Jaka lutownica?
-
artur1978
Jaka lutownica?
Zaczynam przygode z elektronika i chcialbym wiedziec jaka lutownice polecacie. Mieszkam w Uk i jesli to nie problem to najlepiej by bylo, gdyby ktos zasugerowal jakies modele dostepne w sklepach internetowych w Anglii.
Serdecznie dziekuje za pomoc.
Serdecznie dziekuje za pomoc.
Przed zadaniem pytania sprawdź czy nikt nie poruszał już tego problemu. Prawdę mówiąc jest to kolejny raz zadane pytanie. Chyba, że ktoś odniesie się do tego jakie modele dostępne są w anglii.
Zobacz:
http://www.edw.com.pl/forum/viewtopic.p ... =lutownica
http://www.edw.com.pl/forum/viewtopic.p ... =lutownica
http://www.edw.com.pl/forum/viewtopic.p ... =lutownica
http://www.edw.com.pl/forum/viewtopic.p ... =lutownica
http://www.edw.com.pl/forum/viewtopic.p ... =lutownica
http://www.edw.com.pl/forum/viewtopic.p ... =lutownica
Zobacz:
http://www.edw.com.pl/forum/viewtopic.p ... =lutownica
http://www.edw.com.pl/forum/viewtopic.p ... =lutownica
http://www.edw.com.pl/forum/viewtopic.p ... =lutownica
http://www.edw.com.pl/forum/viewtopic.p ... =lutownica
http://www.edw.com.pl/forum/viewtopic.p ... =lutownica
http://www.edw.com.pl/forum/viewtopic.p ... =lutownica
a może to:
taka mini-stacja Antex 660-TC - prosty model (i chyba niedrogi)
no i to: Antex 690-SD - cyfrowa regulacja i generalnie - jest ok
Z lutownicą 690-SD jakiś czas temu pracowałam (przez kilka tygodni),
zero problemów, ale nie mam doświadczeń co do wymiany czy trwałości grota...
Oba modele są do kupienia (lub sprowadzenia) z IR (Peats, Parnell Street, Dublin 1 /jakby ktoś znajomy był w okolicy/),
w ofercie sklepów w UK tych modeli nie znalazłam, ale różne inne Antex-y mają w Bowood
oraz Rapid, z reguły osobno grzałka, osobno zasilacze, najlepiej zadzwoń/zamejluj to dokładnie Ci powiedzą...
wiesz, tam są nieco inne realia, naprawdę...
pa,
tasza
dzieki
w temacie jestem zielony, owszem lutowalem troche transformatorowka ale raczej tylko przewody, rowniez duza kolbowa ale to juz super ciezkie sprawy nie zwiazne z elektronika raczej
przejrzalem forum i widze, ze zdania sa podzielone na temat oporowek i transformatorowych
w zasadzie to nie bardzo wiem o co chodzi z ta stacja
, czy taka stacja to po prostu mozliwosc regulacji mocy, czy jeszcze cos wiecej ?
nie mam tez zielonego pojecia o producentach, tzn. jakie marki sa najlepsze a jakie posledniejszej jakosci, no i nie wiem czy wywalac na sprzet od razu sporo kasy bo trodno powiedziec jak sie moja przygoda z elektronika rozwinie
a tak w ogole czy ja cos wiem?

w temacie jestem zielony, owszem lutowalem troche transformatorowka ale raczej tylko przewody, rowniez duza kolbowa ale to juz super ciezkie sprawy nie zwiazne z elektronika raczej
przejrzalem forum i widze, ze zdania sa podzielone na temat oporowek i transformatorowych
w zasadzie to nie bardzo wiem o co chodzi z ta stacja
nie mam tez zielonego pojecia o producentach, tzn. jakie marki sa najlepsze a jakie posledniejszej jakosci, no i nie wiem czy wywalac na sprzet od razu sporo kasy bo trodno powiedziec jak sie moja przygoda z elektronika rozwinie
a tak w ogole czy ja cos wiem?
stacja lutownicza to tak w uproszczeniu zasilacz kolby lutowniczej,artur1978 pisze:a tak w ogole czy ja cos wiem?
z reguły otrzymujący z w/w kolby informacje zwrotną o jej temperaturze, co umożliwia regulację mocy + kolba (często + podstawka /iron stand, holder/)
Regulacja może być cyfrowa, może być analogowa, do amatorskich zastosowań
to średnio istotne, ważne aby skuteczna. Transformatorówka vs oporowa...
Nie chcę zaczynać polemiki (choć właśnie zaczynam), radzę od siebie:
nie pakuj się w transformatorową.
Na wyspach (przynajmniej w IR) ostatnio rządzi Antex - to niezłe i tanie narzędzia,
możesz kupić same kolby (zasilanie 230AC lub 24DC), całe zestawy, różnie...
jeżeli nie jesteś pewien co dalej z Twoją elektroniką, to może nie inwestuj w jakiś high-tech,
zainteresuj się jedną z prostszych...
może Antex XS 25W - jakieś 16 funtów, no albo 'rasowa stacja'
Xytronic 369 (obie znajdziesz w Rapid Electronic) - 39 f. - taki wydatek idzie wytrzymać...
co jest ważne: czy masz zapewniony sensowny serwis i czy są oraz ile kosztują groty.
to już musisz poszukać sam...
tasza
Ach taktasza pisze:Koppel
wiesz, tam są nieco inne realia, naprawdę...
