Ja używam Positiv - jak już się dojdzie do wprawy z nakładaniem warstwy światłoczułej, wtedy płytki całkiem nieźle wychodzą - ścieżki nawet 15 mils
pozdr.
PanLeon
Problem z wytrawianiem płytek !!! (Wielkie podtrawienia)
OK. Myślę że za dużo nie ma co ilustrować.
Po pierwsze - sprawa pokrycia płytki preparatem. Laminat po wyczyszczeniu z tlenków (papier ścierny rzędu 800 - 1000) MUSI być odtłuszczony (np. acetonem). Dopiero teraz można pokryć płytkę lakierem. W EP (nie pamiętam który numer ale chyba z roku 98) opisywali, że płytka podczas pokrywania lakierem powinna być pochylona. Ja lakier nanoszę na płytkę leżącą ( z odległości ok 30cm). I tu dość ważna uwaga, zaraz po pokryciu umieszczam ją w piekarniku nagrzanym do ok 50 st C. (płytka nadal leży, nie staram się jej przechylać, żeby "rozprowadzić" lakier) na 1 godz.
Po drugie - klisza z mozaiką ścieżek. można wykonywać nadruki drukarką laserową na folii (drukarka atramentowa też może być, ale trzeba b.długo czekać, aż atrament wyschnie). Osobiście polecam jeszcze trzecią metodę - dostępna będzie tylko dla nielicznych, którzy znają kogoś kto wykona taką kliszę na błonie fotograficznej.
Po trzecie - naświetlanie. ja używam jarzeniówki UV wykorzystywanej w szpitalach do dezynfekcji. czas naświetlania ok 30min.
a dalej to już tak jak jest to opisane na pojemniku z Positivem.
to chyba tyle
pozdrawiam
PanLeon
Po pierwsze - sprawa pokrycia płytki preparatem. Laminat po wyczyszczeniu z tlenków (papier ścierny rzędu 800 - 1000) MUSI być odtłuszczony (np. acetonem). Dopiero teraz można pokryć płytkę lakierem. W EP (nie pamiętam który numer ale chyba z roku 98) opisywali, że płytka podczas pokrywania lakierem powinna być pochylona. Ja lakier nanoszę na płytkę leżącą ( z odległości ok 30cm). I tu dość ważna uwaga, zaraz po pokryciu umieszczam ją w piekarniku nagrzanym do ok 50 st C. (płytka nadal leży, nie staram się jej przechylać, żeby "rozprowadzić" lakier) na 1 godz.
Po drugie - klisza z mozaiką ścieżek. można wykonywać nadruki drukarką laserową na folii (drukarka atramentowa też może być, ale trzeba b.długo czekać, aż atrament wyschnie). Osobiście polecam jeszcze trzecią metodę - dostępna będzie tylko dla nielicznych, którzy znają kogoś kto wykona taką kliszę na błonie fotograficznej.
Po trzecie - naświetlanie. ja używam jarzeniówki UV wykorzystywanej w szpitalach do dezynfekcji. czas naświetlania ok 30min.
a dalej to już tak jak jest to opisane na pojemniku z Positivem.
to chyba tyle
pozdrawiam
PanLeon