EdW DVD
-
Arnold_S.
O czym Ty mówisz...przecież nie można tak za darmo rozdawać i ułatwiać.
Najpierw by się przydało, aby treść starych roczników EdW pojawiła się w internecie w formie pdf-ów. W całości(nie pojedyncze artykuły).
Ale jak widać kogoś to boli finansowo(nie umieszczą Ci nawet rocznika 96, czy 97), można tylko kupić numery archiwalne.
Chamstwo i drobnomieszczaństwo zrobiono też na stronie EP. Artykuły można ściągać za opłatą(na początku były za darmo).
AVT trzaska grubą kasę, ale nie...jeszcze przez internet trzeba doić(i za opłatą dawkować "wiedzę tajemną").
Najpierw by się przydało, aby treść starych roczników EdW pojawiła się w internecie w formie pdf-ów. W całości(nie pojedyncze artykuły).
Ale jak widać kogoś to boli finansowo(nie umieszczą Ci nawet rocznika 96, czy 97), można tylko kupić numery archiwalne.
Chamstwo i drobnomieszczaństwo zrobiono też na stronie EP. Artykuły można ściągać za opłatą(na początku były za darmo).
AVT trzaska grubą kasę, ale nie...jeszcze przez internet trzeba doić(i za opłatą dawkować "wiedzę tajemną").
A przeglądnąłeś zasoby https://elportal.pl ? Tam jest mnóstwo materiałów do ściągnięcia "za darmo"! Ja czegoś nie rozumiem, każdy domaga się aby za jego pracę dobrze płacono ale sam chętnie brałby innych pracę za darmo, a jak się nie da to rodzi to "święte" oburzenie.Arnold_S. pisze:O czym Ty mówisz...przecież nie można tak za darmo rozdawać i ułatwiać.
Najpierw by się przydało, aby treść starych roczników EdW pojawiła się w internecie w formie pdf-ów. W całości(nie pojedyncze artykuły).
Ale jak widać kogoś to boli finansowo(nie umieszczą Ci nawet rocznika 96, czy 97), można tylko kupić numery archiwalne.
Chamstwo i drobnomieszczaństwo zrobiono też na stronie EP. Artykuły można ściągać za opłatą(na początku były za darmo).
AVT trzaska grubą kasę, ale nie...jeszcze przez internet trzeba doić(i za opłatą dawkować "wiedzę tajemną").
-
Arnold_S.
To nie "święte oburzenie", to chciwość wydawnictw.
Komu zaszkodzi udostępnienie przez internet gazety sprzed 10 lat(EdW, rocznik 96)?

Co z tego, że kiedyś, jakiś temat był poruszany na łamach EdW, skoro nikt nie będzie miał dostępu do tego(bo zasoby numerów archiwalnych muszą się skończyć)?
Gazeta po prostu przechodzi do historii, przestaje istnieć i mieć znaczenie, gdy nie można jej po prostu fizycznie obejrzeć...
Więc płyta z numerami archiwalnymi i/lub umieszczenie ich w internecie będzie niedługo koniecznością.
Inaczej klapa, i wszystkie wyniosłe idee(szerzenie/wymiana wiedzy, propagowanie elektroniki, pomoc dla początkujących, skupienie hobbystów wokół EdW) okażą się pustym hasełkiem reklamowym...
P.S.
Jeden(póki co) skromny artykuł w EdW mam na koncie, i nie robiłem tego dla kasy(choć za jedną stronę zapłacili nieźle), tylko, by podzielić się czymś ciekawym i praktycznym.
Nie mam nic przeciwko, aby kiedyś krążył swobodnie w internecie. Niech sobie ludzie kopiują. Gazeta już swoje zdążyła zarobić!
Komu zaszkodzi udostępnienie przez internet gazety sprzed 10 lat(EdW, rocznik 96)?
Co z tego, że kiedyś, jakiś temat był poruszany na łamach EdW, skoro nikt nie będzie miał dostępu do tego(bo zasoby numerów archiwalnych muszą się skończyć)?
Gazeta po prostu przechodzi do historii, przestaje istnieć i mieć znaczenie, gdy nie można jej po prostu fizycznie obejrzeć...
