Zaprojektowac wyłącznik schodowy

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
lisek88
-
Posty: 5
Rejestracja: 05 mar 2006, 21:01

Zaprojektowac wyłącznik schodowy

Post autor: lisek88 » 05 mar 2006, 21:08

Czy moze mi ktos pomoc w wykonaniu tego zadania? Chodzi mi o schemat i opis dzialania. Prosze was o pomoc.

Arnold_S.

Post autor: Arnold_S. » 05 mar 2006, 21:43

A weź łaskawie sprecyzuj co to jest ten "wyłącznik schodowy"?
Gdzie i jak ma być stosowany?
Chodzi o sam wyłącznik(np. krzyżowy), czy tzw. automat schodowy?

Awatar użytkownika
Koppel
Użytkownik
Posty: 500
Rejestracja: 24 lip 2005, 18:05
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Koppel » 05 mar 2006, 21:51

Wymagasz od osoby czytającej ten temat aby usiadła i poświęciła trochę swojego czasu na rozwiązanie Twojego problemu. Aby zachęcić kogoś do zrobienia tego, powinieneś poświęcić chwilę czasu na dokładne opisanie problemu. Nie ma sensu snucie domysłów co masz na myśli przez "wyłącznik samochodowy".

W tej chwili rozumiem, że chcesz wyłączyć samochód. Można w tym celu wstawić wyłącznik ścienny w przewodzie akumulatora - chociaż to nie jest takie proste na prawdę: tam płyną ogromne prądy i konieczna jest pewność działania. :mrgreen:

Arnold_S.

Post autor: Arnold_S. » 05 mar 2006, 22:24

A Moderator powinien dokładniej czytać tematy - chodzi o wyłącznik schodowy, a nie samochodowy.
:D

Co nie zmienia faktu, że i tak nie wiadomo o co chodzi autorowi...
Jest jeszcze inna opcja. Może chodzi o "wyłącznik schodowy" do schodów ruchomych? :lol:

Awatar użytkownika
Koppel
Użytkownik
Posty: 500
Rejestracja: 24 lip 2005, 18:05
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Koppel » 05 mar 2006, 22:57

Arnold_S. pisze:A Moderator powinien dokładniej czytać tematy - chodzi o wyłącznik schodowy, a nie samochodowy.
:D
Masz mnie :P
"Moderator" się wyśpi i poprawi :roll:

krzych
-
Posty: 68
Rejestracja: 25 lut 2006, 22:23
Lokalizacja: ***********

Post autor: krzych » 06 mar 2006, 0:04

:arrow: Lisek88 Może chodzi ci o najprostrzy, klastczny wyłącznik schodowy, taki jak na tym rysunku: (sorry rysunek jest na samym końcu)

Działanoe układu jest bardzo proste. Układ jest zasilany z sieci energetycznej (zacisk oznaczony L przyłączony jest do przewodu fazowego ("fazy"), a zacisk N do przewodu neutralnego (zerowego, "zera"). Ż - to żarówka. S1 i S2 to wyłączniki (np. jeden na jednym końcu korytarza, a drugi na drugim). Zasada działania tego układu jest bardzo prosta. Otóż, kiedy przez żarówkę będzie płynął prąd (żarówka będzie świecić)? Ano wtedy, gdy obwód będzie zamknięty (obwód będzie stanowił zamkniętą drogę dla przepływu prądu). W tym układzie będzie to możliwe wtedy, gdy oba wyłączniki S1 i S2 znajdą się w pozycji 1, lub w pozycji 2. W pozostałych kombinacjach położeń wyłączników żarówka nie będzie się palić (obwód będzie otwarty, nie będzie odpowiedniej drogi by prąd mógł przez obwód przepłynąć). Ten wyłącznik schodowy to fajna sprawa. Powiedzmy, że masz jednopiętrowy dom. "Światło" na schodach nie jest wyposażone w wyłącznik schodowy. Jest wieczór. Chcesz wejść po schodach na 1 piętro. By się nie zabić na schodach włączasz na dole światło. Wchodzisz. Na górze okazuje się, że nie ma kto wyłączyć światła na schodach, bo wyłacznik jest przecież na dole. Takich problemów nie ma gdy oświetlenie schodów jest zaopatrzone w wyłącznik schodowy. Analogiczna sytuacja jak wcześniej. Jest ciemno. Chcesz wejść po schodach na górę. Na dole Właczasz światło jednym wyłącznikiem np.S1, wchodzisz i na górze wyłączasz światło drugim wyłącznikiem np.S2. Prawda że wygodne:D
Załączniki
wył. schodowy.JPG
wył. schodowy.JPG (5.87 KiB) Przejrzano 68585 razy

