Trzaski w glosnikach podczas w(y)laczania wzmaka
Trzaski w glosnikach podczas w(y)laczania wzmaka
Witam wszyskich forumowiczow.
Mam problem ze swoim wzmakiem. Zlozylem go z kitu ne-116. Jest to wzmak klasy AB ze sterownikiem tranzystorow mocy w scalaku TDA7250. Przez dluzszy czas nie mialem z nim problemow. Przez pol roku nie byl uzywany i lezal w polce. Niedawno ponownie go skrecilem i podczas wlaczania i wylaczania wzmaka slychac trzaski. Takze wlaczenie swietlowki w pomieszczeniu obok wywoluje trzaski. Oprocz tego przy wyciszeniu sygnalu wejsciowego gdy przylozy sie ucho do glosnika to slychac jakies dzwieki - (moze jakas stacja radiowa??) Nie potrafie dokladnie powiedziec co to za dzwieki bo sa one bardzo ciche, ale na pewno nie jest to zwykly szum. Pytanie moje brzmi: co moze byc tego przyczyna i jak sobie z tym poradzic.
Pozdrawiam
Mam problem ze swoim wzmakiem. Zlozylem go z kitu ne-116. Jest to wzmak klasy AB ze sterownikiem tranzystorow mocy w scalaku TDA7250. Przez dluzszy czas nie mialem z nim problemow. Przez pol roku nie byl uzywany i lezal w polce. Niedawno ponownie go skrecilem i podczas wlaczania i wylaczania wzmaka slychac trzaski. Takze wlaczenie swietlowki w pomieszczeniu obok wywoluje trzaski. Oprocz tego przy wyciszeniu sygnalu wejsciowego gdy przylozy sie ucho do glosnika to slychac jakies dzwieki - (moze jakas stacja radiowa??) Nie potrafie dokladnie powiedziec co to za dzwieki bo sa one bardzo ciche, ale na pewno nie jest to zwykly szum. Pytanie moje brzmi: co moze byc tego przyczyna i jak sobie z tym poradzic.
Pozdrawiam
Witam
Jeżeli chodzi o stuki przy włączaniu/wyłączaniu to może to być coś z układem wyciszania dołączonym do nóżki 5 układu TDA7250 (może jakiś elektrolit jest niezaformowany i stracił pojemność). Natomiast przyczyną przenikania zakłóceń może być zimny lut w okolicach potencjometru głośności (słaby kontakt z masą).
Pozdrawiam.
Jeżeli chodzi o stuki przy włączaniu/wyłączaniu to może to być coś z układem wyciszania dołączonym do nóżki 5 układu TDA7250 (może jakiś elektrolit jest niezaformowany i stracił pojemność). Natomiast przyczyną przenikania zakłóceń może być zimny lut w okolicach potencjometru głośności (słaby kontakt z masą).
Pozdrawiam.
Potencjometru glosnosci tu zadnego nie ma, to jest sama koncowka mocy podlaczona do karty dzwiekowej (SB live)kompa. Uklad wyciszania ten z kitu Jabla wyrzucilem calkiem i dalem taki jak jest w kicie velleman'a (takze oparty na tej kostce). A mianowicie napiecie ustalajace aktualny stan pracy jest podawane z dzielnika napiecia i rownlegle do niego podlaczony kondensator 4.7u co tworzy prosty uklad opoznionego startu ( a wlasciwie przelaczania ze stanu standby przez mute do play). Tyle ze w trybie standby i mute tlumienie sygnalu wynosi tylko 60dB i slychac ciche trzaski podczas wlaczania natomiast podczas wylaczania trzaski sa dosyc glosne.
To może ten kondensator 4,7uF nie trzyma pojemności (faktyczna pojemność jest mniejsza) i podczas włączania kondensator ten się szybciej ładuje niż trwają stany nieustalone na wyjściu wzmacniacza.
Zakłócenia mogą być powodowane przez komputer, kabel łączący, no i mogą być zależne od podłączenia komputera i wzmacniacza do sieci 200V.
pozdrawiam.
Zakłócenia mogą być powodowane przez komputer, kabel łączący, no i mogą być zależne od podłączenia komputera i wzmacniacza do sieci 200V.
pozdrawiam.
To nie to kondensator jest nowy i wymienialem go na inny wiec ta mozliwosc odpada.
W zasilaczu do tego wzmaka mam 4x4700u i gdy wylacze wzmak wylacznikiem sieciowym to wlasnie podczas naciskania przelacznika slychac trzaski ale wzmak jeszcze gra przez pare sekund (rozladowuja sie kondensatory). Wiec wedlug mnie to nie stany nieustalone powoduja te trzaski tylko przedostaja sie one po szynie zasilania (od razu rozwiazywaloby to problem trzasku z wlaczanie swietlowki w innym pomieszczeniu).
Jestem poczatkujacym elektronikiem wiec oczywiscie moge sie mylic.
W zasilaczu do tego wzmaka mam 4x4700u i gdy wylacze wzmak wylacznikiem sieciowym to wlasnie podczas naciskania przelacznika slychac trzaski ale wzmak jeszcze gra przez pare sekund (rozladowuja sie kondensatory). Wiec wedlug mnie to nie stany nieustalone powoduja te trzaski tylko przedostaja sie one po szynie zasilania (od razu rozwiazywaloby to problem trzasku z wlaczanie swietlowki w innym pomieszczeniu).
Jestem poczatkujacym elektronikiem wiec oczywiscie moge sie mylic.
A kabelek łączący PC z wzmacniaczem sprawny? I czy kondensator w układzie mute rozładowywuje się natychmiast po wyłączeniu napięcia zasilania czy też napięcie jest na nim przez cały czas rozładowywania kondensatorów zasilacza?
