6/2006 Liceum czy technikum - oto jest pytanie

Jeżeli masz jakieś uwagi dotyczące bieżącego lub archiwalnych numerów "Elektroniki dla wszystkich" lub zauważyłeś błędy czy nieścisłości to jest to odpowiednie miejsce aby o tym napisać.
elektronWielki
Użytkownik
Posty: 247
Rejestracja: 30 maja 2006, 12:45
Lokalizacja: kontownia

Post autor: elektronWielki » 06 cze 2006, 17:06

brzozi pisze:To naucz się pracy na analizatorze widma czy konfiguracji serwerów CISCO w domu tylko jak ?
normalnie :)
ale trzeba przyznać, że to juz lepszy argument od umiejętności wytrawiania płytek drukowanych, którą daje nauka w technikum a LO ani później politechnika już nie daje takiej umiejętności... :mrgreen:

Ciekawy jestem jaki pracodawca potraktuje absolwenta technikum jako bardziej wyksztalconego specjaliste niz absolwenta politechniki?
To oczywiste, ze pracodawca wybierze absolwenta z tytulem mgr inż. albo tylko inż., no chyba ze ktoś rzeczywiście jest dobry w tym co robi i zaden papierek nie jest mu potrzebny, bo nawet szkola wyższa to strata czasu.

Ktoś, kto ma zapał do pozyskiwania wiedzy w szczególności z zakresu elektroniki i jest zdeterminowany może bez problemu przyswoić material jaki jest wykładany w technikum w ciągu czasu mniejszego niż te 4 lata.

Awatar użytkownika
brzozi
Użytkownik
Posty: 297
Rejestracja: 02 sie 2005, 22:11
Lokalizacja: Trzebinia
Kontakt:

Post autor: brzozi » 06 cze 2006, 22:39

Obecnie zasady zdobywania pracy powolutku się zmieniają, liczą się zaczynają umiejętności. Co do pozostałych uwag materiał teoretyczna można (choć mam małe wątpliwości), ale praktyczny w ograniczonym zakresie. Kolejny przykład w ramach zajęć technikum telekomunikacji realizowane są zajęcia z zakresu badania central telefonicznych, ile osób może sobie pozwolić na zakup dobrek klasy lutownicy hot-air czy miernika telekomunikacyjnego ? Czy stołu monterskiego z zabezpieczeniem przed elektrycznością statyczną ? Wracając do sprawy zatrudnienia czy do linii montażowej pracodawca będzie poszukiwał osoby z wykształceniem wyższym ? Czasami poziom wykształcenia jest jasno określony. W ramach sprawdzenia własnych umijętności odnośnie własnej wiedzy porównywalnej z technikum proponuję zapoznać sie z przykładowym zadaniem egzaminacyjnym np. w zawodzie technik telekomunikacji - powodzenia.

http://www.cke.edu.pl/images/stories/za ... elekom.pdf ZADANIE

Co do przyswajania wiedzy ogólnej można użyć tych samych argumentów zdeterminowany itd.. a o książki łatwiej niż sprzęt wysokiej klasy. Acha i rozwiń to normalnie :) z książki i instrukcji rozumiem :mrgreen: Jeszcze jeden szczegół - zakładasz że wszyscy kwalifikują się na studia...

icky
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 29 sty 2006, 17:31
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: icky » 11 cze 2006, 21:24

ja ide do technikum. dlaczego? bo uważam że nauczę się tam o wiele więcej niż w LO. materiał w LO i technikum jest ten sam, po technikum elektro. można iść na psychologie... a dochodzą przedmioty zawodowe. jak ktoś lubi elektronikę to pójdzie do technikum chociażby dlatego aby się podzielić doświadczeniami z innymi, uczyć się z ludźmi o wspólnych zainteresowaniach...

wybrałem technikum które ma większe wymagania niż LO w moim mieście więc tak czy siak jestem zadowolony (mimo odległości ok 120Km)

Awatar użytkownika
brzozi
Użytkownik
Posty: 297
Rejestracja: 02 sie 2005, 22:11
Lokalizacja: Trzebinia
Kontakt:

Post autor: brzozi » 12 cze 2006, 18:03

No i tak ma być :) Pierwszy nawrócony na właściwą drogę :mrgreen:

Sebastian RCS
Użytkownik
Posty: 472
Rejestracja: 03 lut 2003, 18:23
Lokalizacja: Koluszki
Kontakt:

Post autor: Sebastian RCS » 20 cze 2006, 10:54

Jestem w III klasie technikum elektronicznego, a prawdę mówiąc już u schyłku tej klasy, bo koniec roku szkolnego. Elektroniką zacząłem interesować się nieco ponad 3 lata temu i to za sprawą strony internetowej Wojtka.
:arrow: W tym miejscu bardzo dziękuję Wojtkowi za jego stronę internetową (szkoda jedynie, że ostatnio rzadko aktualizowana) oraz za pomoc jakiej udzielił mi kilka razy.
Powracając do tematu. Technikum elektroniczne wybrałem dlatego, ponieważ pokładałem całą nadzieję w tym, że na tym kierunku nauczę się wszystkiego, będę potrafił projektować samemu projekty i wogóle chętnie zdobywać wiedzę w tym kierunku.
No i zaczął się rok szkolny. Pierwsza klasa, druga, trzecia... W ciągu tych lat nauki były warsztaty, na których pracowało się wiertarką, czy pilnikiem (niemiło to wspominam). Materiał jaki wpaja się nam do głowy na tym kierunku jest przestarzały. Jak rozumiem, że najpierw należy poznać TTLe, żeby przejść dalej, ale nie cały czas ciągnąć naukę przestarzałych technologii i układów, których już nie ma.
Teoria, teoria i teoria, a praktyka? O tak, jest praktyka. Mamy pracownię. A na pracowni? Pomiary, wykreślanie charakterystyk, poznawanie elementów. Niekiedy były ciekawe ćwiczenia, ale większość to według mnie niewypał. Wpisywanie do tabelek ciągle jakiś wyników, a potem przekładanie je na wykresy/charakterystyki. To jest ta praktyka? No fajnie, przykładowo poznam tranzystor w teorii, potem będę go badał... no i coś w głowie zostanie. Niech wypowiedzą się na temat pracowni w technikach inni użytkownicy.
W mojej szkole pracownię "wykłada" dwóch magistrów, w tym jeden bodajże robi doktorat. Z własnego doświadczenia mogę stwierdzić, że na pracowni u jednego jest inaczej i u drugiego. Magister X nie potrafi wytłumaczyć wszystkiego tak jak trzeba, często jego ćwiczenia są nie najlepiej przygotowane. Magister Y widać, że jest ambitny. To co przygotuje częściej jest łatwiej zrozumiałe i w przypadku trudności naszych czasami (nie zawsze) wytłumaczy co i jak.
To czego i w jakim stopniu nauczy się człowiek w technikum zależy i od niego samego, ale także w dużej mierze od wykwalifikowanego nauczyciela.
Od serca powiem, że więcej nauczyłem się samemu w domu (książki, internet), niż w szkole. Jak to kolega Maciej (MaS) zauważył, w technikum realizowany jest stary program. Uważam, że jeżeliby zmieniono program nauczania w technikum elektronicznym (przynajmniej go zaktualizowano) i zatrudniano kadrę znającą się na rzeczy byłoby o niebo lepiej i każdemu zastanawiającemu się nad wyborem tego kierunku można by z czystym sumieniem polecić tę szkołę.

Awatar użytkownika
brzozi
Użytkownik
Posty: 297
Rejestracja: 02 sie 2005, 22:11
Lokalizacja: Trzebinia
Kontakt:

Post autor: brzozi » 20 cze 2006, 17:06

Zapraszam do https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=2910 prosze o uwagi co do zakresu materiału.

Lakto
-
Posty: 10
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:23
Lokalizacja: ???

Post autor: Lakto » 21 cze 2006, 14:59

Żeby nie być gołosłownym.
Załączniki
bez tytułu1.PNG

elektronWielki
Użytkownik
Posty: 247
Rejestracja: 30 maja 2006, 12:45
Lokalizacja: kontownia

Post autor: elektronWielki » 21 cze 2006, 15:13

ja powiem to tak - lata nauki w technikum to lata młodzieńcze, w tym okresie powinny byc rozwijane inne cechy takie jak kreatywnosc, umiejetnosc samodzielnego myslenia. Technikum tego nie uczy.