Awatar użytkownika
elektor84
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
Lokalizacja: łódzkie miasteczko
Kontakt:

Post autor: elektor84 » 06 mar 2006, 22:03

lisek88 jeżeli ja Cię dobrze zrozumiałem to chodzi o klasyczny klatkowy przełącznik schodowy
(stosowany w blokach), czy tak? jak nam wszystkim sprecyzujesz do czego Tobie to i jakie ma mieć funkcje
to chyba będę miał dla Ciebie rozwiązanie. najprościej byłoy na monostabilnym!

pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 07 mar 2006, 18:53 przez elektor84, łącznie zmieniany 1 raz.

lisek88
-
Posty: 5
Rejestracja: 05 mar 2006, 21:01

Post autor: lisek88 » 07 mar 2006, 0:30

Dziekuje krzychowi i elektorowi za zrozumienie tematu:) Faktycznie moze i zle sprecyzowalem pytanie ale co nie ktorym wydaje sie ze juz wszystkie rozumy pozjadali i moga kpic z kogos kto dopiero zaczyna na forum. Nie mowiac juz o tym ze nie umieja czytac.
Wracajac do tematu to krzych potrafil zrozumiec pytanie bez problemu. Wielkie dzieki dla ciebie. Jest to zeczywiscie najprostszy uklad w tym wypadku.
Elektora prosze natomiast o dalsze rozwiniecie bo widze ze pod katem elektroniki ma dla mnie ciekawe rozwiazanie.
Mniej wiecej chodzi mi po glowie taki uklad, gdzie jest wlasnie przerzutnik ktory odbiera impuls podczas zalaczenia, za nim jakis licznik czy cos w tym stylu i dalej nie wiem jak to zebrac do kupy:(
Prosze wiec elektora o mala podpowiedz

Awatar użytkownika
Koppel
Użytkownik
Posty: 500
Rejestracja: 24 lip 2005, 18:05
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Koppel » 07 mar 2006, 8:06

lisek88 pisze:Dziekuje krzychowi i elektorowi za zrozumienie tematu:) Faktycznie moze i zle sprecyzowalem pytanie ale co nie ktorym wydaje sie ze juz wszystkie rozumy pozjadali i moga kpic z kogos kto dopiero zaczyna na forum. Nie mowiac juz o tym ze nie umieja czytac.
Więc poważnie i bez żadnych żartów, ponieważ widzę, że dość łatwo sprawić abyś poczuł się urażony:

Staram się naprowadzić Cię na właściwe sformułowanie pytania. Pojawiły się tutaj określenia dwóch wyłączników schodowych: Rozwiązanie polegające na tym, że możemy światło włączyć/wyłączyć za pomocą większej ilości przełączników (na przykład na górze i dole schodów) oraz rozwiązanie gdzie po naciśnięciu przycisku światło świeci jeszcze przez jakiś czas, po czym automatycznie się wyłącza.

O sprecyzowanie pytania prosiłem Cię ja, prosił Cię Arnold_S, krzych zapytał czy nie chodzi Ci przypadkiem o jedno z tych rozwiązań właśnie, elektor dopytuje się o drugie.
Prośba o dokładne formułowanie pytania ma na celu uniknięcie dyskusji ustalającej o co chodzi w temacie. Nie ma na celu jakiegokolwiek "wymądrzania się".

lisek88
-
Posty: 5
Rejestracja: 05 mar 2006, 21:01

Post autor: lisek88 » 07 mar 2006, 17:45

No dobra sory za klopot ktory sprawilem. Dokladnie chodzi o to że możemy światło włączyć/wyłączyć za pomocą większej ilości przełączników (na przykład na górze i dole schodów). Nie chodzi mi o tzw "czasowke".
W sumie krzych juz sie wykazal i rozwiazal to najprostsza metoda ale w tym wypadku chyba potrzebne sa 3 kable. Wszystko ok zaden problem takie rozwiazanie mogloby wystarczyc.
Nie wiem co propunuje dokladnie elektor. Chcialbym sie dowiedziec czy mozna to zadanie rozwiazac na drodze elektronicznej. Czyli jakis ukladzik ktory niezaleznie zapala swiatlo i gasi.
Jeszcze raz powtarzam nie ma to byc czasowka tylko wylacznik zalacz/wylacz.
Wiem ze to komplikuje i utrudnia sprawe bo rozwiazanie przeciez juz jest. Ale chcialbym sie dowiedzic czy mozna to wykonac wlasnie w inny sposob.

