Zmniejszenie mocy transformatora.

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
flex

Zmniejszenie mocy transformatora.

Post autor: flex » 01 mar 2006, 1:16

Witam.
Jestem początkującym i ciemnym amatorem elektroniki. Szukam pomocy w wyjaśnieniu moich wątpliwości.
Kupiłem jakiś czas temu router na aukcji. Wszystko byłoby fajnie gdyby nie to ze w instrukcji jak i na samym urządzeniu jest napisane, że powinno być zasilane prądem 5V 2A a zasilacz jaki znalazłem w kartonie to 7,5V 1,5A. Urządzenie strasznie się grzeje i nie można wejść do panelu sterowania...prawdopodobnie sam router już jest zepsuty ale przełącznik działa i chociaż ten stan chciałbym zachować. Temperatura jaka osiąga jest niepokojąca i musze coś z tym zrobić. Na płytce wewnątrz jeden z elementów, prawdopodobnie stabilizator napięcia (tak przynajmniej wygląda) wypalił dookoła całkiem sporą plamę.
Mam więc kilka prostych pytań na które nie udało mi się znaleźć odpowiedzi.

1. czy jeśli transformator ma taka samą moc ale inne parametry napięcia i natężenia to można go stosować zamiennie z wymaganym transformatorem. Przy założeniu że ten układ co się pali to stabilizator napięcia.

2. moc wymaganego transformatora to 10W, tego co mam 11,25W. Czy te dodatkowe 1,25 potrafią aż tak zmienić sytuację jeśli chodzi o nagrzewanie się elementu?

3. pomyślałem aby „obciąć” te dodatkowe 1,25W i operując podstawowymi wzorami: P=UI i U=IR wyszło mi że powinienem zmniejszyć napięcie o 0,8(3)V co powinienem osiągnąć poprzez zmniejszenie rezystancji o 0,5(5) Ω, czyli na mój rozum połączyć kable doprowadzające prąd z transformatora opornikiem (jeszcze nie policzyłem jakim).
Czy ja aby na pewno dobrze myślę?

Z góry dziękuję za pomoc.

timi
Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 14 cze 2005, 6:18
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Zmniejszenie mocy transformatora.

Post autor: timi » 01 mar 2006, 14:49

nie mozna wymusić dostarczenia mocy większej niż pobiera urządzenie, układ bierze 10W (5V, 2A) ty masz 11W - to dobrze, problem jest w tym że napięcie jest wyższe od wymaganego czyli jest wyższy spadek na stabilizatorze (pewnie jakis 7805) dlatego grzeje sie mocniej. Swoją drogą zasilacz nie jest gorący (1,5A zamiast 2A) ?

a to 10W to jednak musi sie gdzies wydzielić..

Arnold_S.

Router jest uszkodzony!

Post autor: Arnold_S. » 01 mar 2006, 15:08

Sam stabilizator "5V" może działać przy napięciu wejściowym 7,5V.
Z resztą napięcie wejściowe stabilizatora nawet powinno być troszkę większe niż jego wartość znamionowa, bo tak działają 3-końcówkowe stabilizatory scalone - "przycinają" napięcie wejściowe do znamionowego(tutaj do 5V).

Router musi mieć uszkodzenie wewnątrz, za stabilizatorem, i pobierać zbyt duży prąd - dlatego stabilizator się "gotuje" i przypala płytkę.
Szukaj więc usterki dalej(zasilacz zostaw w spokoju)!

Może jakiś elektrolit się postarzał, i ma zwarcie wewnętrzne. Może jakieś diody "poleciały". Może mechanicznie gdzieś jest zrobione zwarcie na płytce routera.
Bez schematu można sobie tylko "gdybać" na forum.
A może ten "zasilacz" to sam transformator, i dajesz prąd przemienny(zamiast wyprostowanego) do routera?

flex
-
Posty: 1
Rejestracja: 01 mar 2006, 15:12

Post autor: flex » 01 mar 2006, 15:29

Dzięki za odpowiedzi :)
z tego co rozumiem to nie będzie tak łatwo jak myślałem :/
Router to d-link di-604, dosyć popularny.
mechanicznie na płytce raczej wszystko gra więc problem może być tylko w uszkodzeniach wewnętnych w podzespołach. To oznacza że z tematem przyjdę nieprędko ponownie. na razie brak mi jeszcze wiedzy i multimetr mi zwariował. (nieszczęścia chodzą parami :))

Awatar użytkownika
Koppel
Użytkownik
Posty: 500
Rejestracja: 24 lip 2005, 18:05
Lokalizacja: Gliwice

Re: Router jest uszkodzony!

