Waty na ampery

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
Awatar użytkownika
adiblol
Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
Kontakt:

Post autor: adiblol » 07 sie 2006, 14:02

to że na nim pisze 345W to nie znaczy że on tyle pobiera, tylko że taką moc
może dostarczyć do obciążenia (układów komputera)...
WIEM!

Arnold_S.

:-)

Post autor: Arnold_S. » 07 sie 2006, 15:59

To dobrze, że wiesz.
Dołączyłeś do klubu "tych co wiedzą".

W przypadku urządzeń innych niż grzałki/grzejniki/czajniki/piekarniki, szacując prąd można się dużo pomylić, i szacowanie nie ma sensu.

Trzeba przeprowadzić pomiary, i tyle(Metoda Techniczna: amperomierz + woltomierz).
...Ale pojawi się kolejny problem, jeśli chcesz mierzyć prądy odkształcone(odbiegające kształtem od ideału - czyli od sinusa), przykładem jest wiadomo co - komputer, telewizor, itp(wszystko co ma zasilacze impulsowe).
"Byle czym"(miernikiem z hipermarketu) nie można tego poprawnie mierzyć(o tym była mowa w temacie, do którego link podawałem wcześniej).

Trzeba po prostu zajrzeć do książki z Elektrotechniki(czy Teorii Obwodów).
Na Allegro można kupić za kilka złotych ciekawe książki o tej tematyce - ale co ja proponuję...kto w dzisiejszych czasach inwestuje w książki/czyta cokolwiek.

tyrystorek
Użytkownik
Posty: 103
Rejestracja: 22 cze 2006, 12:29
Lokalizacja: lepiej nie mówić
Kontakt:

Post autor: tyrystorek » 07 sie 2006, 19:07

:idea: jeśli chcesz przeliczyć waty na ampery musisz też znać napięcie. oto wzór:

I=P:U

I- prąd w amperach
P-moc w watach
U-napięcie w woltach

Arnold_S.

Post autor: Arnold_S. » 07 sie 2006, 19:14

Ty rystor, czytałeś temat, czy tak po prostu wrzuciłeś wzór korzystając z opcji "Szybka odpowiedź"?
:roll:

tyrystorek
Użytkownik
Posty: 103
Rejestracja: 22 cze 2006, 12:29
Lokalizacja: lepiej nie mówić
Kontakt:

Post autor: tyrystorek » 07 sie 2006, 19:22

korzystałem z szybkiej odpowiedzi

Arnold_S.

Post autor: Arnold_S. » 07 sie 2006, 19:51

No właśnie... :???:

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 07 sie 2006, 20:14

Arnold_S. pisze:czytałeś temat, czy tak po prostu wrzuciłeś wzór
pragnę tylko zauważyć, że wspomniany wzór na tej aktualnie drugiej stronie
tego cudnego wręcz wątku pojawia sie po raz pierwszy :idea:

tasza

Arnold_S.

?

Post autor: Arnold_S. » 07 sie 2006, 21:23

Jeśli na trzeciej stronie się nie pojawi, to wrzucę dla przypomnienia. :lol:

Mogę?


P.S.
Dlaczego "silly princess"?

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 07 sie 2006, 21:37

Arnold_S. pisze:Mogę?
Oczywiście, przypomnę Ci gdybyś zapomniał :idea:
Arnold_S. pisze:Dlaczego "silly princess"?
a dlaczego nie, co..??!!
Bardzo proszę nie odbiegać od głównego tematu.

tasza

Arnold_S.

?

Post autor: Arnold_S. » 07 sie 2006, 22:01

tasza ładnie na różowo pisze:a dlaczego nie, co..??!!
A dlaczego na różowo? Bo, to taki delikatny kolor?

P.S.
Przepraszam, za "odbieganie".
Forum, to nie GG.

P.P.S.
Dlaczego na forum nie ma automatycznego doboru tekstu "napisał/napisała" przy cytowaniu?
Po co są te znaczki: Obrazek & Obrazek ?

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 08 sie 2006, 7:49

Arnold_S. pisze:Dlaczego na forum nie ma automatycznego doboru tekstu "napisał/napisała" przy cytowaniu?
widocznie to nie zostało oprogramowane w skryptach forum
Arnold_S. pisze:Po co są te znaczki: & ?
widocznie to zostało oprogramowane w skryptach forum

Kod: Zaznacz cały

if ( $board_config['gender'] ) {
    switch ($postrow[$i]['user_gender'])  {
    //......
plik viewtopic.php ( Przemo, ver. 1.12.5 ) , w okolicach linii 2000

tasza

GAVRON
Użytkownik
Posty: 552
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 14 sie 2006, 22:48

Arnold_S. pisze:W przypadku urządzeń innych niż grzałki/grzejniki/czajniki/piekarniki, szacując prąd można się dużo pomylić, i szacowanie nie ma sensu.