Więc płyta z numerami archiwalnymi i/lub umieszczenie ich w internecie będzie niedługo koniecznością.
Inaczej klapa, i wszystkie wyniosłe idee(szerzenie/wymiana wiedzy, propagowanie elektroniki, pomoc dla początkujących, skupienie hobbystów wokół EdW) okażą się pustym hasełkiem reklamowym...
P.S.
Jeden(póki co) skromny artykuł w EdW mam na koncie, i nie robiłem tego dla kasy(choć za jedną stronę zapłacili nieźle), tylko, by podzielić się czymś ciekawym i praktycznym.
Nie mam nic przeciwko, aby kiedyś krążył swobodnie w internecie. Niech sobie ludzie kopiują. Gazeta już swoje zdążyła zarobić!
Nie chcę tu wszczynać ponownie polemiki na ten temat ale pomyśl przez chwilę, aby umieścić coś w internecie to też trzeba się napracować, ja osobiście coś o tym wiem.Arnold_S. pisze:To nie "święte oburzenie", to chciwość wydawnictw.
Komu zaszkodzi udostępnienie przez internet gazety sprzed 10 lat(EdW, rocznik 96)?
Pójdź proszę za radą Wojtka i przejrzyj elportal. "Okres ochronny" na materiały EdW wynosi 2 lata. Wcześniejsze artykuły udostępnianie są sukcesywnie na łamach elportalu.
Pieniądze zarabiane przez EdW na pewno nie są małe - ale nie przesadzajmy - nikt na tym nie został milionerem i nie są to kokosy. Możesz pisać w ten sposób jeśli, w przeciwieństwie do większości redaktorów, nie musisz zapłacić za dom, jedzenie ani nowe buty. W Polsce panuje przykre przekonanie, że za wiedzę nie trzeba płacić. Czemu nie oburzasz się, że Fiat nie udostępnia za darmo swoich samochodów wyprodukowanych przed 2000 rokiem?
dodano po 5 minutach
Dodam jeszcze, że ze strony EP ściągałem materiały i płaciłem za nie. To daje 30 groszy za jeden artykuł! Paczka chusteczek do nosa kosztuje porównywalnie. Odbicie trzech stron na ksero także wyniesie mniej więcej tyle. Na prawdę nie jest to duża kasa w zamian za materiał którego opracowanie zajęło komóś przynajmniej kilka godzin.
Witam
Każda wiedza kosztuje, ale pokutuje stereotyp że najlepiej jeżeli „koszta naszej edukacji ponoszą inni”. Jeśli ktoś się nad czymś napracował to ma prawo do zapłaty za swoją pracę. Jeśli ktoś jest właścicielem czegoś to on decyduje za ile to sprzedać. Co złego jest w zarabianiu pieniędzy? Wracając do tematu płyty DVD z zawartością EdW, to jestem za!
Za taką wiedzę warto zapłacić! Zwracam jednocześnie uwagę że system wyszukiwania materiałów na takim nośniku jak DVD, musi być perfekcyjny ze względu na ilość umieszczonych na nim materiałów.
Pozdrawiam
Każda wiedza kosztuje, ale pokutuje stereotyp że najlepiej jeżeli „koszta naszej edukacji ponoszą inni”. Jeśli ktoś się nad czymś napracował to ma prawo do zapłaty za swoją pracę. Jeśli ktoś jest właścicielem czegoś to on decyduje za ile to sprzedać. Co złego jest w zarabianiu pieniędzy? Wracając do tematu płyty DVD z zawartością EdW, to jestem za!
Za taką wiedzę warto zapłacić! Zwracam jednocześnie uwagę że system wyszukiwania materiałów na takim nośniku jak DVD, musi być perfekcyjny ze względu na ilość umieszczonych na nim materiałów.
Pozdrawiam
-
Arnold_S.
Koppel pisze:
Czemu nie oburzasz się, że Fiat nie udostępnia za darmo swoich samochodów wyprodukowanych przed 2000 rokiem?
Dowaliłeś teraz "jak łysy o beton". Polemika w stylu Andrzejka Leppera.
