<pozdr dla RADZIO>
[opinia] Precz z elektroniką cyfrową!
Witam
Jak ktoś chce na siłę komplikować sobie życie to niech zbuduje sobie UART na lampach, pewnie będzie bardziej niezawodny od tych realizowanych cyfrowo (sprzętowo bądź programowo). Rachunki za prąd wzrosną, ale to nic bo nasz lampowy UART oprócz swej podstawowej funkcji ogrzewa jeszcze nasz pokuj. Spełnia też rolę lampki nocnej. Gabarytami zbudowanego urządzenia też się można pochwalić (im większe tym lepsze?). Dobrze, koniec tych żartów. Dyskusja o tym, która ciekawsza jest gałąź elektroniki „analogowa” czy „cyfrowa” nie ma sensu bo obie dziedziny się uzupełniają i tak naprawdę nie mogą istnieć jedna bez drugiej. Wszystko zależy od efektu który chce się osiągnąć. Jedno zadanie można wykonać efektywnie stosując technikę analogową a inne cyfrową a jeszcze inne cyfrową i analogową.
Pozdrawiam
Jak ktoś chce na siłę komplikować sobie życie to niech zbuduje sobie UART na lampach, pewnie będzie bardziej niezawodny od tych realizowanych cyfrowo (sprzętowo bądź programowo). Rachunki za prąd wzrosną, ale to nic bo nasz lampowy UART oprócz swej podstawowej funkcji ogrzewa jeszcze nasz pokuj. Spełnia też rolę lampki nocnej. Gabarytami zbudowanego urządzenia też się można pochwalić (im większe tym lepsze?). Dobrze, koniec tych żartów. Dyskusja o tym, która ciekawsza jest gałąź elektroniki „analogowa” czy „cyfrowa” nie ma sensu bo obie dziedziny się uzupełniają i tak naprawdę nie mogą istnieć jedna bez drugiej. Wszystko zależy od efektu który chce się osiągnąć. Jedno zadanie można wykonać efektywnie stosując technikę analogową a inne cyfrową a jeszcze inne cyfrową i analogową.
Pozdrawiam
- futrzaczek2
- -
- Posty: 29
- Rejestracja: 01 lut 2006, 16:05
- Lokalizacja: Piotrków Tryb.
- Kontakt:
Więc po co ta dyskusja?
- adiblol
- Użytkownik
- Posty: 231
- Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
- Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
- Kontakt:
No ale...
kto powiedział, że chodzi mi o elektronikę retro? dopuszczam tranzystory ;/
Wlasnie niedlugo elektronika analogowa stanie się retro.
I elektrooszczedna blyskotka na scalaku
przesada.
Z punktu widzenia funkcjonalnosci, PNP sa funkcjonalniejsze. Jednak w wiekszosci ukladow dominuja NPN.
Wlasnie niedlugo elektronika analogowa stanie się retro.
I elektrooszczedna blyskotka na scalaku
przesada.Z punktu widzenia funkcjonalnosci, PNP sa funkcjonalniejsze. Jednak w wiekszosci ukladow dominuja NPN.
Ja tam bardziej zajmumję się elektroniką cyfrową. Analogówkę traktuję trochę pobierznie, ale w niedalekiej przyszłości mam zamiar się nauczyć (tak porządniej). Sądze, że te podziały są zbędne istnieje tylko elektronika. Każdy szanujący się elektronik powinien znać i jedno i drugie. Nawet jeśli zajmuje się tylko scalakami lub tranzystorami. Powinnień znać podstawy tego i tego.
- elektor84
- Użytkownik
- Posty: 101
- Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
- Lokalizacja: łódzkie miasteczko
- Kontakt:
a wiecie co!? ostatnio tak sobie rozmyślałem nad tym tematem. jakiś czas temu byłem podobnego zdania jak
Faraon farmazon. teraz mam mieszane uczucia. pół roku temu zakupiłem książkę Góreckiego "Układy cyfrowe"-pierwsze kroki, a po przeczytaniu zaprojektowałem własne urządzenie z cyfrowymi scalakami i z buta poszło. działa
bez zarzutu. jest to cyfrowy zegar (ala minutnik kuchenny). wydaje mi się, że prawdziwym wnioskiem jest to, iż jednak cyfrówka jest prostrza* bo jest "0" lub "1", a nie jak
w analogówce sygnal jest, ale innego kształtu i już coś nie gra. (i trudź się teraz gdzie tranzystorki zniekształcają) a tak prawdę powiedziawszy to czy analog nie uzupełnia cyfry i odwrotnie? jak uwarzacie ?
