Niestety, uklad jest za prosty zeby napiecie sie nie zmienialo. Tetnien (pulsacji) nie wyeliminujesz, bo pod obciazeniem zawsze beda wystepowac. Napiecie na uzwojeniu wtornym transformatora zmienia sie w zaleznosci od obciazenia, jesli zmierzysz napiecie bez jakiegokolwiek obciazenia bedzie ono mialo wartosc wieksza niz nominalne, a jesli obciazysz go moca taka jaka podal producent powinno byc bliskie temu ktore podal.
Tak wiec masz transformator, a napiecie 14V bedzie dopiero pod maksymalnym obciazeniem, przy mniejszym bedzie wieksze, do tych 17V ktore zmierzyles. Za mostkiem maksymalne napiecie chwilowe bedzie 1.4 razy wieksze niz napiecie przed mostkiem (bo jesli mierzysz miernikiem napiecie zmienne, to pokazuje wartosc skuteczna). Jesli dodasz tam kondensator to bedzie na nim napiecie stale o tej wlasnie wartosci (czyli np 1.4*17V=23.8V). Wystarczy ze podlaczysz jakies obciazenie i pojawia sie pulsacje, a wartosc maksymalna napiecia (1.4*U) bedzie osiagana tylko w krotkiej chwili, minimalne napiecie chwilowe a co za tym idzie i srednie bedzie zalezec od obciazenia i pojemnosci kondensatora. No i na prawie koniec jeszcze jeden problem, spadek napiecia na diodach, w tym wypadku prad plynie przez dwie diody, wiec jesli sa one krzemowe spadek bedzie gdzies miedzy 1.4 a 2V, tak wiec na kondensatorze naprawde nie 1.4*U ale 1.4*(U-1.6V). Powinienem to napisac wczesniej ale zostawie to tu.
Kolejny problem to ten rezystor i prad ktory mierzyles. Wnioskuje ze podlaczales amperomierz prosto do zaciskow wyjsciowych, a tak sie go nie uzywa, bo robi sie tym samym zwarcie i dosyc czesto mozna cos tak zepsuc. Kiedy byl tam ten rezystor 10R bylo w porzadku, bo stanowil obciazenie zasilacza a ty mierzyles prad ktory przez to obciazenie plynie, chociaz chyba nie w tym celu go tam umiesciles
Jesli go tam zostawisz i podlaczysz zmienne obciazenie to napiecie na nim bedzie zmieniac sie jeszcze bardziej w zaleznosci od obciazenia, wynika to z prawa Ohm'a i pradu plynacego przez ten rezystor, bo i na nim bedzie spadek napiecia (U=I*R). Jesli mierzysz prad wiekszy niz prad ktory ma oddawac transformator to poprostu jest przeciazony, nie jest to dobra sytuacja, a co straszniejsze spada napiecie i wydziela sie sporo ciepla w transformatorze.
Mozliwe ze troche to zamotalem, ale najwazniejsze z powyzszych to chyba uzyskanie wiekszego napiecia na wyjsciu niz jest przed mostkiem, przy malym obciazeniu, zaleznosc miedzy obciazeniem a napieciem na transformatorze oraz dwa parametry zasilacza: prad i napiecie. Prad maksymalny to bedzie taki prad, przy ktorym napiecie na wyjsciu zasilacza nie bedzie mniejsze niz podane.
Zeby cos wiecej podpowiedziec musisz napisac do czego chcesz ten zasilacz wykozystac. W chwili obecnej, jesli juz masz transformator i caly uklad napewno jakies zastosowanie znajdziesz, bo wlasciwie zrobiles najprostrzy zasilacz, jedyne co tam nie pasuje to ten rezystor - nie powinno go tam wogole byc. Kondensator tej pojemnosci do prostych zastosowan wystarczy, moglby byc nawet mniejszy, bo prostym odbiornikom zwykle tetnienia nie przeszkadzaja.
Jesli cos co tu napisalem jest niezrozumiale to prosze o pytania ew poprawki jesli cos pochrzanilem
Pozdrawiam