Na jakiej zasadzie działa efekt gitarowy Fuzz i Overdrive
Na jakiej zasadzie działa efekt gitarowy Fuzz i Overdrive
Miałem już okazję przeglądać kilka takich projektów, ale pomyślałem, że fajnie by było zrobić taki efekt samemu. Kolejnym argumentem jest to, że analogówka nie jest moją mocną stroną. Więć przy budowie wiele bym się nauczył. Niestety nie wiem na jakiej zasadzie działają te efekty. Słyszałem, że przy fuzzie wykorzystuje się przerzutnik Schmitta. Nie wiem czy to prawda? O overdrive wogóle nic nie wiem. I tu zwracam się z prośbą do was moż ktoś z was posiada jakiekolwiek doświadczenie w tej branży. Chodzi mi raczej o takie proste układy wykorzystujące te efekty. Za pomoc z góry dziękuję.
Temat wcale nie jest banalny. Firmy w rodzaju Fender pracowały nad tym latami. Ogólnie -fuzz i overdrive, to jest to samo. Efekt jest wyłącznie gitarowy i polega na tym, że wzmacnia i następnie " obcina" sygnał z przetwornika gitary.Wyjściowy sygnał przetwornika gitarowego przy normalnej akcentacji przypomina nieco sinusoidę i brzmi łagodnie. Efekt overdrive, zwany po polsku "przester" jest dokładnie odzwierciedleniem nazwy - polega na przesterowani wzmacniacza (zwykle wstępnego), co powoduje obcinanie wierzchołków sygnału i pozorne, ale słyszalne wydłużenie dźwięku i zmianę jego barwy w związku ze zmianą kształtu na zbliżony do prostokątnego, co powoduje wzrost zawartości parzystych harmonicznych. Najprostsza wersja overdrive to zwykły (dobry i niskoszumny przedwzmacniacz) dający na wyjściu ok. 2 Voltów i tuż za nim podłączone przeciwsobnie 2 diody obcinające sygnał. Natomiast układ z przerzutnikiem Schmitta ma 2 wady, ale znaczące - sygnał jest zbyt prostokątny, co daje efekt suchości dźwięku, ale co gorsza - ma progi zadziałania, co powoduje gwałtownw narastanie i urywanie dźwięku, więc w kostrukcjach profesjonalnych nie jest stosowany. Czyli overdrive. Gram na gitarze od wielu lat, wszystkie przestery konstruowałem sam, ale może gdześ znajdę jakieś fabryczne, to Ci podrzucę na maila, z tym że dobry efekt wymaga wielu jeszcze innych działań - ekranowanie, niskoszumne oporniki, dobre gniazda. Być może niedługo utworzę w EdW stronę o elektronice muzycznej, ale to za 5 - 6 miesięcy.
Wielkie dzięki za przyblizenie mi tego tematu. Jestem bardzo wdzięczny, że poświęciłeś swoj ceny czas. Za jakiekolwiek materiały sedacznie dziękuje napewno się przydadzą. Osobiście popieram twój pomysł, aby stworzyć coś w Elportalu dla gitarzystów. Sam gram już od około miesiaca więc w tej dziedzinie jestem jeszcze początkujacy. Jeszcze raz wielkie dzięki. 
Wszystko zaczęło się od przesterowanych wzmacniaczy lampowych.Potem zaczęto budować przestery jako osobna urządzenia.Sporo napisał o tym Doktor ale mogę coś dodać.Zaczęło się od tego co widać w załączniku.Na czymś takim grał słynny Jimi Hendrix i ze słabymi przetwornikami single coil w Stratocasterze nawet nie specjalnie to się przesterowywało ale stanowiło dopalacz mało czułego Marshalla przesterowując jego wejście.Aby otrzymać dłuższy sustain i większy przester Hendrix łączył 2 takie pudełka szeregowo.Sam prosty fuzz daje kiepskawe brzmienie ,przypominające cięcie szkła bo na jego wyjściu jest przebieg prostokątny.Działo sie tak dlatego że o charakterze dźwięku przesterowanego decyduje korekcja barwy przed przesterem i za.Fuzz nie miał żadnej.Potem wraz z postępem elektroniki zaczęto budować przestery o różnych nazwach ,przeważnie w oparciu o wzmacniacze operacyjne i diodowy obcinacz.Stsosuje się diody za wzmacniaczem jak kolega wyżej wspomniał ale też w ujemnym sprzężeniu wzmacniacza.Są to różne diody ,zależnie od uznania konstruktora ,mogą być zwykłe krzemowe ,mostek prostowniczy z diodą podłączoną w kierunku przewodzenia na wyjściu mostka (Marschall) ,diody Zenera ,LED ,niekiedy jedna dioda jest krzemowa druga LED albo germanowa.Takie kombinacje dają różny skład harmonicznych (przewaga nieparzystych przy symetrycznym obcięciu albo parzystych przy niesymetrycznym) ,bardziej radykalne obcięcie przy diodach LED albo łagodniejsze przy krzemowych i najłagodniejsze przy germanowych.Diody włączone w sprzężenia dają łagodniejsze obcinanie niż ograniczające amplitudę na wyjściu.Różne nazwy firmowych przesterów (Overdrive ,Distortion ,Metal Zone ,Grunge) tak naprawdę różnią się wyłącznie zakresem barw uzyskanych poprzez różną korekcję barwy i samym wzmocnieniem.Niektóre ,jak np. Metal Zone MT2 firmy Boss czy Death Metal FX86 albo Grunge FX-69B firmy DOD mają korekcję wstępną przed przesterem która wpływa na atak i możliwości artykulacyjne ,na barwę wyjściową mniej.Tak naprawdę chodzi jednak o ten sam efekt w różnych odmianach.Spotyka się jeszcze inne sposoby obcięcia wierzchołków sygnału ,np. tranzystorami FET ,zwykłymi bipolarnymi ,zlinearyzowanymi bramkami CMOS (niektóre wzmcniacze Laney w kanale Lead) a nawet wbudowaną w efekt lampą (też w niektórych wzmacniaczach typu Valvestate ,czyli lampowo-półprzewodnikowych).
A teraz linki do schematów firmowych i nie tylko rozwiązań ,temat rzeka i schematów mnóstwo.
http://www.freeinfosociety.com/electron ... .php?cat=1
http://tremolo.elektroda.net/tematykanf ... res=Efekty
http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom/schematics.htm
http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom/files/
Zwróć uwagę na schematy wzmacniaczy gitarowych które przeważnie mają kanał zwany Lead a jest on tym samym co efekty typu przester.
A teraz linki do schematów firmowych i nie tylko rozwiązań ,temat rzeka i schematów mnóstwo.
http://www.freeinfosociety.com/electron ... .php?cat=1
http://tremolo.elektroda.net/tematykanf ... res=Efekty
http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom/schematics.htm
http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom/files/
Zwróć uwagę na schematy wzmacniaczy gitarowych które przeważnie mają kanał zwany Lead a jest on tym samym co efekty typu przester.