Zestaw do Samodzielnej Produkcji Płytek Drukowanych

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
spark
Użytkownik
Posty: 412
Rejestracja: 25 lis 2004, 15:50
Lokalizacja: Wrocław

Zestaw do Samodzielnej Produkcji Płytek Drukowanych

Post autor: spark » 02 sty 2006, 17:26

Witam!
Czy jest jakiś magiczny sposób na reaktywację kitu AVT710 .
Problemy są już z trawieniem i z pisakiem (buntuje się podczas dłuższego rysowania).
Roztwór tego białego proszku, nie wnikając co to jest, zmienił dziwnie barwę na niebieską ;).
Jest jakiś sposób pozbycia się miedzi z roztworu???

Troszkę to brzmi jakbym był okropnym materialistą, który żałuje 5 złotych na magiczny biały proszek hehe...
Otóż nie.
Po prostu nie mam możliwości kupienia na miejscu w mieście i dlatego się pytam :D.

Każdy kto ma licencję guru i czarodzieja proszę pisać...
Może jakieś małe zaklęcie hihi...

Pozdrawiam!
I.

lordmichu
-
Posty: 53
Rejestracja: 02 sie 2005, 21:57
Lokalizacja: Żelechów
Kontakt:

Post autor: lordmichu » 02 sty 2006, 18:46

Hehe.
Mi pisak przestał pisać z zaskoczenia. Zrobiłem płytkę i odłożyłem pisak na około miesiąc. Oczywiście zamknięty szczelnie bo szczelnego zamykania mazaków przestrzegam (jak byłem dzieckiem wiele razy się rozczarowałem :) jak mazaków nie zamykałem). Po tym miesiącu pisak porostu już nie chciał pisać. Poradziłem sobie w ten sposób, że w najbliższym papierniczym kupiłem marker wodoodporny za jakieś 2.50zł. Można też nalać do mazaka troszkę alkoholu, lub starym indiańskim sposobem napsiukać dezodorantu :D .
A co do roztworu to może spróbuj trawić w wyższej temperaturze, może trochę pomoże.
A swoją drogą ta błękitna barwa jest naprawdę śliczna :) .

Misha
-
Posty: 9
Rejestracja: 24 sie 2005, 13:04

Post autor: Misha » 02 sty 2006, 19:01

jak urzywać (jakie jest zaklęcie) kalafoni do lakierowania płytek??

lordmichu
-
Posty: 53
Rejestracja: 02 sie 2005, 21:57
Lokalizacja: Żelechów
Kontakt:

Post autor: lordmichu » 02 sty 2006, 22:54

Czarymarykalafonia :D

A poważnie, to rozrób troche kalafoni w denaturacie i tym pochlap płytkę. :)
Spotkałem się z dwiema opiniami. Pierwsza, że roztwór ma być nasycony, a druga, że prawie nasycony :) . Sam stosuje nasycony i jest wszyskto fajnie.

spark
Użytkownik
Posty: 412
Rejestracja: 25 lis 2004, 15:50
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: spark » 03 sty 2006, 20:16

:arrow: lordmichu,
Hmm... Wyższa temperatura powiadasz...
Kiedyś spróbowałem i podgrzałem roztwór powyżej 50'C i ścieżki zaczęły mi się rozmazywać trawić etc.
Miałem później poszarpane i dziurawe ścieżki na płytce...
No nie za elegancko to wygląda. Trzeba było wyjmować płytkę i poprawiać pisakiem...
Zazwyczaj trawie w temp. 40-50'C i leży sobie płyteczka przez pól godziny aż dojdzie...
(powooooli ale dochodzi)

A co do mazaka to pomyślałem sobie o takim cieniutkim do płyt CD.
Można spróbować czy się nie wytrawi w chlorku i czy będzie się trzymał.
A taki mazak wodoodporny z papierniczego dobrze Ci służy :?:
Może się skuszę :P.

:arrow: Misha,
1. Wlej troszkę (tyci, tyci) do małego pojemniczka denaturatu tak, żeby można było pędzelek zamoczyć ładnie.
2. Poskrob trochę kalafonii i wsyp do denaturatu. (tak na oko, to kilka małych porcji)
3. Znajdź w najbliższym otoczeniu kawałka patyka (drewnianego :/) byle był czysty...
4. Ruchem okrężnym pomieszaj miksturkę,
5. Gdy się syćko rozpuści, mam taki patent, zamocz palucha w miksturce i sklej ze sobą dwa palce na chwilę (kilka sekund). Jeśli się będą lepić znaczy, ze miksturka już dobra. Jeśli nie dosyp kalafonii i patrz pk4.
6. Ujmij w dłonie jakiś mały pędzelek, albo coś innego włochate nadającego się do malowania.
7. Jeśli nie jesteś pewien czy jest czysty - wyczyść go (rozpuszczalnikiem ewentualnie mydłem :shock: ).
8. Pomaluj płytkę roztworem.
9. Jak skończysz odstaw płytkę do wyschnięcia, najlepiej tam gdzie jest ciepło i sucho.
10. Po wyschnięciu nacieszasz przez chwilę oczy swoim dziełem i robisz dalej to co miałeś robić.

