Więc wszystko działa oprócz wyciszania przy wyłączaniu? I na to jest lekarstwo: trzeba
tylko zapewnić aby układ mute wyciszał wzmacniacz (rozładowywał kondensator) przed rozładowaniem kondensatorów w zasilaczu (najlepiej po zaniku napięcia zasilania 230V).
Trzaski w glosnikach podczas w(y)laczania wzmaka
Wlasnie na odwrot, podczas wlaczania i wylaczania samego wzmaka jest w porzadku. Gorzej jesli wlaczam lub wylaczam inne urzadzenia elektryczne(niekoniecznie znajdujace sie w tym samym pomieszczeniu, sprawdzilem ze praktycznie na calym pietrze budynku, tylko im dalej jest to urzadzenie to mniejsze trzaski): zarowki, boombox itd slychac trzaski i to dosyc glosne, na tyle ze obawiam sie czy nie zaszkodza wzmakowi albo glosnikom.
Możesz jeszcze spróbować zewrzeć wejścia wzmacniacza do masy przez rezystory 47k. Jeżeli jest to wina instalacji elektrycznej to niestety nie jestem w stanie Ci pomóc ale może rozwiązaniem będzie zastosowanie prostego filtru na wejściu każdego kanału wzmacniacza. Do wejścia podłączyć dławik oraz zewrzeć wejście kondensatorem o wartości kilku pF do masy (taki filtr dolno przepustowy)czasem pomaga. Oprócz tego gotowy(zakupiony - niebezpieczne napięcie!!!) filtr przy zasilaniu 230V przed transformatorem. Ewentualnie pierścienie ferrytowe założone na kabel zasilający i kabel PC->Wzmacniacz. Zakładam że kabel PC->Wzmacniacz jest ekranowany bo jeżeli nie to, będzie łapał różne śmieci, od jego długości też wiele zależy.
Piszesz, że wszystko było dobrze, a po jakimś czasie nieużywania podłączyłeś i są trzaski. Jeżeli nic nie robiłeś w środku, to podejrzenie skierowałbym w kierunku zimnych lutów albo słabych połaczeń w układach wejściowych wzmacniacza, czyli przy wejściu końcówki mocy. Duża czułość wzmacniacza połaczona z niezabezpieczonym wejściem dla przebiegów w.cz. może dawać takie efekty trzasków i odbierania stacji radiowych. Nie mam schematu więc nie powiem ci co konkretnie zrobić, ale możesz właśnie spróbować z filtrami na zasilaniu 230V i na wejściu sygnałowym, jak mówi c4v2. Ale, skoro boisz się o głośniki, polecam zamontowanie potencjometru głośności, można nim łatwo zmniejszyć czułość i zabezpieczyć przed różnymi stukami, zwiększysz też odstęp sygnał/szum podczas używania razem z komputerem (zwiększysz głośność w komputerze, ograniczysz potencjometrem). Nie napisałeś chyba co się dzieje, gdy w ogóle odłaczysz kabel sygnałowy od wzmacniacza, powinna być cisza w głośnikach (ewentualnie mały szum po przyłożeniu ucha i jakieś minimalne trzaski przy włączaniu urządzeń można zaakceptować).
Zrobilem pare testow, oto wyniki:
Po odlaczeniu sygnalu wejsciowego w glosnikach cisza(jedynie malutki szum gdy sie przylozy ucho do wysokotonowca). Trzaski spowodowane wlaczaniem innych urzadzen zmalaly ale nadal sa wyraznie slyszalne. Wiec wychodzi na to ze zaklocenia przedostaja sie glownie przez szyne zasilania. Chyba zrobie tak jak mowicie i zastosuje filtr sieciowy. Tylko male pytanie ile taki filtr kosztuje?
Jeszcze poczekam az przyjdzie mi zamowiona stacja lutownicza i postaram sie poszukac i poprawic niewlasciwe luty, moze cos pomoze.
Zalaczam link do schematu i karty katalogowej tda7250:
http://83.16.138.18/~ciupa/
Po odlaczeniu sygnalu wejsciowego w glosnikach cisza(jedynie malutki szum gdy sie przylozy ucho do wysokotonowca). Trzaski spowodowane wlaczaniem innych urzadzen zmalaly ale nadal sa wyraznie slyszalne. Wiec wychodzi na to ze zaklocenia przedostaja sie glownie przez szyne zasilania. Chyba zrobie tak jak mowicie i zastosuje filtr sieciowy. Tylko male pytanie ile taki filtr kosztuje?
Jeszcze poczekam az przyjdzie mi zamowiona stacja lutownicza i postaram sie poszukac i poprawic niewlasciwe luty, moze cos pomoze.
Zalaczam link do schematu i karty katalogowej tda7250:
http://83.16.138.18/~ciupa/