*) - mam na myśli te układy cyfrowe bez urzywania programówki
pozrawiam wszystkich, a szczególnie początkujących na forum FPPEdW
Faraon farmazon. teraz mam mieszane uczucia. pół roku temu zakupiłem książkę Góreckiego "Układy cyfrowe"-pierwsze kroki, a po przeczytaniu zaprojektowałem własne urządzenie z cyfrowymi scalakami i z buta poszło. działa
w analogówce sygnal jest, ale innego kształtu i już coś nie gra. (i trudź się teraz gdzie tranzystorki zniekształcają) a tak prawdę powiedziawszy to czy analog nie uzupełnia cyfry i odwrotnie? jak uwarzacie ?
*) - mam na myśli te układy cyfrowe bez urzywania programówki
pozrawiam wszystkich, a szczególnie początkujących na forum FPPEdW
O tak jestem zaM@rek pisze:Popieram!tasza pisze:dość już sterylnego dzwięku z płyt CD
Wolę czarne krążki, i te przyjemne trzaski...
Aha propos tych komputerów lampowych: aby taki u siebie postawić trzeba by było mieć przy domu elektrownię, w środku wyburzyć wszystkie ściany, aby się zmieścił i co 5 minut zatrudniać ekipę naprawczą bo na pewno by coś w nim ciągle padało.[/quote]
Moim zdaniem elektronika analogowa jest chyba rzeczywiście ciekawsza od cyfrówki. Napewno jest bardziej kolorowa z tymi wszystkimi rezystorkami itp.
. Jednak cyfrówka jest prostsza (jak dla mnie) albo jest napięcie albo go nie ma - cała filozofia. I tu i tu powstają bardzo ciekawe układu i jeśli dla kogoś jedno jest lepsze od drugiego, to niech zajmuje się tym co bardziej mu sie podoba, a nie "trąbi" na prawo i lewo jakie to drugie jest głupie!
Moim zdaniem warto zrobić raz za czas coś z tranzystorów, takiego zupełnie analogowego
To nie znaczy,że cyfrówka nie jest ciekawą dziedziną elektroniki. Jakioś sobie nie wyobrażam żeby wróćić do stanu naszej ukochanej dziedziny z powiedzmy '60 lat i budować wielkie urządzenia z elementów dyskretnych. Wtedy nie było alternatyw ale teraz są. Jakoś sobie nie wyobrażam, że ktoś w porywie nostalgii będzie się silił na zbudowanie np. zegara cyfrowego ze zwykłych tranzystorów.
W '70 latach w technikum w mojej miejscowości dwóch gości zbudowało takie cudo jako pracę dyplomową wykorzystując pierwsze proste układy TTL produkowane przez Cemi. Zasadniczm zegarem było 6 płytek wymiarów kartki A4 nie mówiąc o reszcie sterującej dwoma żarówkowymi wyświetlaczami czterocyfrowymi. Starszne pieniądze za tym stały. Dziś wystarczy uP i garstka innych rzeczy i mamy zegar z dowolną ilością bajerów.
Albo inny przykład: W tym samym okresie firma Simprop robiła serwomechnizmy na tranzystorach. Taki cud ważył ok 100g sztuka. Były starsznie wrażliwe na zakłucenia tak, że nie nadawało się do modeli z napędem elektrycznym. Obezne sewra ważą nawet 8g i na pewno są odporniejsze.
Konkluzja jest taka ,że cyfrówka musi być i scalaki też. Chyba, że ktoś chciałby mieć komputer wielkości Odry 1325
Albo inny przykład: W tym samym okresie firma Simprop robiła serwomechnizmy na tranzystorach. Taki cud ważył ok 100g sztuka. Były starsznie wrażliwe na zakłucenia tak, że nie nadawało się do modeli z napędem elektrycznym. Obezne sewra ważą nawet 8g i na pewno są odporniejsze.
Konkluzja jest taka ,że cyfrówka musi być i scalaki też. Chyba, że ktoś chciałby mieć komputer wielkości Odry 1325