Post autor: Koppel » 01 mar 2006, 20:10

Arnold_S. pisze:Sam stabilizator "5V" może działać przy napięciu wejściowym 7,5V.
Z resztą napięcie wejściowe stabilizatora nawet powinno być troszkę większe niż jego wartość znamionowa, bo tak działają 3-końcówkowe stabilizatory scalone - "przycinają" napięcie wejściowe do znamionowego(tutaj do 5V).
A kto powiedział, że stabilizator w środku jest 5V? Może jest liniowy stabilizator 3,3V?

:arrow: flex
Ale z tą walką z zasilaczem rzeczywiście trochę "przekombinowany" pomysł. Zanim się poddasz spróbuj zasilić układ z jakiegoś zasilacza o napięciu 5V. Jeśli wtedy będzie wszystko działało dobrze (a powinno jeśli nie wypaliło się pod wpływem podwyższonej temperatury) to jesteś "w domu". Wystarczy wymienić zasilacz. Nie polecam kombinacji z rezystorami - taki router nie musi koniecznie pobierać 1,5A ciągle. Może pobierać na przykład moc impulsowo - wtedy rezystor niewiele pomoże a nawet może pogorszyć sprawę ponieważ napięcie na jego wyjściu nie będzie stabilne.

Doktor
-
Posty: 66
Rejestracja: 19 lut 2006, 3:26

Post autor: Doktor » 04 mar 2006, 0:27

Zapanowało lekkie zamieszanie co do terminologii: zasilacz i transformator to nie jest to samo! Dysponujesz 2 urządzeniami, jedno to router i wymaga on 5V i 2 A, drugie to zasilacz, który ma dostarczać napięcia = 5V i prądu nie mniejszego niż 2 A. Twoje przypuszczenie, że źródło zasilania ma mieć maksymalną moc równą mocy odbiornika jest z gruntu nieprawdziwe, gdyż musi być spełniony jedynie warunek dopasowania napięciowego (przy wydajności prądowej nie mniejszej niż pożądana). Najprostszym dowodem na to jest Twoja sieć energetyczna w mieszkaniu, która dysponuje mocą kilkunastu kilowatów, ale jakoś nie uszkadza żarówki o mocy 15w jak również żarówki 200W, dzięki dopasowaniu napięciowemu. Po właczenu żarówki 2000W ale na 12 V będzie Bum!. Intryga polega na tym, że w routerze są wewnętrzne układy stabilizacji napięcia i w związku z tym podanie napięcia o 50% wyższego powoduje wydzielanie się w nich mocy o wiele wyższej, niż przewidziana przez konstruktorów (dodatkowe 2,5V x 2A =5W), a więc przegrzanie układu. Jedynym(!) rozwiązaniem jest zastosowanie zasilacza o napięciu 5V i prądzie 2A (ale tu akurat może być więcej - układ i tak z tego nie skorzysta -patrz sieć energetyczna). Ktoś popełnił błąd dostarczajac nieodpowiedni zasilacz!

