Wzmacniacz mostkowy 400 W na TDA7294
Wzmacniacz mostkowy 400 W na TDA7294
Mam problem z tym wzmacniaczem. Gdy pierwszy raz włączyłem go ,to było okej. Za drugim razem już nie . Po właczenie był straszny chuk na głosniku , ale chodził potem normalnie , doczasu gdy chcialem podgłosic wtedy przy 15% głosnosci ,były straszne zniekształcenia.
Moze ktos wie czego to mogą byc przyczyny???
Moze ktos wie czego to mogą byc przyczyny???
wiem ze na mocniejsze głosniki jest ten wzmacniacz ale nie oto tu chodzi .
Jak by był za słaby głosnik to był by inny dzwięk , siedze juz troche w tych wzmacniaczach i wiem .
Tylko niewiem dlaczego sa tak duze zniekształcenia przy niewielkim poziomie głosnosci, ledwie 15% całej głosnosci, i ta kolumna w cale głosno niegra .
Jak sa kolumny zasłabe to przy głosnej muzie dopiero zaczynaja trzeszczec , a tu jest inaczej.
Jak by był za słaby głosnik to był by inny dzwięk , siedze juz troche w tych wzmacniaczach i wiem .
Tylko niewiem dlaczego sa tak duze zniekształcenia przy niewielkim poziomie głosnosci, ledwie 15% całej głosnosci, i ta kolumna w cale głosno niegra .
Jak sa kolumny zasłabe to przy głosnej muzie dopiero zaczynaja trzeszczec , a tu jest inaczej.
-
ZbeeGin
Najpierw będziesz musiał sprawdzić jak chodzą te oba układy w konfiguracji samodzielnej. Jeśli żle to do sprawdzenia: zasilanie - czy nie siada, kondensator z bootsrapu (6 i 14 noga), oraz jakość sygnału jaki podajesz na końcówkę. Być może problem lezy w przedwzmacniaczu/torze regulacji, np. odwrotnie zamontowany kondensator elektrolityczny. Przydałby się oscyloskop by mieć dokładny obraz sytuacji.
A tak na marginesie. Wzmacniacz estradowy JollyRoger o mocy 2kW@2Ω w mostku - tak Panowie i Panie! - odpalaliśmy na głośniku 600W (Litewski, 18 calowy, 4Ω) i zniekształcenia pojawiały się dopiero przy około 60% wzmocnienia (na skali potencjometru), gdzie sygnałem był odtwarzacz CD.
A tak na marginesie. Wzmacniacz estradowy JollyRoger o mocy 2kW@2Ω w mostku - tak Panowie i Panie! - odpalaliśmy na głośniku 600W (Litewski, 18 calowy, 4Ω) i zniekształcenia pojawiały się dopiero przy około 60% wzmocnienia (na skali potencjometru), gdzie sygnałem był odtwarzacz CD.
hmm ok moze wiesz o wzmacniaczach jak ja mialem takie cos ja ty to mialem koncowke do wymiany grala byczala i huku bylo przy niej ale grala dalej buczala wiec mozesz miec to co ja mialem sprawdz tak jak mowi ZbeeGin odzielnie te kostki jak jedna buczy a druga nie to znaczy ze jedna poszla sie ypac..............
Witam! Na tych kościach nie zrobisz 400W są za słabe i mają za małą powierzchnie do odprowadzenia ciepła, druga sprawa, to, że one są po zabezpieczane, w mostu jak Ci się uda zrobić 150W na tych maleństwach to będzie dobrze. Moc głośników nie ma nic do zniekształceń, na dodatek wzmacniacza nie interesuje, co do niego podpinasz, tylko, z jaką opornością do niego podchodzisz. Jeżeli podszedłeś do tych kości z mniejszą opornością jak 8 Ohm, to zniekształcenia masz pewne jak w baku, zabezpieczenie nie pozwoli na mniejszą oporność automatycznie amplituda zostanie zmniejszona i wierzchołki obcięte, co objawia się wielkimi zniekształceniami.
Pozdrawiam
Pozdrawiam