(auto)transformator AS400/1

Jeżeli bezskutecznie poszukujesz danych technicznych elementów elektronicznych to jest to dobre miejsce do zadawania pytań.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
RcTomek
Moderator
Posty: 243
Rejestracja: 27 wrz 2007, 21:15
Lokalizacja: Głogów / Wrocław

(auto)transformator AS400/1

Post autor: RcTomek » 02 lut 2008, 22:02

Witam,
poszukuję paramertów autotransformatora AS400/1 Unitra-Zatra. W googlu nic konkretnego nie znalazłem. Patrząc na oznaczenie wnioskuję, że jego moc to 400VA... jeśli się mylę, to proszę o sprostowanie.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 10 lut 2008, 17:27

Z tego co ja znalazłem wynika ze były to trafa o mocy 300VA i przekładni 1:1 plus pare dodatkowych uzwojeń prawdopodobnie o procentowym stosunku 2,5,10,15% I używane były w automatycznych regulatorach napięcia w zastosowaniach domowych. Masz fotkę takiego transformatora?

Awatar użytkownika
RcTomek
Moderator
Posty: 243
Rejestracja: 27 wrz 2007, 21:15
Lokalizacja: Głogów / Wrocław

Post autor: RcTomek » 11 lut 2008, 12:25

Tutaj jest fotka tego trafa:
Kliknij, aby powiększyć.
Obrazek
Wybadałem, że transformator ma uzwojenie pierwotne na wyprowadzeniach 1, 2 i dwa uzwojenia wtórne. Pierwsze ma wyprowadzenia z przodu (wraz z odczepami) a drugie z tyłu (z jednym odczepem).
Kolejne napięcia na pierwszym uzwojeniu to: 13V, 13V, 15V i 17V (wartości nieco przybliżone).
Drugie uzwojenie: 2x po ok. 19V.

Chodziło mi głównie o moc i prądy jakie można "wyciągnąć" z poszczególnych wyprowadzeń. Planuję zrobić wydajny zasilacz laboratoryjny ( http://www.electronics-lab.com/projects ... index.html ). Trochę szkoda byłoby marnować taki mocny transformator... 300VA to dużo. Akurat mam taki pod ręką.

P.S. Wymontowałem go do dawno temu ze starego stabilizatora napięcia Unitry :D

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 11 lut 2008, 13:39

Ale do tego zasilacza potrzebujesz transformatora o napięciu wyjściowym 24V AC i mocy około 100-120VA

Awatar użytkownika
RcTomek
Moderator
Posty: 243
Rejestracja: 27 wrz 2007, 21:15
Lokalizacja: Głogów / Wrocław

Post autor: RcTomek » 11 lut 2008, 14:18

joon pisze:Ale do tego zasilacza potrzebujesz transformatora o napięciu wyjściowym 24V AC i mocy około 100-120VA
Wiem..
Kolejne napięcia na pierwszym uzwojeniu to: 13V, 13V, 15V i 17V (wartości nieco przybliżone).
Drugie uzwojenie: 2x po ok. 19V.
..dlatego też mogę wziąć napięcie z 3 i 5 wyprowadzenia (13+13=26V). Kombinacje mogą być różne. Na skrajnych wyprowadzeniach tego uzwojenia mam ok. 60V.

P.S. Trochę źle napisałem z tymi napięciami. Podałem napięcie pomiędzy 3,4 4,5 5,6 i 6,7.
Poprawnie to:
3 - 4: 13V
3 - 5: 26V
3 - 6: 44V
3 - 7: 60V

ptolek
Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 28 sie 2005, 16:55
Lokalizacja: Kraków

Post autor: ptolek » 11 lut 2008, 15:40

Chcesz użyć autotransformatora w zasilaczu? Życie ci niemiłe? Odpuść to, bo odizolowanie od sieci energetycznej w zasilaczu labolatoryjnym jest bardziej niż niezbędne. Chyba, że ten autotransformator ma przez pomyłkę jakieś oddzielne uzwojenie odizolowane od reszty, w co nie wierzę.
Musiałbyś całego przewinąć.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 11 lut 2008, 15:45

Ten prawdopodobnie ma osobne uzwojenie pierwotne, a nazwa autotransformator została zastosowana z tego powodu że ten transformator pracował jako stabilizator napięcia sieciowego, a jak wiadomo "zwykły" autotransformator też może tak pracować.

ptolek
Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 28 sie 2005, 16:55
Lokalizacja: Kraków

Post autor: ptolek » 11 lut 2008, 16:22

No tak, w pierwszej chwili pomyślałem, że może autor pytania nie zdaje sobie sprawy, że te uzwojenia nie są odizolowane. Na wszelki wypadek ostrzegłem.
Nawet gdyby nie były odizolowane to można rozciąć drut przy odczepach.
26V napięcia zmiennego to trochę dużo, jak na tamten zasilacz, bo to daje ok. 40V napięcia zasilającego wzmacniacze operacyjne U2 i U3, mogą tego nie wytrzymać. Można zmienić diodę Zenera D7 np. na 3,3V ale to dalej ok. 38V dla wzmacniaczy.
Z przekroju drutu i przyjętej gęstości prądu ok. 3-4A/mm^2 możesz policzyć przybliżoną maksymalną wartość prądu uzwojeń.
P.S. Upewnij się, że uzwojenie 1-2 może być użyte jako pierwotne - najlepiej byłoby zmierzyć prąd jałowy tak podłączonego transformatora, lub po prostu sprawdzić, czy się nie grzeje. Nie wiem jak był podłączony w stabilizatorze napięcia, stąd wątpliwości.

Awatar użytkownika
RcTomek
Moderator
Posty: 243
Rejestracja: 27 wrz 2007, 21:15
Lokalizacja: Głogów / Wrocław

Post autor: RcTomek » 11 lut 2008, 17:01

ptolek pisze:No tak, w pierwszej chwili pomyślałem, że może autor pytania nie zdaje sobie sprawy, że te uzwojenia nie są odizolowane. Na wszelki wypadek ostrzegłem.
Jak najbardziej zdaję sobie z tego sprawę, przed założeniem tematu poczytałem trochę o tym. Uzwojenie pierwotne jest oddzielone od wtórnego, tak jak wspomniał joon. Właściwy autotransformator to stanowił on w połączeniu z układem sterującym i pięcioma przekaźnikami.
26V napięcia zmiennego to trochę dużo, jak na tamten zasilacz, bo to daje ok. 40V napięcia zasilającego wzmacniacze operacyjne U2 i U3, mogą tego nie wytrzymać. Można zmienić diodę Zenera D7 np. na 3,3V ale to dalej ok. 38V dla wzmacniaczy.
W tej kwestii nie ma akurat problemu, poniweaż planuję zasilać wzmacniacze operacyjne z osobnego źródła.
P.S. Upewnij się, że uzwojenie 1-2 może być użyte jako pierwotne - najlepiej byłoby zmierzyć prąd jałowy tak podłączonego transformatora, lub po prostu sprawdzić, czy się nie grzeje. Nie wiem jak był podłączony w stabilizatorze napięcia, stąd wątpliwości.
Trafo nie grzeje się, nawet pod znacznym obciążeniem.

ODPOWIEDZ