Trzeba przeprowadzić pomiary, i tyle(Metoda Techniczna: amperomierz + woltomierz).
Przepraszam że jak Filip z konopi po tylu latach, ale co chcesz mierzyć metodą techniczną (amperomierz+woltomierz), moc czynną (P)?

Jeżeli tak to tylko żarówki (cosφ≈1),

W innym przypadku uzyskujesz w ten sposób tylko moc pozorną (S).

A jeszcze jest takie coś jak watomierz i to służy do pomiaru mocy czynnej, fazomierz do pomiaru kąta przesunięcia fazowego φ.

Tyle jeżeli chodzi o pomiary.

PS.
Zapraszam do lektury:

J. Parchański: Miernictwo elektryczne i elektroniczne. W-wa WSiP 1995.

Arnold_S.

Dziękuję, czytałem tę książkę. :-)

Post autor: Arnold_S. » 15 sie 2006, 11:06

GAVRON pisze:[...]Przepraszam że jak Filip z konopi po tylu latach, ale co chcesz mierzyć metodą techniczną (amperomierz+woltomierz), moc czynną (P)?[...]

A czytałeś temat(lub chociaż tytuł)? 8)
Chodzi o szacowanie natężenia prądu na podstawie "napisów na naklejkach" urządzeń.
Aby nie szacować prądu np. silnika(czy zasilacza impulsowego), na podstawie znamionowej mocy czynnej, trzeba go(prąd) po prostu zmierzyć(wystarczy amperomierz - woltomierz dorzuciłem z przyzwyczajenia, bo dobrze wiedzieć przy jakim napięciu odbywała się cała zabawa)...
:wink:

P.S.
Co ciekawe, często producenci sprzętu mylą moc czynną z pozorną.
Zmierzyłem jak się zachowuje mój stary TV(21"), Curtis 2102VT.
Na naklejce ma napisane tak: "Pobór mocy 80W".
Tym czasem watomierz(LW-1) wskazuje P≈55W(są zmiany plus/minus kilka watów, w zależności od treści obrazu - od jasności).
Natomiast amperomierz(LE-1) wskazuje I≈0,375A przy napięciu sieci U=239V.
Czyli moc pozorna S=U*I≈89,6VA. Współczynnik mocy cosφ=P/S≈0,61(charakter pojemnościowy).
Więc producent powinien na naklejce dopisać do liczby 80 VA zamiast W, i byłoby dobrze.
Co jeśli takich pomyłek jest więcej(w różnym sprzęcie są mylone moce i na tej podstawie ktoś będzie chciał coś szacować)?
Ostatnio zmieniony 15 sie 2006, 11:27 przez Arnold_S., łącznie zmieniany 1 raz.

GAVRON
Użytkownik
Posty: 552
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 15 sie 2006, 11:22

Czytałem :!:

Tylko z twojej wypowiedzi można było odnieść wrażenie takie jakie napisałem. Pal licho o mnie bo ja swoje wiem, ale kolega adiblol mógł by to opatrznie zrozumieć.
Tak patrząc na resztę postów to tu się zaczyna od prądu i idziemy tak na P, S, Q, cos.. i nawet na różowy kolor, więc wybacz mi Ja tylko w ramach sprostowania. :grin:

PS.
Arnold_S. pisze:wystarczy amperomierz - woltomierz dorzuciłem z przyzwyczajenia, bo dobrze wiedzieć przy jakim napięciu odbywała się cała zabawa
Nie przyzwyczajaj się za bardzo bo to pachnie rutyną, a w tym zawodzie rutyna ZABIJA :!: :mrgreen: :wink:
Arnold_S. pisze:P.S.
Co ciekawe, często producenci sprzętu mylą moc czynną z pozorną.
Zmierzyłem jak się zachowuje mój stary TV(21"), Curtis 2102VT.
Na naklejce ma napisane tak: "Pobór mocy 80W".
Tym czasem watomierz(LW-1) wskazuje P≈55W(są zmiany plus/minus kilka watów, w zależności od treści obrazu - od jasności).
Natomiast amperomierz(LE-1) wskazuje I≈0,375A przy napięciu sieci U=239V.
Czyli moc pozorna S=U*I≈89,6VA. Współczynnik mocy cosφ=P/S≈0,61(charakter pojemnościowy).
Więc producent powinien napisać na naklejce VA zamiast W, i byłoby dobrze.
No, powinien. Kiedyś nawet tak bywało, ale co kraj to obyczaj i podejrzewam, że mylą celowo (szczególnie przy tandetnych wzmacniaczach). Poza tym jeżeli chodzi o przebiegi odkształcone od sinusoidy to jeszcze jest moc deformacji, ale to już odsyłam do podręcznika z TO bo jak tak dalej pójdzie to chyba sam go napiszę.

AHA napisałeś że moc czynna zieniała się w zależności od treści obrazu, ją się mierzy w takich sytuacjach dla określonego sygnału np dla planszy kontrolnej przy odpowiednim poziomie dźwięku itd. i podaje się wynik w specyfikacji.

Na marginesie to warto by było skończyć ten temat, bo autora w powietrzu nie wyczuwam, a odpowiedź na pytanie zadane już dostał na początku w kilku postach.
Ostatnio zmieniony 21 sie 2006, 0:02 przez GAVRON, łącznie zmieniany 1 raz.

Arnold_S.

Nie zamykać żadnych tematów.

Post autor: Arnold_S. » 15 sie 2006, 14:48

GAVRON pisze: No, powinien. Kiedyś nawet tak bywało, ale co kraj to obyczaj i podejrzewam, że mylą celowo (szczególnie przy tandetnych wzmacniaczach). Poza tym jeżeli chodzi o przebiegi odkształcone od sinusoidy to jeszcze jest moc deformacji, ale to już odsyłam do podręcznika z TO bo jak tak dalej pójdzie to chyba sam go napiszę.

AHA napisałeś że moc czynna zieniała się w zależności od treści obrazu, ją się mierzy w takich sytuacjach dla określonego sygnału np dla planszy kontrolnej przy odpowiednim poziomie dźwięku itd. i podaje się wynik w specyfikacji.

Na marginesie to warto by było skończyć ten temat, bo autora w powietrzu nie wyczuwam, a odpowiedź na pytanie zadane już dostał na początku w kilku postach.

1) Do mnie nie musisz pisać o mocy deformacji D(wtedy S² = P² + Q² + D²).
Fakt, że mierzenie mocy i prądu urządzenia z zasilaczem impulsowym, za pomocą przyrządów przeznaczonych(a raczej skalowanych) dla sinusa, da nieprawdziwe wyniki patrząc od strony miernictwa.
Ale prawdziwe od strony ekonomii, bo większość ludzi ma w domach liczniki indukcyjne, które mierzą tak samo(oszukują tak samo przy przebiegach odkształconych). Za to płacimy.
Opracowanie na temat filtracji harmonicznych: http://www.sep.krakow.pl/kjee/pdf/publi ... tekcja.pdf

2) Od dawna nie istnieje coś takiego jak "kultura techniczna". Panuje samowolka.
Nigdzie nie widziałem żadnej specyfikacji(np. w instrukcji telewizora), która by mówiła w jakich warunkach dane parametry zostały wyznaczone i czym mierzone(może czasem łaskawie napiszą, że pasmo przenoszenia dla wzmacniacza jest przy spadku 3dB, choć napisać można sobie wszystko).
Kiedyś jak wzmacniacz(nasze Diory, itp) miał 2x15W, to tyle miał.
Teraz "mocniejsze" wynalazki z hipermaketów, wcale nie są takie "mocne".

Poza tym kiedyś do każdego(czy prawie każdego) egzemplarza sprzętu dawano schemat.
Teraz, gdy technika poszła do przodu tak, że każdy może sobie złożyć np. TV, bo wszystkie są robione podobnie, nie ma tylu schematów w obiegu(jakby to była jakaś tajemnica, a ujawnienie zagrażało danej firmie). Postawa producentów śmiechu warta.

3) Uważam, że opcja zamykania tematów nie powinna istnieć.
Po to jest forum, aby dyskutować.
Aby ktoś po czasie(nawet za rok/dwa) mógł dopytać o szczegóły, o coś powiązanego z tematem, i nie zakładać nowego(to tylko zaśmieca forum).

ODPOWIEDZ