Awatar użytkownika
elektor84
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
Lokalizacja: łódzkie miasteczko
Kontakt:

Post autor: elektor84 » 09 mar 2006, 23:15

flex zapamiętaj tę zasadę:
jeśli cokolwiek budujesz to zostawiaj takie coś co mówią na to MARGINES BEZPIECZEŃSTWA :!: :)
również w elektronice to obowiązuje :!:
(tak jak architekci i budowlańcy - nie było marginesu i co się stało w Chorzowie... :cry: )

piszesz:

" 2. moc wymaganego transformatora to 10W, tego co mam 11,25W. Czy te dodatkowe 1,25 potrafią aż tak zmienić sytuację jeśli chodzi o nagrzewanie się elementu? "

niedokońca to zrozumiałeś chyba, ale zaznaczyłem to nie po to aby kpić. broń cie panie, nie po to.
jeśli chodzi o te 1,25W to świetnie, że jest więcej masz jeszcze zapas mocy trafka :!: :lol:

przypuśćmy, że masz dwa trafy na 5V jeden 10W-wy a drugi na 5V, ale 11,25W-ta.
z tego 10W pociągniesz max 2A a z tego drugiego 2,25A (oblicz sobie).
no! i teraz wyjaśniam do czego dążę.
jeślibyś chciał pociągnąć 2,25A z tego 5V 10W-ego to prawdopodobnie szlagby go trafił - przegrzałby się.(choć niekoniecznie - ale do tego może kidyś sam drogą prób i błędów dojdziesz). :D
a jeśli w twoim przypadku potrzeba 5V/2A to Ty masz na tym 11,25W jeszcze rezerwę 250mA.
teraz wiesz już "Czy te dodatkowe 1,25 potrafią aż tak zmienić sytuację jeśli chodzi o nagrzewanie się elementu?"

i tak na przyszłość, jeśli masz urządzenie, które potrzrebuje przypuśćmy być zasilone ze źródła napięciem +12V o wydajności 1A a Ty masz zasilacz +12V ale na 3A to śmiało możesz go zastosować. układ, który chce 1A
(np. tak producent podał, pobierze sobie tyle prądu, ile w danej sytuacji będzie chciał - w zakresie podanym przez producenta - tu mój przykład 1A).
zakładamy, że układ zasilany, wewnątrz jest zabezpieczony np. bezpiecznikiem topikowym odpowiednim dla tego 1A. jeśli nie, to Ty w tym zasialczu 3A zastosuj bezpiecznik odpowiedni dla 1A, tak, aby on się przepalił a nijżeli przpuścił ze swojego 3A "magazynu" wiecej niż ten 1A.

jeśli potrzebujesz trafa, z którego wiesz, że będziesz pobierał około 10W mocy to ten 11,25W jest nawet powiem odpowiedniejszy.
w tym przypadku co Cię trapi problem tkwi w tym, abyś wiedział na jakie napięcie wyjściowe jest tam zastosowany przykopcony stabilizator (sprawdź symbol, oznaczenie stabilizatora i poszukaj jego parametrów w katalogu lub jak nie masz to spróbuj w internecie).
jak już to ustalisz to zwróć uwagę na max prąd jaki jest potrzebny routerowi - (piszesz 2A) to 2A.
jeśli stabilizator 3,3V (jak przypuszcza, sugeruje moderator) to zasilacz 5V/2A, jeśli 5V to spróbuj także zasilić go 5V/2A.

do prawidłowego działania stabilizatora 5V potrzeba minimum około 2,5V więcej jak słusznie pisze Arnold_S.

są stabilizatory z rodziny np. 78xx, które mogą być na wejściu zasilane napięciem nawet do 35...40V !,
ale teraz najważniejsze odnośnie tego.
jeśli potrzebujesz stabilizatora 5V to nie ma sensu dawać mu 35V na wejście, bo i tak na wyjściu będzie musiał ustabilizować 5V. a te 30V różnicy między we/wy tak zasieje grzaniem radiatora że... szok niepotrzebnie.
on oczywiście będzie poprawnie pracował, ale po co go tak grzać
(a przy tym skracać mu życie - temperatura - Twój wróg :!: )
dlatego pamiętaj minimum te 2,5V wiecej niż napięcie wyjściowe stabilizatora.

dobra kończe bo się zabardzo rozpisałem i wybiegłem ciut poza problem (wybaczcie), chciałem coś
z doświadczenia przekazać młodszemu, początkującemu amatorowi.

pozdrawiam forumowiczów i...
początkujących przedszkolaków :P

ODPOWIEDZ