Witajcie.
Chcę się podzielić z Wami moim spostrzeżeniem odnośnie artykułu w EdW 11/05 "Komputerowy generator audio". Otóż z niewiadomych przyczyn ZNOWU BRAK jest chić części kodu źródłowego.
Piszę o tym z dwóch powodów:
1. Zainteresowało mnie generowanie określonych częstotliwości z karty dzwiękowej
2. Jak ma się to do przedstawianych opini redakcji, że jeśli ktoś nie chce pokazywać kodu źródłowegi (zresztą były zapewnienia ż ebędą one publikowane do wszystkich proj. przedstawianych na EdW) to niech w ogóle nie zamieszczea na łamach gazety swoich publikacji, bo poco.
Gdzie jest cel edukacyjny takiego pisma, jeżeli w sieci można znaleść dużo lepsze programy tylko właśnie do nich nie ma choć części pokazanego kodu.
Można było te miejsce przeznaczyć na coś ciekawszego.
Jestem w 100% pewny że zostanę ostro skrytykowany za taką opinię ale musicie przyzanć że mam choć odrobinę racji.
Bradzo bym nie chiał aby zapewnienia redakcji były takie jak naszych polityków gdzie mowią jedno a robią drugie.
Rzyczę wszystkim czytelnikom EdW aby nasze pismo było takie że jak coś się powie (napisze) to te słowa zostaną zpełnione.
Cenię sobie EdW za merytoryczność ale czasami takie rzeczy się zdarzają, tylko dlaczego nie ma ani słowa wyjaśnienia???
11/05 - Źródła do Komputerowego generatora audio.
Witaj Gościu
W pewnym sensie się z Tobą zgadzam, ale nie do końca. Moim zdaniem programy pisane na mikrokontrolery powinny być udostępniane, z jednym tylko wyjątkiem, mianowicie gdy program jest bardzo skomplikowany i posiada funkcje ktorych autor nie chce ukazać chocby ze względu na jakiś "patent" lub dużą ilość czasu poświeconą na pisanie.
Jeśli chodzi to o pisanie programów na PC to hmm, jestem zwolennikiem open source, ponieważ można się z tego wiele nauczyć. Oczywiście tak jak napisałeś, autorzy powinni udostępniać kody najważniejszych części programu, czyli tak jak w przypadku generatora audio byłyby to funkcje związane z k. dzwiekową. Pozostałych części udostępniać nie musi, bo po co? Jeśli ktoś programuje, to interfejs napisze sobie sam. Ja zazwyczaj udostępniam źrodla, nie robie tego tylko wtedy gdy sie mocno wstydze kodu
W pewnym sensie się z Tobą zgadzam, ale nie do końca. Moim zdaniem programy pisane na mikrokontrolery powinny być udostępniane, z jednym tylko wyjątkiem, mianowicie gdy program jest bardzo skomplikowany i posiada funkcje ktorych autor nie chce ukazać chocby ze względu na jakiś "patent" lub dużą ilość czasu poświeconą na pisanie.
Jeśli chodzi to o pisanie programów na PC to hmm, jestem zwolennikiem open source, ponieważ można się z tego wiele nauczyć. Oczywiście tak jak napisałeś, autorzy powinni udostępniać kody najważniejszych części programu, czyli tak jak w przypadku generatora audio byłyby to funkcje związane z k. dzwiekową. Pozostałych części udostępniać nie musi, bo po co? Jeśli ktoś programuje, to interfejs napisze sobie sam. Ja zazwyczaj udostępniam źrodla, nie robie tego tylko wtedy gdy sie mocno wstydze kodu
a tym razem `Generator DDS`
Witam
Pozwolę sobie odświeżyć ten nieco zapomniany temat ponieważ:
https://elportal.pl/ftp_05/200703dds.zip - marcowo-okładkowy projekt "Generator DDS"
Jak łatwo zgadnąć, w udostępnionym archiwum jest tylko wersja wykonywalna,
a kodów źródłowych - brak. Nie wiem czy wypada dopisać - jak zwykle.
I w ten oto sposób dziś wieczór, zamiast potestować sobie jak ten syntezer działa, będę
jak ta nieszczęsna sierota siedziała i dziubała program, który mi syntezer skonfiguruje.
Ale ok, poradzę sobie.
Tylko jedna rzecz, nawiązując do wypowiedzi powyżej...
Jeżeli rzeczywiście program na PC zawiera jakieś 'szczególne dobra intelektualne'
to niech przynajmniej w archiwum pojawią się krytyczne fragmenty - tu: funkcje/procedury
ładujące konfigurację do kostki, albo przynajmniej niech ich listingi pojawią się w artykule
w formie ramek. To naprawdę zaoszczędzi wiele czasu osobom, które z danego artykułu
chcą skorzystać, a o takie sprawy przecież można zadbać już na etapie przygotowywania
materiałów do publikacji, no tak?
Powyższe oczywiście traci sens, jeżeli kod źródłowy przypomina groch z kapustą
(z całym szacunkiem dla w/w potrawy)....no wtedy rzeczywiście może lepiej nie...
A czy ktoś z Redakcji się w/w przejmie i tego typu projekty będą w przyszłości kompletne?
Naiwność nakazuje myśleć, że tak. A póki co jest - jak jest.
N.
Pozwolę sobie odświeżyć ten nieco zapomniany temat ponieważ:
https://elportal.pl/ftp_05/200703dds.zip - marcowo-okładkowy projekt "Generator DDS"
Jak łatwo zgadnąć, w udostępnionym archiwum jest tylko wersja wykonywalna,
a kodów źródłowych - brak. Nie wiem czy wypada dopisać - jak zwykle.
I w ten oto sposób dziś wieczór, zamiast potestować sobie jak ten syntezer działa, będę
jak ta nieszczęsna sierota siedziała i dziubała program, który mi syntezer skonfiguruje.
Ale ok, poradzę sobie.
Tylko jedna rzecz, nawiązując do wypowiedzi powyżej...
Jeżeli rzeczywiście program na PC zawiera jakieś 'szczególne dobra intelektualne'
to niech przynajmniej w archiwum pojawią się krytyczne fragmenty - tu: funkcje/procedury
ładujące konfigurację do kostki, albo przynajmniej niech ich listingi pojawią się w artykule
w formie ramek. To naprawdę zaoszczędzi wiele czasu osobom, które z danego artykułu
chcą skorzystać, a o takie sprawy przecież można zadbać już na etapie przygotowywania
materiałów do publikacji, no tak?
Powyższe oczywiście traci sens, jeżeli kod źródłowy przypomina groch z kapustą
(z całym szacunkiem dla w/w potrawy)....no wtedy rzeczywiście może lepiej nie...
A czy ktoś z Redakcji się w/w przejmie i tego typu projekty będą w przyszłości kompletne?
Naiwność nakazuje myśleć, że tak. A póki co jest - jak jest.
N.