Pozdrawiam,
Ivanek

lordmichu
-
Posty: 53
Rejestracja: 02 sie 2005, 21:57
Lokalizacja: Żelechów
Kontakt:

Post autor: lordmichu » 03 sty 2006, 22:57

Pisząc "wyższa temperatura" mialem właśnie na myśli coś koło 50 stopni. Zazwyczaj trawie włąśnie w temperaturze 40 stopni, choć im cieplej tym szybciej. Warto jeszcze wymusić jakimś kijkiem obieg cieczy trawiącej (też ciut przyśpiesza).
Pisak z papierniczego jest "szybko kapliwy" (tłumaczenie z etykietki :) ) i bardzo łądnie pokrywa mi płytkę. Robi na tyle grubą i trwałą warstwe, że ciężko ją denaturatem zmyć. Kiedy używałem tego pisaka z kitu miałem właśnie takie otworki (nadtrawienia) w laminacie jak pisałeś i musiałem cynować płutkę by pokryć ubytki.

Co do roztworu kalafoni to strasznie paskudna ciecz. Pachnie nawet ładnie, ale lepi się okropnie. Choć fakt pomazana płytka wygląda naprawde ładnie (ten połysk i gładź jak profesjonalny lakier :) ).

spark
Użytkownik
Posty: 412
Rejestracja: 25 lis 2004, 15:50
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: spark » 04 sty 2006, 17:32

Aha thx, lordmichu. Popatrzę za mazakiem :).

Hm... A co z niebieską miksturką?
Da się coś z nią zrobić?

Pozdr.

lordmichu
-
Posty: 53
Rejestracja: 02 sie 2005, 21:57
Lokalizacja: Żelechów
Kontakt:

Post autor: lordmichu » 04 sty 2006, 19:28

Ja na ten temat nic nie wiem, ale jako, że moja miksturka też ma już piękny błękitny kolor, przyłączam się do pytania.

boguśbogś
-
Posty: 4
Rejestracja: 12 sty 2006, 18:51
Lokalizacja: z lodówki
Kontakt:

Post autor: boguśbogś » 14 sty 2006, 21:54

Co do niebieskiej miksturki jest to normalna barwa po zużyciu się środka B327, najprawdoopodobniej ten właśnie masz. A proponuje trawić w temperaturze 40 stopni celcjusza. A wiecie co wam da wyższa temperatura, czyu zbawi was te kilka minut. :D

A wiem, ze środek ten starcza na wytrawienie laminatu jednostronnego A4. pozdro :D

spark
Użytkownik
Posty: 412
Rejestracja: 25 lis 2004, 15:50
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: spark » 16 sty 2006, 10:10

Hej boguśbogś, :).
Masz rację. Mam środek B327.
Sęk w tym, że jest to nadsiarczan sodu i w reakcji z miedzią powstaje siarczan miedzi, który ma tę właśnie śliczną niebieską barwę.
Skrystalizowany siarczan miedzi ładnie się prezentuje tutaj.
A sód krystalizuje się w takie przeźroczyste kamyczki, które w roztworze nie widać ale po jego wylaniu zostają - widziałem.
Sęk teraz w tym jak rozdzielić miedz od siarki i polaczyc je z powrotem z sodem :P .
Myślę nad tym od jakiegoś czasu ale jeśli ktoś ma jakieś pomysły to przoszę o wypowiedzenie się w tej sprawie.

Pozdrawiam

P.S. A może pomyśleć nad domową produkcją nadsiarczanu sodu :P. Siarke mam a sód może z soli kuchennej można odzyskać...
No cóż... zobaczymy.

mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 16 sty 2006, 13:54

witajcie chemicy :D

no no ciekawe - domowa produkcja środka dowytrawiania płytek :D
:arrow: Ivanek jak to opracujesz to opatentuj :mrgreen: zrobisz fortunę :P

pozdrawiam
M.

P.S. co do kalafonii:
ja zrobiłem tak:wziąłem pędzel, zamoczyłem w denaturacie pomazałem po kalafoni i po pomalowałem płytkę. pięknie wygląda. ale rzeczywiście paskudna ciecz. dzisiaj wylałem sobie na spodnie trochę (coś koło 2 łyzeczki) i musiałem 10 min szorować :evil:

jeszce raz pozdrawiam
:D

ODPOWIEDZ