Technikum to relikt ustroju socjalistycznego. Material jaki ogarnia program nauki w technikum jest niewystarczajacy aby zostac dobrym fachowcem w danej dziedzinie techniki ale zarazem jest zbyt dużo niepotrzebnego materiału, który okazuje sie bezużyteczny nawet dla osoby która interesuje sie elektroniką.
Technikum to taki support przed studiami inżynierskimi.


Wiem co mowie bo sam skonczylem technikum przed trzema laty i to takie czołowe w skali kraju. Teraz wybralbym liceum o profilu mat-fiz bądź mat-inf.

Awatar użytkownika
brzozi
Użytkownik
Posty: 297
Rejestracja: 02 sie 2005, 22:11
Lokalizacja: Trzebinia
Kontakt:

Post autor: brzozi » 21 cze 2006, 20:49

Uczy, uczy powinieneś pamiętać jak sie trzeba nakombinować aby coś zadziałało, a wszystko i tak zależy od szkoły i tu się zgodzę na marginesie liceum mat- inf to klasyczny wałek. Więcej mat niż inf a na inf tragedia bo więcej biura niż programowania. Z tym supportem to mi się nawet podoba i z niejaką satysfakcją stwierdzam że moja szkółka z waszych schematow oceny się wyłamuje. Generalnie powoli się coś zmienia z naciskiem ana powoli niestety. Jestem natomiast zdania że jest lepiej niż 4 lata temu wchodzą nowe metody pozwalające bezpośrednio łączyć teorię z praktyką, więcej ćwiczenia mniej pisania. Jak się ktoś kręci po małopolsce to zapraszam :)

tyrystorek
Użytkownik
Posty: 103
Rejestracja: 22 cze 2006, 12:29
Lokalizacja: lepiej nie mówić
Kontakt:

Post autor: tyrystorek » 22 cze 2006, 12:31

A ja i tak pójde do technikum :wink:

alaris
Użytkownik
Posty: 530
Rejestracja: 21 lut 2006, 14:56
Lokalizacja: Gorzow/Poznan

Post autor: alaris » 23 cze 2006, 22:33

Mysle, ze kwestia czy technikum czegos uczy, czy nie to sprawa nauczycieli, a nie samego programu. U mnie byli tacy, ktorzy potrafili cos przekaza, zaprezentowac od strony praktyczej, zainspirowac... A byli i tacy, u ktorych po protu tracilo sie czas. Elektronika stala sie moja pasja i sposobem na zycie wlasnie dzeiki technikum, jeden z nauczycieli potrafil zarazic mnie swoja pasja i pomogl "zlapac wiatr w zagle". Dzieki temu moglem rozpoczac samodzielne badanie interesujacych dla mnie zagadnien z elektroniki.
Na studiach (na pierwszym roku) rzeczywiscie jest sporo matematyki i fizyki, ludzie po liceum maja lepiej pod tym wzgledem... Jak jest dalej nie wiem - zamierzam to sprawdzic:). Uwazam, ze w technikum nie straca czasu tylko pasjonaci elektroniki, ktorzy nie poprzestana tylko na wynoszeniu informajcji z lekcji, ale poswieca swoj wolny czas na badanie elektroniki. NIestety trzeba sie bedzie tez porzadnie przylozyc do matematyki i fizyki...

mcoola
-
Posty: 18
Rejestracja: 16 kwie 2006, 14:49
Lokalizacja: NSt k/Siemiatycz
Kontakt:

Post autor: mcoola » 09 lip 2006, 14:45

Niewiem czemu wszyscy mówią, że w technikum mniej się nauczy. Ja jestem w technikum informatycznym i mam 15h informatyki w tygodniu, a mój brat ma w LO 2h. I kto powinien więcej wiedzieć o informatyce? Myśle że tak samo jest w TE. W LO jest mniej godzin dlatego oni mogą każdy temat w spokoju omówić, a w technikum trzeba szybko lecieć z materiałem. Zresztą samo LO nic niedaje a po technikum ma się konkretny zawód.

ODPOWIEDZ