can crusher - kondensator

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

can crusher - kondensator

Post autor: c4r0 » 26 paź 2005, 16:41

Wie ktoś czy taki kondensator nadaje się do takiej maszynki :?: ( http://members.iinet.net.au/~pterren/mi ... 20crushing )
Załączniki
DSC04538x.JPG
DSC04539x.JPG

pabisz
-
Posty: 18
Rejestracja: 14 sie 2005, 11:34
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Post autor: pabisz » 03 lis 2005, 14:10

Cześć, nie interesowałem sie zbytnio can crusher'em ale po przeczytaniu Twojego postu zaczalem troche węszyć i z tego co zauwazylem to np. w ukladzie o energii 300J ktoś wykorzystał kondensator o pojemnosci 110uF i naladowal go do napiecia 1900V. Twoj kondensator w porownaniu z tym ma bardzo malutka pojemnosc, nie wiem z jakiego wzoru licza oni energie probowalem policzyc to ze wzoru na energie zgromadzona w kondensatorze W=C*U^2/2 ale nie wychodzi to co podaja wiec pewnie bierze sie pod uwage indukcyjnosc cewki i inne parametry. Moim zdaniem kondensator sie nienadaje, ale jak widzisz nie jestem pewien :( . Jak dowiesz sie wiecej na temat z jakich wzorow liczy sie ta energie to prosze o info. Pozdrawiam :D

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 03 lis 2005, 15:42

Ten wzór co napisałeś jest dobry, przecież mniejwięcej wychodzi ta energia co podają. Indukcyjność cewki nie ma nic do energii. Ten mój kondensator jest na napięcie 10kV ale mogę je znacznie przekroczyć, i jeśli naładuję go do 20000V to będę miał taką samą energię jak 100uF/2kV. Pytanie tylko czy jego indukcyjnośćwłasna i upływność nie wykluczają go z tego zastosowania ...

[ Dodano: Nie 06 Lis, 2005 ]
Dzisiaj pobawiłem się trochę kondensatorem, i okazuje się że chyba się nada. Zrobiłem cewkę i iskiernik z płaskownika (ostatnia fotka). Naładowałem go do około 5kV z trafa od neonów i strzeliło naprawdę głośno (pisk w uszach) i ... podziurawiło puszkę :P Okazało się że robi się przebicie do puszki po obu stronach cewki i prąd płynie przez puszkę zamiast przez cewkę robiąc dwie całkiem ładne dziurki (pierwsza i druga fotka). To znaczy że muszę lepiej odizolować puszkę od cewki. Ale to też znaczy że na cewce odkłada się aż takie napięcie że może przebić do puszki, a to z kolei znaczy że indukcyjność cewki jest duża w porównaniu do indukcyjności własnej kondensatora :idea: A to bardzo dobry znak. Upływność też jest stosunkowo mała, bo pół minuty po odłączeniu zasilania zwarcie iskrownika też nieźle wali. Przy następnej chwili wolnego czasu zrobię lepszą izolację i naładuję kondensator do wyższego napięcia - może coś z tego wyjdzie.

Jako ciekawostkę powiem że kondensator waży 70kg i nie jest wcale łatwo wnieść go na wys. 2 pięter z piwnicy, nawet przy użyciu brata :P
Załączniki
DSC04752.jpg
DSC04754.jpg
DSC04756.jpg

ODPOWIEDZ