Co ten badziewny przykład ma do tematu? Nic.
Tak, czy inaczej, bez płyty archiwalnej CD/DVD, EdW leży(a nie chciałbym tego, bo lubię to pismo).
Publikacja materiałów sprzed kilku ładnych lat, na pewno nie odbierze nikomu z redaktorów pieniędzy na dom i jedzenie.
Więc nie siejcie tu paniki.
Czytajcie ze zrozumieniem(to będzie jasne, że nie żądam tu "wszystkiego za darmo", "teraz i natychmiast").
Zasoby Elportalu są rzeczywiście jedyne w swoim rodzaju. Oby tak dalej.
To jest przykład tego o czym mówił Wojtek. Nie ceni się u nas pracy której nie można dotknąć. A samochód oraz artykuł mają to do siebie, że nad oboma ktoś się napracował. Jakbym napisał, że nie udostępniają planów samochodów sprzed 10 lat to byłoby bliżej? A wypowiedź specjalnie była kontrastowa.Arnold_S. pisze:Koppel pisze:
Czemu nie oburzasz się, że Fiat nie udostępnia za darmo swoich samochodów wyprodukowanych przed 2000 rokiem?
Dowaliłeś teraz "jak łysy o beton". Polemika w stylu Andrzejka Leppera.![]()
Co ten badziewny przykład ma do tematu? Nic.
Druga sprawa: Nie obrażaj (i na prawdę ładnie proszę) ludzi... nigdy nie wiesz na kogo trafisz. To, że ja się przedstawiam z nazwiska, nie daje Ci o mnie żadnej wiedzy.
Tak. Ale jest to uprzejmość ze strony redakcji a nie obowiązek. [glow=blue]I materiały takie są publikowane.[/glow]Arnold_S. pisze: Publikacja materiałów sprzed kilku ładnych lat, na pewno nie odbierze nikomu z redaktorów pieniędzy na dom i jedzenie.
Znakomicie, że postanowiłeś "zbadać sprawę".Arnold_S. pisze: Zasoby Elportalu są rzeczywiście jedyne w swoim rodzaju. Oby tak dalej.
Przecież na starych numerów nie da się już wiele zarobić. Podejrzewam, że ustalony okres 2 lat to przede wszystkim kalkulacja. I to się raczej nie zmieni. EP udostępnia materiały sprzed pół roku - ale każe sobie za nie płacić. EdW udostępnia sprzed 2 lat ale robi to za darmo. Każdy ma swoje podejście i każde z nich ma swoje zalety. Dla mnie efekt działania EP jest taki, że wolę sciągnąć 2-3 interesujące mnie artykuły niż kupować całe pismo.
-
piotrek7700
- Użytkownik
- Posty: 105
- Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
- Lokalizacja: Leszczyna
- Kontakt:
Widzę, że kolega Arnold_S ma duże pojęcie i oczywiście jest znawcą tematu...Publikacja materiałów sprzed kilku ładnych lat, na pewno nie odbierze nikomu z redaktorów pieniędzy na dom i jedzenie.
Tylko ludzie którzy nie mają nic wspólnego z taką działalnością wypisują takie bzdety.
Najlepiej to oddać wszytsko, wszystki za free...
Żebyś sobie mógl coś ściągnąć to ep/edw muszą umieścić pliki na profesjonalnych serwerach a za te trochę się płaci.
Posiadają niesprzedane nr. które być może ktoś kupi, inaczej będa one leżały niewykorzystane a ktoś tu chyba straci pieniądze ?
Ty oczywiscie nie, bo nie masz z tym nic wspólnego.
Tobie łatwo napisac "dajcie mi za free".
Taki mądry jesteś to może wypromuj nowy magazyn dla elektroników - walcz z konkurencją, z piractwem i innymi oszustwami i przy okazji wszytsko umieszczaj na serwach za darmo nawet po jakimś czasie gdy nie uda CI się wszytskiego sprzedac lub będziesz miał straty z którymi każda redakcja. firma itp. się boryka.
Zobaczymy jak na tym wyjdziesz, czy wtedy będziesz taki mądry jak teraz to się przedstawia.