Przecież wiem. Nie szkodzi to jednak zbadać co na temat lutownic zostało już powiedziane.
Milczę ciągle w temacie... może więc jednak się wypowiem.artur1978 pisze:przejrzalem forum i widze, ze zdania sa podzielone na temat oporowek i transformatorowych
w zasadzie to nie bardzo wiem o co chodzi z ta stacja, czy taka stacja to po prostu mozliwosc regulacji mocy, czy jeszcze cos wiecej ?
Ogólnie nie polecam pracy transformatorówką nad PCB. Urządzenie jest ciężkie, nieprecyzyjne, męczy rękę. Stacje lutownicze umożliwiające regulację mocy dostarczanej do grzałki to w praktyce zwykłe ściemniacze, produkowane przez firmy noname (poprawcie mnie jeśli istnieje takie "poważne" urządzenie).
Co innego stacja ze stabilizacją temperatury grota (może to właśnie miałeś na myśli?). Problem polega na tym, że lutownica bez regulacji ma tendencję do utrzymywania zbyt wysokiej temperatury "w spoczynku". Jeśli teraz zaczniemy lutowanie, pierwsze luty będą miały tendencję do utleniania się - powstaną tak zwane "przegrzane luty" - będą matowe i nie zapewnią właściwej pracy urządzenia. Z koleji po wykonaniu kilku - kilkunastu punktów lutowniczych w serii grzałka zacznie się wychładzać tworząc z kolei "zimne luty". Bywają one jeszcze gorsze w skutkach od lutów przegrzanych, ponieważ zdarza się, że lut taki wygląda prawidłowo a jednak nie zapewnia pewnego połączenia elementów.
Stacja ze stabilizowaną temperaturą posiada zwykle grzałkę z odpowiednim zapasem mocy, jednak jest ona włączana tylko w chwili gdy jej temperatura spadnie zanadto. Bardziej zaawansowane urządzenia tego typu potrafią nie tylko włączać lub wyłączać grzałkę, ale także zmieniać moc do niej dostarczaną. Umożliwia to jeszcze dokładniejszą stabilizację temperatury.
Kolejną sprawą jest SMD. Tutaj już śmiem twierdzić, że transformatorówka po prostu "wymięka" (może ktoś ma inne doświadczenia?
Po przyzwyczajeniu się do stacji, transformatorówki użyłem w ciągu ostatnich 3 lat raz - do cięcia plexi
I kończąc tą farsę: Jeśli Cię na to stać, polecam Wellera. Posiadam taką stację i jej wytrzymałość jest niesamowita. Poza zakupem minifali, od 5 lat nie zmieniałem w niej grota, chociaż powoli zaczyna się tego domagać - może uratuję go jeszcze papierem ściernym... utleniona jest chyba tylko jego powierzchnia
Uff - swoją wypowiedź zacząłem pisać przed wypowiedzią taszy, a skończyłem po... Popieram taszę - jeśli nie jesteś pewien na ile chcesz się angażować w elektronikę, może lepiej zainwestować w tańsze niż Weller'owskie urządzenie.
- adiblol
- Użytkownik
- Posty: 231
- Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
- Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
- Kontakt:
Uzywam transformatorowki ("LUTOLA" 6C) ze specjalnym grotem (szpiczastym) i żre tylko 45 Watow. Osiaga temperature 320°C. Po 5 sekundach cyna jest plynna tylko... ciezka jest
niestety [lutownica, nie cyna].
Tanie lutownice "dlugopisowe" to po prostu grzalki... tylko maja mala wydajnosc. np. kiedys uzywalem dlugopisowki 40W i mozna bylo sobie czekac 20 sekund zanim cyna byla gotowa do czegos
.
A stacje lutownicze sa optymalne bo to jest transformatorowka z osobno transformatorem i grotem [chyba]. Nie mam stacji lutowniczej, bo lepiej wydac forse na 100 tranzystorow NPN i 80 PNP.
Wczoraj bezproblemowo zlutowalem transformatorowka (na "plytce" tekturce) tranzystor BC136 (ale to jest tranzystor krowa).
Tanie lutownice "dlugopisowe" to po prostu grzalki... tylko maja mala wydajnosc. np. kiedys uzywalem dlugopisowki 40W i mozna bylo sobie czekac 20 sekund zanim cyna byla gotowa do czegos
A stacje lutownicze sa optymalne bo to jest transformatorowka z osobno transformatorem i grotem [chyba]. Nie mam stacji lutowniczej, bo lepiej wydac forse na 100 tranzystorow NPN i 80 PNP.
Wczoraj bezproblemowo zlutowalem transformatorowka (na "plytce" tekturce) tranzystor BC136 (ale to jest tranzystor krowa).
