witam., ostatnio (już kilka miesięcy) robię wzmacniacze na Mosfetach i... nie wiem jak obliczyć potrzebną cewkę na wyjściu końcówki, bo na samych głośnikach bez zwrotnic hula elegancko mało się grzeje malutki wiatraczek utrzymuje temp. radiatora ok 40 stopni tranzystory można dotykać nigdzie nic nie parzy. Jedynie po podłączeniu zwrotnic wzmacniacz się zaczyna "gotować" nawet jeden eksplodował. na końcu potrzebna jest cewka (równolegle połączona z małym rezystorem)
są jakieś wzory aby to obliczyć?
pozdrawiam
Zabezpieczenie wzmacniacza od strony głośników.
-
piotrek7700
- Użytkownik
- Posty: 105
- Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
- Lokalizacja: Leszczyna
- Kontakt:
Zabezpieczenie wzmacniacza od strony głośników.
Ostatnio zmieniony 05 paź 2006, 8:35 przez piotrek7700, łącznie zmieniany 6 razy.
-
piotrek7700
- Użytkownik
- Posty: 105
- Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
- Lokalizacja: Leszczyna
- Kontakt:
-
piotrek7700
- Użytkownik
- Posty: 105
- Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
- Lokalizacja: Leszczyna
- Kontakt:
-
piotrek7700
- Użytkownik
- Posty: 105
- Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
- Lokalizacja: Leszczyna
- Kontakt:
prąd ustawiałem... ale on się zmienia wraz z tem wiec trochę dryfuje, ale jest ok. obecnie z samym kondkeim na wysokich tonach chodzi normalnie. może ta zwrotnica była jakaś taka...nijaka. bo na zestawie żarówek chodziło beż problemów. na rezystorach mocy 4 ohm też było ok... tyle że nie mogłem po dłuższej chwili ich chłodzić, ani radiator nie pomógł( rezystory z ruskiego tv przykręcane do radiatora) ani wentylator a woda się na nich gotowała więc odłączyłem.
Prąd spoczynkowy ustawiamy następująco: wejście wzmacniacza zwieramy do masy, wtedy mierzysz spadek napięcia na rezystorze. Prąd ten powinien wynosić średnio 100 mA. Dwa tranzystor bodajże ten co właśnie reguluje prąd spoczynkowy musi być przymocowany do radiatora. Powiedziałeś że na orginalnych kolumnach też się grzał, prąd spoczykowy nie powinien pływać.