Obwod stwierdzania biegunowości napiecia i 3 poziomow napiec

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
yetiwest
-
Posty: 3
Rejestracja: 22 lis 2005, 21:03

Obwod stwierdzania biegunowości napiecia i 3 poziomow napiec

Post autor: yetiwest » 29 lis 2005, 16:45

Witam
Moje Kochanie ma przeprowadzic lekcje z powyzszego tematu jestesmy na 4 roku Wychowania technicznego elektronike mialelismy az caly semestr i nie znamy sie w tych sprawach. Lekcje przeprowadzamy w technikum na labolatoriach elektronicnych- takze mowimy my oni sluchaja i o nic nie pytaja a jak pytaja to ich nauczycielka ucisza Smile Moze ktos bedzie umial nam w prosty sposob wyjasnic jak dzial schemat (naprawde prosty).
Obrazek

Awatar użytkownika
brzozi
Użytkownik
Posty: 297
Rejestracja: 02 sie 2005, 22:11
Lokalizacja: Trzebinia
Kontakt:

Post autor: brzozi » 29 lis 2005, 17:34

Mówię to bez złośliwośći, ale nigdy nie pracujcie w szkole o profilach elektryczno - elektronicznych, naprawdę nie ma to sensu.

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 29 lis 2005, 20:54

miałam ochotę się z tego ponabijać, ale w końcu zrobiło mi się trochę łyso,
najbardziej dlatego, że moja Mama jest nauczycielką...

wiesz yetiwest, zastanów się nad tym co brzozi napisał...
yetiwest pisze:Lekcje przeprowadzamy w technikum na labolatoriach elektronicnych
oni Was zjedzą, normalnie schrupią z kosteczkami...
albo wyśmieją pustym śmiechem - sama nie wiem co gorsze

ps.
licz się z tym, że temu podobne posty będę usuwała bez ostrzeżenia.

tasza

Awatar użytkownika
Koppel
Użytkownik
Posty: 500
Rejestracja: 24 lip 2005, 18:05
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Koppel » 29 lis 2005, 22:31

tasza pisze:
yetiwest pisze:Lekcje przeprowadzamy w technikum na labolatoriach elektronicnych
oni Was zjedzą, normalnie schrupią z kosteczkami...
Czyżbyś miała coś do techników? Nikogo nigdy nie zjedliśmy. ;P
tasza pisze: albo wyśmieją pustym śmiechem - sama nie wiem co gorsze
Czemu od razu pustym. Owszem - śmianie się zdarzało... ale nigdy nie puste. Zawsze śmialiśmy się bardzo konkretnie i inteligentnie. :mrgreen:

To zadanie jest dziwne... jak na technikum. Sorry, za szczerość... ale jak na laborkę... kto wie ten wie. Jak z tego napisać sprawozdanie? Jak policzyć błąd pomiarowy? :shock:

:!: Dodano po 5 minutach, po przeczytaniu tego postu
Zwracam honor taszy... oni Was jednak zjedzą :shock:

Awatar użytkownika
brzozi
Użytkownik
Posty: 297
Rejestracja: 02 sie 2005, 22:11
Lokalizacja: Trzebinia
Kontakt:

Post autor: brzozi » 29 lis 2005, 23:22

Układ za nic nie pasuje mi do niczego co sie robi w technikum na pracowniach, trąci lekko "myszką". Nie problem w zjedzeniu - problem w tym że na wychowaniu technicznym zbyt słabo przygotowują do zajęć elektronicznych, a to potem wyrażnie szkodzi, chyba że ktoś jest czystm hobbystą w tym zakresie, ae takich jest niewiele. Konczyłem EiT i sporo musiałem się nauczyć, i właściwie ciągle się staram uczyć, zanim zacząłem jako tako prowadzić zajęcia, a miałem się od kogo nauczyć. Osoby po wychowaniu technicznym nie kwalifikują sie do techników, taka jest prawda, brak im podstaw a mnie szkoda uczniów którzy muszą potem siedzieć na takich zajęciach. Przykład jest tutaj - wytłumaczenie całkiem moim zdaniem dobrego tłumaczenia, jest jeszcze jeden post. Potem właśnie powstają opinie o szkołach. Pozytywne jest tylko to że ktoś zdaje sobie sprawę z własnej niewiedzy i chwała mu z to.
Ale się paskudnie rozpisałem... :)

ODPOWIEDZ