Witam
Lutownica transformatorowa jest to po prostu transformator, do jego uzwojenie pierwotne podłączone jest do sieci energetycznej, a uzwojenie wtórne zwarte przez grot. Nagrzewanie grota powoduje przepływający przezeń prąd. Konstrukcja lutownicy transformatorowej nie pozwala na uziemienie grota co jest wymagane przy lutowaniu układów wrażliwych na ładunki elektrostatyczne.
Temperatura grota Lutownicy kolbowej inaczej zwanej oporową wytważana jest przez prąd płynący przez uzwojenie grzałki (grot jest izolowany od tego uzwojenia co pozwala na jego uziemienie).
Stacja lutownicza to nie jest transformatorówka z osobnym grotem. Jest to po prostu lutownica kolbowa zasilana ze specjalnego zasilacza w skład którego wchodzi stabilizator temperatury, może też wejść transformator ale może to być też zasilacz impulsowy. Do stacji lutowniczej można podłączyć specjalne odmiany lutownic kolbowych tzn. zawierające na pokładzie” czujnik temperatury.
Osobiście preferuję lutownice oporowe gdyż są lżejsze od transformatorowych i oferują większą precyzję lutowania.
Pozdrawiam.
Lutownica transformatorowa jest to po prostu transformator, do jego uzwojenie pierwotne podłączone jest do sieci energetycznej, a uzwojenie wtórne zwarte przez grot. Nagrzewanie grota powoduje przepływający przezeń prąd. Konstrukcja lutownicy transformatorowej nie pozwala na uziemienie grota co jest wymagane przy lutowaniu układów wrażliwych na ładunki elektrostatyczne.
Temperatura grota Lutownicy kolbowej inaczej zwanej oporową wytważana jest przez prąd płynący przez uzwojenie grzałki (grot jest izolowany od tego uzwojenia co pozwala na jego uziemienie).
Stacja lutownicza to nie jest transformatorówka z osobnym grotem. Jest to po prostu lutownica kolbowa zasilana ze specjalnego zasilacza w skład którego wchodzi stabilizator temperatury, może też wejść transformator ale może to być też zasilacz impulsowy. Do stacji lutowniczej można podłączyć specjalne odmiany lutownic kolbowych tzn. zawierające na pokładzie” czujnik temperatury.
Osobiście preferuję lutownice oporowe gdyż są lżejsze od transformatorowych i oferują większą precyzję lutowania.
Pozdrawiam.
- adiblol
- Użytkownik
- Posty: 231
- Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
- Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
- Kontakt:
ale sie dlugo grzeja i wiecej żrą pradu.c4v2 pisze:Osobiście preferuję lutownice oporowe gdyż są lżejsze od transformatorowych i oferują większą precyzję lutowania.
Czy groty stacji lutowniczych szybko się nagrzewają? I czy są ekonomiczne?
Też wadą transformatorówki jest "trzęsionka" transformatora i że się styki przymagnesowują. Ale transformatorowką zlutowalem z "wypraw w swiat elektroniki" P.Góreckiego z wyprawy 2 cwiczenie 12 "Dyskotekowy gadzet". I dziala ;>
Witam
Lutownicę oporową raz nagrzewamy i lutujemy nie martwiąc się o ekonomiczne naciskanie "spustu". Koncentrujemy się na lutowaniu a nie na naciskaniu przycisku.
Pozdrawiam.
W lutownicach transformatorowych czas nagrzewania grota jest pozornie krótszy od czasu nagrzewania lutownicy oporowej. Pozornie krótszy, ponieważ w lutownicy transformatorowej grot się nagrzewa za każdym razem gdy naciskamy "spust”. Więc czas nagrzewania takiej transformatorówki będzie sumą czasów wszystkich nagrzewań a jej ekonomika zależna od ilości naciśnięć "spustu" podczas lutowania.adiblol pisze:ale sie dlugo grzeja i wiecej żrą pradu.
Czy groty stacji lutowniczych szybko się nagrzewają? I czy są ekonomiczne?
Lutownicę oporową raz nagrzewamy i lutujemy nie martwiąc się o ekonomiczne naciskanie "spustu". Koncentrujemy się na lutowaniu a nie na naciskaniu przycisku.
Pozdrawiam.
A czy ta cyna to nie jest przypadkiem w postaci sztabki? Odłóż ją i kup sobie cynę w postaci "drutu" nawiniętego na szpulce. W rdzeniu takiego "drutu" jest już topnik.adiblol pisze:Mam transformatorówkę 45W. Cyna topnieje w ciągu 5 sekund. I mam oporówkę 40W. Na niej cyna topnieje w 15 sekund od dotknięcia jej grzanym od 2 minut grotem. No i która jest lepsza?
Temat zamykam gdyż jest już conajmniej kilka tematów (patrz drugi post w tym temacie) i uważam że tam jest dużo informacji - wystarczy skorzystać z linków które zamieścił Koppel lub uruchomić "szukaj", proszę ewentualnie tam kontynuować dalszą dyskusję