Witam!
Mam mały problem z w/w Radmor'em. Jakiś czas temu wyciągnąłem go z szafy i wszystko grało jak trzeba. Po jakimś czasie, bez wyrażnych oznak, jeden kanał zamilkł prawie całkowicie. Gdy głośmość wezmę na max, to ten "cichy" kanał gra jak ten sprawny tylko, że ustawiony na 10%.
Podłączony jest do niego komp na wejściu uniwersalne, ale to chyba nie ma znaczenia.
Sprawdziłem potencjometr odp. za wzmocnienie i poprawiłem luty na przełączniku "przód-0-przód i tył" idalej to samo.
Gdzie powinienem zajrzeć, żeby odnaleźć przyczynę takiego zachowania wzmacniacza?
cichy kanał w Radmor 5102-te
-
ZbeeGin
Najpierw w końcówkę mocy - bezpieczniki. Póżniej na płytkę z potencjometrem głośności - zewrzyj kanały i sprawdź czy to koncówka czy coś wcześniej. Ponadto na tej płytce jest taki mały przedwzmacniacz - do sprawdzenia kondensatory elektrolityczne i tranzystory. Później... Ale najpierw sprawdź to co do tej pory.
Bezpieczniki na końcówkach są OK. Do "głuchej" końcówki podłączyłem kabel sygnałowy biegnęcy do drugiej, "dobrej" końcówki i ... i się okazało, że ta "zła" nagle zaczęła działać 
Wnioskuję z tego, że końcówki są raczej ok. Czyli ... ? Przedwzmacniacz ?
Chyba to samo miałem osiągnąć zwierając kanały na potencjometrze głośności, co ?
co dalej ... ?
Wnioskuję z tego, że końcówki są raczej ok. Czyli ... ? Przedwzmacniacz ?
Chyba to samo miałem osiągnąć zwierając kanały na potencjometrze głośności, co ?
co dalej ... ?
-
ZbeeGin
Stanowczo tak i nie tylko - bo płytka z potencjometrami ma stopień wzmacniający zatem zwarcie, i na potencjometrze, i na wejściu, i na wyjściu tej płytki. Potem po prostu podsuwaj się dalej w stronę źródła syngału i znajdziesz miejsce gdzie ten sygnał zanika. Możiwe, że na przełączniku wejść, albo na płytce regulacji barwy dźwięku...galdrian pisze:Chyba to samo miałem osiągnąć zwierając kanały na potencjometrze głośności, co ?
OK! Znalazłem usterkę i ją usunąłem. Poszedł tranzystor na drugim stopniu przedwzmacniacza tego "cichego" kanału. Dla pewności wymieniłem wszystkie tranzystory i tak przy okazji wszystkie kondensatory 
Mam jednak kolejny problem. Niezależnie od podłączonego sygnału słychać w głośnikach ciche "basowe" buczenie. Gdy odłącze źródło i reguluję głośność, to intensywność buczenia zmienia się, ale w bardzo małym zakresie - cały czas wyraźnie słyszalnym. Działa na nie też regulacja barwy, ale też tylko w małym zakresie. Wykosztowałem się i wymieniłem kondensatory w zasilaczu, które bodajże odpowiadają za zasilanie końcówek - 6800u/40V - C1305-C1306 na schemacie. Niestety nic to nie zmieniło. Co jeszcze mogę wymienić (nie przesadzając z kosztami) zanim sięgnę po oscyloskop ??
EDIT1:
Jak odłącze sygnał doprowadzany do końcówek, to w głośnikach jest idealna cisza.
Mam jednak kolejny problem. Niezależnie od podłączonego sygnału słychać w głośnikach ciche "basowe" buczenie. Gdy odłącze źródło i reguluję głośność, to intensywność buczenia zmienia się, ale w bardzo małym zakresie - cały czas wyraźnie słyszalnym. Działa na nie też regulacja barwy, ale też tylko w małym zakresie. Wykosztowałem się i wymieniłem kondensatory w zasilaczu, które bodajże odpowiadają za zasilanie końcówek - 6800u/40V - C1305-C1306 na schemacie. Niestety nic to nie zmieniło. Co jeszcze mogę wymienić (nie przesadzając z kosztami) zanim sięgnę po oscyloskop ??
EDIT1:
Jak odłącze sygnał doprowadzany do końcówek, to w głośnikach jest idealna cisza.
-
ZbeeGin
Wygenerowałem sobie na kompie buczenie 50Hz i jest zgodne (na ucho) z tym w głośnikach. Wnioskuje z tego, że problem tkwi w zasilaniu przedwzmacniacza napięciowego, bo zas. końcówek ma już nowe elektrolity. Do 1000uF na tym przedwzmacniaczu podłączyłem równolegle wylutowane z zas. końcówek kondensatory 6800uF i przez chwilę grał czyściutko, a potem .... poszły bezpieczniki 
We wtorek będę znów w min grzebał, więc jak będę miał jeszcze jakieś problemy, to będziemy dalej drążyć temat
Póki co, dzięki za pomoc.
We wtorek będę znów w min grzebał, więc jak będę miał jeszcze jakieś problemy, to będziemy dalej drążyć temat
Póki co, dzięki za pomoc.