Troska o komputer...

Dyskusje na temat sprzętu, konfiguracji, sterowników i oprogramowania.
ODPOWIEDZ
spark
Użytkownik
Posty: 412
Rejestracja: 25 lis 2004, 15:50
Lokalizacja: Wrocław

Troska o komputer...

Post autor: spark » 11 sty 2006, 21:16

Witam wszystkich,

Mam taki dość nietypowy problem...
Moi rodzice obawiają się, że przez programowanie procesorów, podłączając programator ISP do komputera używając gniazda od drukarki, może stać się coś złego komputerowi.
Tzn. Przy jakimś paskudnym błędzie lub zwarciu, może po prostu popsuć się płyta główna i będzie problem.
Mój brat teraz bardzo potrzebuje komputera dlatego wolą dmuchać na zimne.
Ok. Ale czego chcę?
Szukam pewnego rodzaju wsparcia z waszej strony aby namówić rodziców, żeby się zgodzili.
Ale też chcę się dowiedzieć czy jest jakaś możliwość zniszczenia czegokolwiek w komputerze poprzez błędy w podłączeniu czy przy zwarciach.
Tego drugiego to jestem pewny, że w programatorze nie mam żadnych zwarć jednak wiecie jak to jest... nigdy to nie jest 100%...
No i wredność elementów martwych też daje się we znaki...

Pozdrawiam

Passage
Użytkownik
Posty: 187
Rejestracja: 16 sie 2005, 22:46
Lokalizacja: Cambridge / UK
Kontakt:

Post autor: Passage » 11 sty 2006, 21:55

Witaj,
Jesli programator wykonany masz z wykorzystaniem ukladu scalonego (bufora), zasilasz go napieciem 5V i dobrze podłączasz to raczej trzeba miec niezle "szczescie" aby spalic plyte glowna. Jesli spalisz to zaczynij grac w lotka :mrgreen: Ogólnie to zepsuć można wszystko, ale przecież jestes elektronikiem i raczej nie bedziesz pralki programowal ;)
Ogólnie zaleca się aby wszelkie urządzenia podłaczać do portu LPT przy wylaczonym komputerze. Mi sie wyłączać nie chce i nigdy nic się nie stało, no ale trzeba... Moze chodzi o ładunki elektrostatyczne które mogą nieść smierc dla ukladu sterującego portem LPT?
Nie raz zwierałem wyjścia do masy, nawet podłączałem 12V, oczywiście niechcący i możliwe, że miałem szczęscie i na innym komputerze uszkodziłbym port.
Moja propozycja jest taka:
idz do sklepu, kup karte I/O na port ISA zawierającą złącze LPT i będziesz miał problem z głowy, najwyżej karte upalisz. Koszt jest niewielki, 10-20zł. Napewno masz port ISA, ponieważ niedawno rozmawialiśmy o komputerach :mrgreen:
Pozdrawiam.

spark
Użytkownik
Posty: 412
Rejestracja: 25 lis 2004, 15:50
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: spark » 12 sty 2006, 14:05

Hihi... thx Passage :).

Awatar użytkownika
radzio
Użytkownik
Posty: 573
Rejestracja: 07 gru 2004, 23:06
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: radzio » 12 sty 2006, 19:46

Firma Olimex planuje wypuszczenie programatora (wprawdzie do MSP430) bezprzewodowego :shock: Komunikacja między PC a programatorem odbywa się na falach radiowych. Pomysł ciekawy, pozwala na ograniczenie kabli plątających się na biurku a pozatym pełna izolacja galwaniczna od komputera - nie ma szans na uszkodzenie płyty głównej :)

spark
Użytkownik
Posty: 412
Rejestracja: 25 lis 2004, 15:50
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: spark » 13 sty 2006, 17:13

O bardzo ciekawe radzio, :).
Dzięki.

Awatar użytkownika
marcing
Użytkownik
Posty: 868
Rejestracja: 14 lut 2006, 14:13
Lokalizacja: z pociągu...
Kontakt:

Post autor: marcing » 16 lut 2006, 21:34

Witam!

Osobiście używam programatora AVT-2550/P (tego od PECEL-a).
I naprawdę bardzo trudno przy jego wykorzystaniu uszkodzić port LPT (lub cały komputer) - trzeba naprawdę chcieć (odwrotne podłączenie zasilania do programatora uszkodzi sam programator - sprawdzone, roztargnienie rzecz ludzka). Chyba że podłączy się programator bezpośrednio do sieci 230V (z tego samego powodu proponuję nie programować układu zasilanego z zasilacza beztransformatorowego, uff....) - wtedy i sam komp nie przeżyje.

Ja osobiście używam starszą maszynę do zabawy w programowanie, no ale z tej przyczyny często nie ma mnie w domu - bo siedzę w piwnicy ;)
I jeśli jest możliwość, to warto się nad czymś takim zastanowić - nawet Pentium 90, 32 MB RAM i dysk ok.1,2 GB wystarczy. A ma się pewność że nie uszkodzi się cennego kompa. A koszt? W moim przypadku akurat mam wszystko "za friko", ew. za przysługę (sam jestem rencistą, ale pomagam innym w problemach z kompami i czasem mi jakiś "złom" wpadnie (oprócz paru złotych), no a poza tym jest jeszcze komis komputerowy. W/w konfiguracja kosztuje ok 120zł/bez monitora)

Przepraszam, że tak się rozpisałem na swój temat.

Pozdrawiam!

spark
Użytkownik
Posty: 412
Rejestracja: 25 lis 2004, 15:50
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: spark » 17 lut 2006, 19:52

marcing pisze:I jeśli jest możliwość, to warto się nad czymś takim zastanowić - nawet Pentium 90, 32 MB RAM i dysk ok.1,2 GB wystarczy. A ma się pewność że nie uszkodzi się cennego kompa. A koszt? W moim przypadku akurat mam wszystko "za friko", ew. za przysługę (sam jestem rencistą, ale pomagam innym w problemach z kompami i czasem mi jakiś "złom" wpadnie (oprócz paru złotych), no a poza tym jest jeszcze komis komputerowy. W/w konfiguracja kosztuje ok 120zł/bez monitora)
Taaaa...
Właśnie w ten sposób rozwiązałem problem.
300MHz / 4Gb pamięci / 128Mb RAM życie jak w Madrycie :wink: .
I sam się już przekonałem, że trzeba naprawdę być zdolny inaczej aby uszkodzić port LPT.

Pozdrawiam

ODPOWIEDZ