Awatar użytkownika
elektor84
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
Lokalizacja: łódzkie miasteczko
Kontakt:

Post autor: elektor84 » 07 mar 2006, 19:43

lisek88 troche mnie zbiles z tropu (ostatni Twój post) :cry: . juz mialem propozycje monostabilnej czasowki (jeśli to także Cię interesuje to prześlę - układ w oparciu o NE555 + kilka elementów
biernych - najprostrza czasówka) nie mniej jednak tak Cię zrozumiałem wcześniej. :?
no nic!, teraz już wiem mniej więcej jakie jest sedno sprawy (bo teraz podałeś).
oczywiście rozwiązać elektronicznie da się tę sprawę. :shock: daj mi tylko troszkę czasu na opracowanie nowego schematu. :?

napisz mi (nam wszystkim):
- w ilu punktach będziesz chciał zapalać/gasić to światełko?
-ile żarówek ma to obsługiwać? tylko jedną w jednym pomieszczeniu?
-czy ma to być tak, że zapalasz/gasisz jedną żarówkę (w korytatżu) z np. z 3 różnych miejsc,
w zależności od tego gdzie się znajdujesz?
muszę wiedzieć po to, aby mój pomysł ekonomicznie rozwiązać. :idea:

rozwiązanie, które zaproponował krzych jest bardzo słuszne i faktycznie wymaga urzycia przewodu trójżyłowego. takie rozwiązanie zrealizowałem w zeszłym roku w lipcu :roll:

było, nie było raczej bez podciągania przewodu 3-żyłowego do przełącznika(-ów) się nieobejdzie
(bo chyba protestowałeś przeciw 3-żyłówce?)

oczywiście jak opracuję konkret to zaraz go zamieszcze na forum i zrobię opisówkę ideii działania.

sprecyzuj to dokładniej (powyższe trzy pytania) :?

pozdrawiam :wink:

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 08 mar 2006, 13:02

A może takie coś, o ile dobrze zrozumiałam problem...schemat jest w załączniku, to taki szkic...
Do sterowania wystarczą tylko dwa przewody - faza i ziemia.
W każdą puszkę montujemy prosty układ - włącznik rozwierny i dwie przeciwsobnie
włączone diody prostownicze, te układy łączymy w szereg.
Kiedy żaden przycisk nie jest naciśnięty obciążenie (żarówka) dostaje pełną sinusoidę,
no, może nieco zniekształconą przez napięcia progowe diod w okolicach zera, ale to chyba nie przeszkadza.
Nacisnięcie jednego z przycisków w szeregu spowoduje, że na czas naciśnięcia
na obciążenie będzie podawane napięcie wyprostowane jednopołówkowo, inaczej mówiąc
zniknie jedna połówka sinusoidy. Ten fakt jest wykrywany przez zespół dwóch transoptorów,
każdy z nich obserwuje jedna połówkę sinusoidy, to znaczy transoptor generuje impulsy
dla swojej połówki sinusa. Diody przy transoptorach zabezpieczają go przed pełnym napięciem
sieci dla polaryzacji w kierunku zaporowym.
Impulsy z transoptorów są podawane przez bramki Schmidta na przerzutniki monostabilne,
(można wykorzystać jeden układ 74123), skonfigurowany tak, że jak są impulsy na wejściu
to on wystawia 1 logiczną, jak impulsy znikną - jest 0.
Wyjścia przerzutników są objęte funkcja AND (bramka NAND + druga w roli inwertera) i jej
wyjście steruje zwykłą dwójką liczącą - czyli przerzutnikiem typu D z wejściem D = /Q (1/2 układu 7474).
Każdy impuls na wejściu CK przerzutnika wynikający ze zniknięcia którejkolwiek połówki
sinusoidy (w chwili naciśnięcia przycisku) spowoduje zmianę stanu na przeciwny czyli
włączenie lub wyłączenie obciązenia (sterowanie jest typowe: transoptor + triak).
Dodatkowo, przerzutnik D jest automatycznie zerowany po włączeniu zasilania układu.
Do tego schematu należy jeszcze dodać mały najlepiej beztransformatorowy zasilacz...
I co o tym sądzicie?
Załączniki
schody.gif
takie tam....
(4.95 KiB) Pobrany 64427 razy

Awatar użytkownika
elektor84
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
Lokalizacja: łódzkie miasteczko
Kontakt:

Post autor: elektor84 » 08 mar 2006, 13:51

widzę, że tasza bardzo pięknie się postarała. moje rozwiazanie jest ekonomiczniejsze i prostrze ma taż mniej elementów.

