagle bolączką jest brak pieca indukcyjnego do odgazowywania systemu lampy i rozpylania getterów.
Jeśli zaś chodzi o lampy gazowane, to kłopot jest z dozowaniem gazu.
Ogólnie wiec rzecz biorąc powinienem dalej rozwijać aparaturę.