Spróbuj podłączyć wzmacniacz do innego żródła sygnału niż karta muzyczna.
Spróbuj podłączyć wzmacniacz do innego żródła sygnału niż karta muzyczna.
kabel PC -> wzmak jest dobry bo sprawdzalem na firmowym wzmaku Fischera. Na kondensatorze w ukladzie wyciszania napiecie jest przez caly czas rozladowywania kondesatorow w zasilaczu, inaczej wzmacniacz wyciszalbym sie po odlaczeniu od sieci, a on gra normalnie az do rozladowania kondensatorow w zasilaczu.
Podlaczylem wzmacniacz do boomboxa(wyjscie sluchawkowe) a boomboxa nie do listwy tylko do innego gniazdka. no i mozna powiedziec ze przy wlaczaniu i wylaczania juz takich duzych trzaskow nie ma, takze pozostale trzaski tez sie troche zmniejszyly ale dalej sa na tyle glosne(te pozostale) ze troche boje sie o swoje glosniki
Ale za to jak przelaczylem boombox-a w tryb standby to huknelo mi glosnikach i zarowa zaswiecila pelnym blaskiem:P na chwile (na razie mam w szereg z uzwojeniem pierwotnym podlaczona zarowke 60W dla bezpieczenstwa). na szczescie nic sie nie zjaralo.
Podlaczylem wzmacniacz do boomboxa(wyjscie sluchawkowe) a boomboxa nie do listwy tylko do innego gniazdka. no i mozna powiedziec ze przy wlaczaniu i wylaczania juz takich duzych trzaskow nie ma, takze pozostale trzaski tez sie troche zmniejszyly ale dalej sa na tyle glosne(te pozostale) ze troche boje sie o swoje glosniki
Ale za to jak przelaczylem boombox-a w tryb standby to huknelo mi glosnikach i zarowa zaswiecila pelnym blaskiem:P na chwile (na razie mam w szereg z uzwojeniem pierwotnym podlaczona zarowke 60W dla bezpieczenstwa). na szczescie nic sie nie zjaralo.
Ostatnio zmieniony 31 sty 2006, 20:32 przez osiris, łącznie zmieniany 1 raz.
Może jest pętla masy tzn. masa kabla PC->Wzmacniacz i masa uziemienia w listwie(o ile wzmacniacz jest wyposażony w kabel zasilający z gniazdem uziemiającym). To by tłumaczyło mniejsze zakłócenia w próbach z Bumboxem (chociaż w przypadkach z którymi miałem do czynienia to właśnie podłączenie wzmacniacza do jednej listwy z komputerem rozwiązywało problem zakłóceń). Komputer może być źródłem silnych zakłóceń. Przerobił bym układ wyciszania aby wyciszał wzmacniacz zanim rozładują się kondensatory w zasilaczu. Spróbuj też sprawdzić czy niema zimnych lutów przy włączniku zasilania.
Wlacznik zasilania jest na konektory.
Uziemienia wszedzia sa tylko nie ma go w najwazniejszym miejscu czyli w samej sieci
Wiec kabel uziemienia na calej dlugosci "wisi w powietrzu" i nie jest do niczego podlaczony. Aha i jeszcze jedna rzecz, moze to ma tez jakis wplyw: wzmak lezy na podlodze rozbebeszony,jest bez obudowy(obudowa jest w fazie projektowania:/)
Uziemienia wszedzia sa tylko nie ma go w najwazniejszym miejscu czyli w samej sieci
Faktycznie na obudowie kompa jest ok 100V AC. Mozesz mi wytlumaczyc z czego to wynika? Zrobilem prowizoryczne uziemienie, podlaczylem kabelkiem obudowe z kaloryferem ale nie zrobilo to zadnej roznicy. A w miedzy czasie tych roznych prob, przelaczania itd ?sam? rozwiazal sie problem trzaskow podczas wlaczania i wylaczania. Teraz podczas wlaczania wzmacniacz jest wyciszony bo laduje sie kondensator w ukladzie wyciszania wiec wzmacniacz wlacz praktycznie bezglosnie. Podczas wylaczania nie slychac juz trzasku pod przelaczania wylacznika, wzmak gra przez jakis czas i rozladowuje sie kondensator w ukladzie wyciszania, po pewnym czasie(ok 1s) wzmak sie wycisza ale gra dalej (tez ok 1s) i wtedy sie wylacza calkiem.
Ale niestety reszta dalej szwankuje
A co do prowadzenia masy, to raczej nie to bo wczesniej takich problemow nie bylo a plytki w miedzy czasie nie zmienialem.
Ale niestety reszta dalej szwankuje
A co do prowadzenia masy, to raczej nie to bo wczesniej takich problemow nie bylo a plytki w miedzy czasie nie zmienialem.
Wynika to ze specyfiki zasilacza w PC który jest impulsowy i o ile dobrze pamiętam to odczep w transformatorze impulsowym jest podłączony do masy komputera (tu mogę się mylić), ważne że PC kopie. Więc na masie występuje jakieś napięcie a na masie wzmacniacza jest 0V. Różnica potencjałów, no i prąd musi jakoś dążyć do wy równania potencjałów i płynie sobie masą kabla audio PC-> wzmacniacz!!!
sam się wyłącza?osiris pisze:wzmak gra przez jakis czas i rozladowuje sie kondensator w ukladzie wyciszania, po pewnym czasie(ok 1s) wzmak sie wycisza ale gra dalej (tez ok 1s) i wtedy sie wylacza calkiem.