podaję poniżej:

lisek88 jak się nad tym wszystkim dobrze zastanowiłem przy kolacji to doszedłem do wniosku, że rozwiązanie jest banalnie proste i ekonomiczne.
schemat zamieszczam na samym dole, a teraz podaję idę działania:
-sterujesz jedną żarówką z N-punktów (tyle ile Ci potrzeba)

zasada jest także banalna:
układ jest zbudowany w oparciu o bramkę NAND 4093 z wejściem Schmitta i przerzutnik typu D
(tu układ 4013) skonfigurowany na przerzutnik typu T czyli dwójkę liczącą a jeszcze inaczej dzielnik f/2.
bramka NAND wraz z rezystorami 10k i 100k oraz kondensatorem 100nF jest zastosowana po to, aby wyeliminować zakłucenia, jakie powodują drgające zestyki przełącznika P1.
gdybyś nie zastosował bramki z wejściem Schmitta tylko zwykły filtr RC, to pojedyńcze naciśnięcie przełącznika P1 spowodowałoby kilka lub kilkanaście albo więcej drgań, które RC prawdopodobnie przepuściłoby dalej (podanie sygnału niskiego "L" na wejście bramki) co przerzutnik T odebrałby jako kolejne wyzwalania i w ten sposób zapaliłby i zgasił żarówkę w niedokońca przewidywalny sposób. dlatego warto jest stosować tę bramkę Schmitta.
dobra, pierwszy człon już wiesz do czego jest to teraz drugi.
przerzutnik typu T jest wyzwalany zboczem dodatnim inaczej narastającym.
gdy przełącznik P1 jest w stanie spoczynku to na wejściach bramki NAND jest stan wysoki "H" a co za tym idzie na wyjściu bramki stan niski "L". przerzutnik nie reaguje tylko utrzymuje stan pierwotny na wyjściu Q (tutaj stan niski - początkowy).
gdy naciśniesz jeden raz na przełącznik P1 nastąpi podanie stanu niskiego "L" na wejście bramki.
czyli na jednym wejściu będzie "L" a na drugim "H" co spowoduje, że na wyjściu NAND-a pojawi się dodatnie zbocze wyzwalające (stan "H").
przerzutnik T zostanie wyzwolony i ustawi stan wysoki "H" na wyjściu Q załączając w ten sposób przekaźnik a ten z kolei załączy Twoją żarówkę.
ponowne naciśnięcie przełącznika P1 spowoduje tę samą reakcję układów tyle, że przerzutnik T tym razem ustawi na wyjściu Q stan niski i wyłączy przekaźnik czyli Twoja żarówka zgaśnie. proste!

do przełącznika P1 możesz równolegle podłączyć nawet 100 przełączników i każde kolejne naciścnięcia któregokolwiek z nich układ będzie czytał jako z jednego. fajna sprawa. dlatego takie rozwiązanie polecam jeśli schody chcesz oświetlić z wielu punktów. co ważne jednak obyło się bez podciągania 3-żyłówki do przełącznika(-ów). także wystarczą przewody 2-żyłowe.

układ zbudowany jest ze scalaków CMOS-owskich więc możesz spokojnie zasilić go napięciem pojedyńczym 9...15V.
na wyjściu Q przerzutnika (D) czyli konfiguracji T masz stan wysoki odpowiadający
prawie wartości +Vcc (nieco mniej). dlatego przekaźnik dobierz sam. ja proponuję zasilić go napięciem
+12V i zastosować przekaźnik z cewką na 12VDC.

pamiętaj też o diodzie 1N4148, ona przeciwdziała zjawisku indukcji przepięć.

pod schematem daję Ci także rozkład wyprowadzeń użytych scalaków.
pamiętaj aby wszystkie nieurzywane wejścia podłączyć no masy. zmniejszy to nieco pobór prądu
wpływ zakłuceń zewnętrznych.
podaję co zewrzeć do masy:
-w układzie 4093 zewrzyj do masy wejścia A2, B2, A3, B3, natomiast wyjścia Q2, Q3, Q4 zostaw niepodłączone.
-w układzie 4013 podłącz do masy wejścia R1, S1, R2, S2, CLK2, D2, natomiast wyjścia Q2 i nieQ2 pozostaw niepodłączone!

to tyle z opisu.

jako załączniki P1, P2...Pn zastosuj typowy przełącznik jak do dzwonka (naciskasz, puszczasz a przycisk powraca do pierwotnego stanu).
Załączniki
sterowanie oswietleniem z N-punktow.jpg
Ostatnio zmieniony 08 mar 2006, 16:06 przez elektor84, łącznie zmieniany 3 razy.

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 08 mar 2006, 14:12

elektor84 pisze:to tyle z opisu.
nie ma.... :|
schematu :roll:

Awatar użytkownika
elektor84
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
Lokalizacja: łódzkie miasteczko
Kontakt:

Post autor: elektor84 » 08 mar 2006, 14:21

napisz mi tasza jak dodać ten załącznik bo mam problem :oops:

ODPOWIEDZ