Powiedział co wiedział...O czym Ty mówisz...przecież nie można tak za darmo rozdawać i ułatwiać.
Oczywiście Twój tok myślenia sprowadza się tylko do "dajcie".Najpierw by się przydało, aby treść starych roczników EdW pojawiła się w internecie w formie pdf-ów. W całości(nie pojedyncze artykuły).
Ale jak widać kogoś to boli finansowo(nie umieszczą Ci nawet rocznika 96, czy 97), można tylko kupić numery archiwalne.
Jeśli zwrócisz redakcji koszt opublikowania wszytskiego to pewnie by się zgodzili.
Jak pisałem wyżej...Chamstwo i drobnomieszczaństwo zrobiono też na stronie EP. Artykuły można ściągać za opłatą(na początku były za darmo).
Ty myślisz sobie, że redakcja dostaje coś za darmo ?
Chamstwem jest Twoje czepianie się i to w taki sposób, że nie masz pewnie zielonego pojęcia o tym co piszesz.
A skad Ty to wiesz? Jesteś z AVT ? Czy może jesteś ich księgowym ? Skąd Twoja pewność ?AVT trzaska grubą kasę, ale nie...jeszcze przez internet trzeba doić(i za opłatą dawkować "wiedzę tajemną").
Tą chciwość to chyba Ty prezentujesz...To nie "święte oburzenie", to chciwość wydawnictw.
Zapewniam Cię, że redakcja prędzej dojdzie do tego niż Ty.Więc płyta z numerami archiwalnymi i/lub umieszczenie ich w internecie będzie niedługo koniecznością.
Nie myśl za ludzi którzy latami budowali te miesięczniki, wkładali w to swoją cenną pracę.
Trzeba było nie brać kasy, ale jestem pewien, że w miałeś nadzieję, ze coś jednak dostaniesz... oczywiście moge się mylić, nie będę myślał za Ciebie.Jeden(póki co) skromny artykuł w EdW mam na koncie, i nie robiłem tego dla kasy(choć za jedną stronę zapłacili nieźle)
Ty nie masz, inni mają... Nie mają prawa ?Nie mam nic przeciwko, aby kiedyś krążył swobodnie w internecie. Niech sobie ludzie kopiują. Gazeta już swoje zdążyła zarobić!
Skąd ta pewność ? Może zgłoś to do redakcji, zapłaca Ci za ten przeblysk sporo kasy.Tak, czy inaczej, bez płyty archiwalnej CD/DVD, EdW leży(a nie chciałbym tego, bo lubię to pismo).
Jedyne zdanie z którym się zgodzę ale i też nie do końca...Czytajcie ze zrozumieniem(to będzie jasne, że nie żądam tu "wszystkiego za darmo", "teraz i natychmiast").
Piszesz tylko jako czytelnik który tak naprawdę nie ma bladego pojącia o tym co dzieje się w redakcji.
Mnie boli taki (nie obraź się...) prostacki tok myślenia, nie masz żadnych podstaw żeby wypisywac takie bzdety.Dobrze widzisz, jak się rzucili moderatorzy, "święte oburzenie" na pokaz, jakby ich osobiście temat zabolał(zwłaszcza moje niepoprawne politycznie, lecz trafne wypowiedzi).
P.S. Mozesz mnie teraz zjechać, mam swoje zdanie i zbytwiele razy spotkałem się z takimi ludźmi jak Ty... nie tylko na tym forum.
Aktualnie dostępne roczniki na płytkach CD. Sam posiadam płytki:lowelas7700 pisze:powinna ukazać się plytka DVD z rocznikami byle była w przystępnej cenie (dla młódego mpoczątkującego elektronika który dopieroi rozpoczął naukę w LO)
pozdrawiam
B - 1998, 1999, 2000
C - 1996, 1997, 2001, 2002
D - 101 projektów okładkowych (płyta jubileuszowa)
Nie jestem na czasie czy powstało coś nowego
Dla prenumeratorów (jeśli dobrze pamiętam) cena jednej płyty jest równowartością ceny jednego pisma.
Ponadto - wiele materiałów sprzed dwóch lat jest dostępnych do pobrania na www. Zaznaczam to po raz drugi.