Już od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł zrobienia laptopa z części zwykłego kompa

. Może to niemożliwe, ale:
- Chcę kupić płytę w rozmiarze mikro ATX (25cmx25cm), ze zintegrowaną grafiką i dźwiękiem.
- Laptop nie musi mieć 3mm grubości

zadowolił by mnie każda grubość, byle nie przekroczyła 10cm
- jeśli nikt nie rozumie mojego pomysłu to wytłumaczę o co mi chodzi:
Zwykły laptop kosztuje 2500zł, za 500zł można na allegro kupić, ale ja nie chce mieć palców połamanych od wciskania RESET

, natomiast za te 500zł można kupić wspomnianą przeze mnie płytę główną (niecałe 100zł[z drugiej ręki]), procek (100-200zł celeron 2-3GHz) dysk twardy (ok. 50zł, nie chce na razie jakiegoś olbrzyma

od 40gb wystarczy) , ram (100zł 512mb), zasilacz się skombinuje za niewielką kwotę

. Główną kwestią utrudniającą mi to jest chłodzenie procesora. planowałem zastosować chłodzenie według rysunku (załącznik). Co wy na to? czy to ma sens? pozostaje mi kwestia zasilania, ale to nie teraz. Natomiast chłodzenie gorących części ogniw peltiera będzie dla mnie na pewno łatwiejsze niż bezpośrednie zakładanie na procesor jakiś wentylatorów.